9°   dziś 4°   jutro
Piątek, 13 lutego Grzegorz, Katarzyna, Jordan, Lesław

"Średniowiecze znów pod Wawelem". Mieszkaniec Tymbarku proponuje samorządowy odwet za krakowską Strefę Czystego Transportu

Opublikowano  Zaktualizowano 

Wprowadzona w Krakowie Strefa Czystego Transportu (SCT) budzi coraz większy gniew wśród mieszkańców Małopolski, w tym naszego regionu. Do naszej redakcji oraz włodarzy okolicznych miast i powiatów trafił ostry list mieszkańca Tymbarku. Padają w nim oskarżenia o segregację majątkową i propozycja drakońskich kar dla krakowskich urzędników wjeżdżających na teren sąsiednich samorządów.

Krakowska SCT obowiązuje od 1 stycznia i – mimo zapewnień tamtejszego magistratu o trosce o zdrowie – dla wielu mieszkańców Limanowszczyzny i okolic oznacza po prostu głębokie sięgnięcie do portfela. Codzienne dojazdy do pracy, na uczelnię czy do specjalistycznych szpitali stały się dla posiadaczy starszych aut jeszcze bardziej kosztowne.

Jakub Duda z Tymbarku w liście rozesłanym do kilkudziesięciu samorządów (w tym do starostów i burmistrzów) nie przebiera w słowach. Wprost zarzuca władzom stolicy województwa dyskryminację.

– Prezydent miasta Krakowa, głosami oczywiście radnych, wprowadził ustawę tzw. Strefę Czystego Transportu (SCT), która to wyklucza mieszkańców spoza Krakowa ze względu na stan posiadania. Niewątpliwie jest to segregacja ludzi pod względem ekonomicznym – pisze mieszkaniec Tymbarku.

Autor listu zwraca uwagę, że uchwała uderza przede wszystkim w osoby z ościennych powiatów, napędzające krakowską gospodarkę. Jego diagnoza sytuacji jest bezlitosna:

– Można powiedzieć, że średniowiecze znów zawitało pod Wawel, do którego to bram nie wpuszcza się pospólstwa i plebsu.

1000 zł za godzinę. Czas na kontruderzenie?

Skoro Kraków narzuca opłaty, dlaczego inne samorządy mają biernie się temu przyglądać? Mieszkaniec naszego powiatu apeluje do władz o zdecydowane i adekwatne "działanie odwetowe ustawodawcze".

Zaproponował przyjęcie lokalnych uchwał, które nakładałyby obowiązek uiszczenia specjalnej opłaty za wjazd na tereny podkrakowskich (i nieco dalszych) powiatów dla samochodów prywatnych i służbowych prezydenta Krakowa oraz radnych, którzy poparli SCT.

– Opłata powinna wynosić 1000 zł za każdą rozpoczętą godzinę wjazdu na w/w tereny. Kwota ta musi być adekwatna do środków, które płacą mieszkańcy naszych powiatów. Przyzwolenie na łamanie podstawowych praw obywatelskich, w szczególności nas, mieszkańców województwa małopolskiego, powinno być chronione przez naszych przedstawicieli w każdym z powiatów w naszym województwie – podsumowuje Jakub Duda. 

Bunt samorządów rośnie

Bunt przeciwko jednostronnym decyzjom krakowskich radnych rozlewa się po całej Małopolsce. Włodarze innych gmin już wytaczają działa:

  • Bochnia: Rada Miasta przyjęła rezolucję, wprost oskarżając Kraków o politykę dyskryminującą i wzywając inne samorządy do oporu.

  • Niepołomice: Pojawił się projekt wprowadzenia opłat parkingowych m.in. przy Puszczy Niepołomickiej, wymierzony w krakowian szukających weekendowego relaksu, przy jednoczesnych preferencjach dla "swoich".

  • Kocmyrzów-Luborzyca: Przewodniczący Rady Gminy, Grzegorz Marzec, podsumowuje krótko: "Mieszkańcy czują się dyskryminowani". Uderza to m.in. w rolników dowożących swoje towary.

Nawet Zarząd Województwa Małopolskiego przyznaje, że przepisy wprowadzają "niepotrzebne podziały", a granice strefy są absurdalnie niedostosowane do parkingów Park&Ride.

Ekologia czy czysty biznes? Fakty i koszty

Władze Krakowa zasłaniają się troską o płuca mieszkańców i ustawą o elektromobilności (która, co warto podkreślić, nie narzuca tak szerokich granic strefy). Tymczasem liczby pokazują, że SCT to maszynka do robienia pieniędzy. Tylko w pierwszym miesiącu funkcjonowania z opłat abonamentowych i godzinowych (blisko 243 tys. wpłat) do kasy Krakowa wpłynęło 4,1 mln zł.

Jak obecnie wyglądają twarde zasady SCT?

  • Opłaty karne: Za wjazd autem niespełniającym norm trzeba zapłacić: 2,5 zł za godzinę5 zł za dzień, lub 100 zł za miesiąc.

  • Minimalne wymogi emisyjne: Samochody benzynowe (i LPG) muszą spełniać normę minimum Euro 4 lub być wyprodukowane po 2005 r. Diesle potraktowano surowiej – tu wymagana jest norma Euro 6 (rocznik 2014 dla aut osobowych).

  • Dokręcanie śruby: Opłaty będą z roku na rok rosnąć, a w 2029 roku wjazd starszymi samochodami zostanie całkowicie i bezwzględnie zakazany.

Wiceprezydent Krakowa Łukasz Sęk przebąkuje w lokalnej prasie, że "docelowo zapewne jakieś korekty w strefie będą". 

Czy popierasz pomysł Jakuba Dudy?

TAK NIE
Dziękujemy za oddanie głosu !
TAK: 240 NIE: 33

Komentarze (0)

Nie dodano jeszcze komentarzy pod tym artykułem - bądź pierwszy
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
""Średniowiecze znów pod Wawelem". Mieszkaniec Tymbarku proponuje samorządowy odwet za krakowską Strefę Czystego Transportu"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na [email protected]