Miliony Polaków obgryzało tego dnia paznokcie przed telewizorami
W 35. rocznicę porozumień sierpniowych Leszek Zegzda - członek Zarządu Województwa Małopolskiego i Andrzej Szkaradek - legendarny przywódca sądeckiej Solidarności – kiedyś polityczni przyjaciele, dziś przeciwnicy, w studio Regionalnej Telewizji Kablowej dyskutowali m.in. o tym, co zostało z dawnych ideałów „S”.
- Panowie, jak zapamiętaliście 31 sierpnia 1980 r.? Jakie macie osobiste wspomnienia tego dnia, bo gdyby to działo się dzisiaj, to zapamiętalibyście ten moment, jako bardzo upalny ostatni dzień wakacji.
ANDRZEJ SZKARADEK: - No właśnie tamten dzień był też bardzo upalny. Tamten sierpień był bardzo podobny do tego sierpnia. Mnie się kojarzy właśnie z piękną pogodą. O tym, co wydarzy się w Gdańsku wiedzieliśmy już wcześniej. Byliśmy pokoleniem, które słuchało radia Wolna Europa, więc wszystkie informacje pochodziły stamtąd. Wiedzieliśmy, że dzień wcześniej podpisano porozumienie w Szczecinie, zatem czekaliśmy, czy to ważniejsze porozumienie Gdańskie zostanie podpisane czy nie. Oczywiście wiadomo już było, że po zakładach są pewne ruchy, próby zakładania wolnych związków zawodowych.
- To był nerwowy dzień, czy dzień pełen nadziei?
SZKARADEK: - Nerwowy, bo jako słuchacze Radia Wolna Europa, i jako ci, którzy się tym interesowali, wiedzieliśmy też wtedy już o roli Służby Bezpieczeństwa. I to nie jest tak, że nawet czekając 31 sierpnia, czy zostaną podpisane porozumienie, esbecy siedzieli w swoich gabinetach i też słuchali. Oni pracowali w terenie i to bardzo mocno.
LESZEK ZEGZDA: - Ten dzień miliony Polaków spędziło przed telewizorami obgryzając paznokcie i ciesząc się niesamowicie takimi widokami, które były wtedy naprawdę niecodzienne. Ten wielki i oczywiście mityczny już długopis z jednej strony, a z drugiej ta Matka Boska w klapie Lecha Wałęsy. Na tamte czasy to była niezwykła manifestacja i ten NSZZ, który był absolutnym symbolem wolności. Ja w tym roku, kiedy po raz pierwszy wybuchała Solidarność, szedłem pierwszy raz z pielgrzymką warszawską do Częstochowy. Pielgrzymka szła trochę wcześniej, bo pod koniec lipca i początkiem sierpnia, a wtedy zaczynały się w kraju pierwsze strajki. Stanęły tramwaje w Warszawie, w Lublinie przyspawano wagony do torów. I my, idąc w tej pielgrzymce, takie informacje otrzymywaliśmy. To nas elektryzowało, czuliśmy, że coś się gotuje, a później jak poszła ta fala wielkich strajków, to już te socjalne rzeczy były tak naprawdę przykrywką. Tam szło o wolność!
- Gdyby tamte wydarzenia działy się 31 sierpnia tego roku, to pewnie wrzucilibyście informację o porozumieniach sierpniowych na Facebooka, smsy byście powysyłali do znajomych…
ZEGZDA: - I na pewno zablokowalibyśmy sieć (śmiech).
- A wtedy spotkaliście się gdzieś po podpisaniu porozumień?
SZKARADEK: - Nie, wtedy jeszