Duud
Komentarze do artykułów: 89
WięcejWidzę że część z tego to plany przeszacowane i ucieczka do przodu. I nie przeszkadza mi to zupełnie bo dopóki są plany to coś można zrealizować. Nawet jeśli to będzie tylko jakiś wycinek to jesteśmy o ten wycinek do przodu. I w drugą stronę - bardzo mi przeszkadza podejście "Nie róbmy niczego". Remont parkingu to jest coś z czego może być dumny właściciel domu a nie cel do zrealizowania w pięcioletniej kadencji. Przeszkadza mi jeszcze bardziej że część radnych z głupoty ale część z pełną premedytacją zmierza do sytuacji w której będzie prowizorium i budżet od RIO. Wolą doprowadzić do całkowitego zastoju byle tylko przy okazji zaszkodzić Wójtowi. Z jednej strony według nic inwestycje mają być wydumane i niemożliwe do zrealizowania ale z drugiej czują potrzebę żeby je zablokować. To jest wzajemnie sprzeczne, to jest przyznanie że realizacja jest możliwa tylko my nie chcemy żadnych inwestycji
Zastanawiam się po co właściwie Ci ludzie chcieli zostać radnymi? Ok, nie zastanawiam się bo wiem, chcieli dostawać diety i to jedyna motywacja. Tylko jak to jest możliwe że ludzie którzy z całej siły walczą żeby nie robić nic i sprzedają wszystkim wizję w której remonty to jest rozwój są w stenie dostać się do rady po raz kolejny?Ok poprzedni wójt przetrwał trzy kadencje z planem "nic nie robimy" i był w tym tak konsekwentny ze nawet kiedy już wszystkim dawali na siłę pieniądze to okazało się że trzy kadencje to za mało żeby być gotowym do choćby jednej większej inwestycji i pieniądze przepadły.Tylko jego już nie ma, spora część radnych też już się zmieniła i można było się spodziewać że to myślenie się skończyło. Jak oni chcą zrobić cokolwiek wartościowego jeśli nie tylko sami boją się myśleć o czymś co nie jest wegetacją ale to że ktoś inny może mieć jakiś plan jest dla nich przerażające?
Zabezpieczenie finansowe? To napiszesz z jakich środków i w jaki sposób chcieli je pozyskać?