Życie folklorem na sto procent
Monika Florek zapuściła korzenie w Łomnicy i nic jej już stamtąd nie wyrwie. Pokochała folklor górali nadpopradzkich i w archiwach muzeum odkrywa jego dawne brzmienia. Owocem tej pasji jest powstający właśnie śpiewnik. Ale także hodowla czarnych owiec czy zbliżająca się wielkimi krokami impreza pasterska na Obidzy.
- Skąd się wzięła muzyka w Pani życiu?
- Ona była od zawsze, bo u nas w domu się śpiewało. Podam przykład. Mój ojciec chrzestny pracując przy budowie domu z moim tatą mówił: Ty rób, a ja będę ci śpiewał (śmiech). A potem babcia kupiła mi pianino i tak było rzeczywiście w moim przypadku - babcia za mnie sprzątała, a ja wtedy grałam.
- Jak wyglądała droga od pianina do skrzypiec?
Zobacz również:
Powołano specjalny zespół policyjny związku ze śmiercią 36-latka
Od 1 września zakaz komórek m.in. w podstawówkach; do końca roku obowiązują dotychczasowe zasady
- Za skrzypce wzięłam się już jako dorosła osoba. Kiedy studiowałam, mój kolega Marcin Pokusa z akademika, dziś znany jako frontman kapeli Siewcy Lednicy, przyniósł mi skrzypce, na których nie grał.
- Kiedy okazało się, że to muzyka regionalna jest Pani żywiołem?
- To było jedenaście lat temu, kiedy przeprowadziłam się do Łomnicy. Poszłam wtedy na próbę do zespołu Dolina Popradu i to była masakra. Ledwo to przeżyłam, ale potem było już coraz lepiej. Po dwóch latach znalazłam w Łomnicy chętnych do założenia kapeli i wtedy zaczęło się życie folklorem na sto procent. Teraz zawsze jak coś robię, to ma to związek z folklorem, muzyką ludową albo kulturą ludową. Tak jak to było kiedyś… muzyka nie była oderwana od codzienności, tylko jej towarzyszyła. Tak też jest u mnie: hodowla owiec czy zajęcia gospodarskie splatają się z muzyką.
- Łomnica nie jest Pani rodzinną miejscowością..
- Pochodzę z Sądecczyzny, ale nie z Łomnicy. Mieszkałam w różnych miejscach. Łomnica to już ósme, ale nie zamierzam się stąd wyprowadzać, bo tutaj zapuściłam korzenie.
- Kiedy zaczęła Pani tropić w archiwach zapomniane nuty i słowa dawnych pieśni regionalnych?
- Przez lata byliśmy przekonani, że o muzyce Piwnicznej nikt nie pisał. Spiritus movens mojej pasji była pani Maria Załuska Brylak, emerytowana kustosz Muzeum Okręgowego w Nowym Sączu. Podczas studium folklorystycznego namówiła mnie, żeby pojechać i sprawdzić, czy w muzeum w Krakowie nie kryją się jakieś dokumenty. Kolejną osobą, która mnie do tego skłoniła, był Andrzej Talar, który wspomniał mi, że natknął się na nuty z Piwnicznej. Wybrałam się więc do muzeum i to, co zobaczyłam mnie olśniło! Po pierwsze dlatego, że tego jest tak dużo i jest takie stare, bo aż z 1909 i 1910 roku. Kiedy przyniosłam nuty do domu i zaczęłam grać, olśniło mnie z kolei to, że te utwory są tak archaiczne w swoim formie. Większość wskazuje na spiskie korzenie kulturowe.
- Ktoś z okolic Piwnicznej, Łomnicy pamięta jeszcze te utwory?
- Najstarsi mieszkańcy sami z siebie nie śpiewali tych piosenek, gdy odwiedzałam ich z dyktafonem. Jednak gdy zaczęłam im śpiewać, to coś się w nich odblokowało i zaczęli sobie je przypominać. Z resztą po odkryciu materiałów ten folklor nie został schowany pod pierzynę. Gra go zespół Dolina Popradu i dwa zespoły, które prowadzę. Z kapelą Piyrogi Łomnicońskie nagraliśmy płytę „Cysto góralsko muzyka”. Nosi ona ten tytuł, bo czerpaliśmy go z archaicznych utworów, których cecha charakterystyczna objawia się w skalach modalnych. Dlatego ta muzyka zupełnie inaczej brzmi.
- Kolejnym wyzwaniem jest śpiewnik…
- Znajdą się w nim wszystkie materiały, które udało mi się zgromadzić. Nie tylko te przywiezione z muzeum w Krakowie, bo mam też wiele piosenek pozbieranych od mieszkańców i odnalezionych w starych książkach. Jest to około 350 melodii. W tej chwili jestem na etapie przepisywania nut, które zarejestrowałam swoim dyktafonem. Ta publikacja to nie będą same piosenki wydrukowane bez komentarza. Chcę, żeby była początkiem monografii. Być może, ktoś na tej podstawie zacznie pisać pracę naukową? Śpiewnik jest jednak przede wszystkim dla zwykłych ludzi, a to dlatego, że dziś mamy tendencję, żeby grać „cudze”. Liczę, że ta muzyka zebrana w jednym miejscu pokaże, jak bardzo jest bogaty ten region.
***
Najbliższe wydarzenie, podczas którego zabrzmi prawdziwa góralska muzyka, to Święto Karpat na terenie Obidzy w gminie Piwniczna-Zdrój, które odbędzie się 25 i 26 czerwca. Pierwszego dnia o 15.30 zapłonie pasterska watra. Potem zaplanowano konkurs gry na instrumentach pasterskich „Wałasi, ojce nasi”. Następnie przyjdzie czas na gawędy o zwyczajach świętojańskich i koncerty. Drugi dzień imprezy będzie należał do rękodzielników i artystów ludowych, którzy urządzą specjalne konkursy. Będzie też można zobaczyć wystawę na cześć niedawno zmarłego regionalisty Edwarda Gruceli. Temu wszystkiemu będzie towarzyszyć granie, które jak zapewniają organizatorzy, zamilknie dopiero gdy muzykom braknie sił.
Czytaj w Dobrym Tygodniku Sądeckim: https://issuu.com/dobrytygodnik/docs/25_2016
Rozmawiała Krystyna Pasek
Fot. Z arch. M. Florek
Może Cię zaciekawić
Tusk: Rosja szykuje się do eskalacji, najbliższe 7-8 miesięcy będzie krytyczne
Tusk podczas piątkowego spotkania z uczestnikami Campusu Polska Przyszłości w Olsztynie został m.in. zapytany o wizytę dyrektora CIA Johna Ratcli...
Czytaj więcejW najbliższą niedzielę sklepy będą czynne
W najbliższą, a zarazem ostatnią w tym roku wakacyjną niedzielę placówki handlowe będą czynne. Kolejne niedziele handlowe w tym roku przypadaj...
Czytaj więcejOd 1 września obowiązkowa edukacja zdrowotna, moduł o zdrowiu seksualnym - dla chętnych
W roku szkolnym 2026/2027 w planach lekcji znajdzie się nowy przedmiot obowiązkowy - edukacja zdrowotna. Nie jest on jednak nowością w szkole - w ...
Czytaj więcejPlecak ewakuacyjny; zalecenia na wypadek sytuacji kryzysowych
W plecaku ewakuacyjnym w momencie wystąpienia zagrożenia i konieczności natychmiastowej samoewakuacji powinny się znaleźć rzeczy, które pozwol�...
Czytaj więcejSport
Słońce, emocje i triumf Mariusza Doktora
Po ostatnich zmaganiach w niemal zimowej aurze, niedzielny turniej był prawdziwą nagrodą dla lokalnych graczy. 10 zawodników stanęło do walki o ...
Czytaj więcejMichał Probierz zrezygnował z funkcji selekcjonera piłkarskiej reprezentacji Polski
"Doszedłem do wniosku, że w obecnej sytuacji najlepszą decyzją dla dobra drużyny narodowej będzie moja rezygnacja ze stanowiska selekcjonera" - ...
Czytaj więcejSukces Limanowskiej Grupy Rowerowej na L’Étape Poland by Tour de France 2025
Mateusz Dyrek na podium – drugie miejsce w klasyfikacji generalnej Największy sukces podczas tegorocznej edycji odniósł Mateusz Dyrek, któ...
Czytaj więcejKlaudia Zwolińska z brązowym medalem Mistrzostw Świata!
Pochodząca z Kłodnego (gmina Limanowa) Klaudia Zwolińska zdobyła przed chwilą brązowy w Mistrzostwach Świata w kajakarstwie górskim (K1) ...
Czytaj więcejPozostałe
Zmarł śp. ks. prałat Jan Zając
Ks. Jan Zając urodził się 24 stycznia 1955 roku w Limanowej, jako syn Stefana i Walerii z domu Tabor. Pochodził z parafii Szyk. Egzamin dojrzało�...
Czytaj więcejMemento 2025. Diecezja Tarnowska pożegnała w minionym roku 37 kapłanów
Pełna lista zmarłych kapłanów (Memento 2025) Poniżej publikujemy pełne zestawienie kapłanów z Diecezji Tarnowskiej oraz zakonników posługuj...
Czytaj więcejZmarł śp. ks. Stanisław Maciuszek
Ks. Stanisław Maciuszek urodził się 1 lutego 1951 roku w Rogach, jako syn Józefa i Stefanii z domu Olszak. Pochodził z parafii Podegrodzie. Egzam...
Czytaj więcejZmarł śp. ks. Józef Żurkowski
Ks. Józef Żurowski urodził się 22 marca 1955 roku w Pilźnie, jako syn Edwarda i Ireny z domu Kotlarz. Pochodził z parafii Najśw. Maryi Panny Kr...
Czytaj więcej-
Tusk: Rosja szykuje się do eskalacji, najbliższe 7-8 miesięcy będzie krytyczne
-
W najbliższą niedzielę sklepy będą czynne
-
Od 1 września obowiązkowa edukacja zdrowotna, moduł o zdrowiu seksualnym - dla chętnych
- Plecak ewakuacyjny; zalecenia na wypadek sytuacji kryzysowych
- Wybór zarządu regionu małopolskiego KO - po wyborach na prezydenta Krakowa


Komentarze (0)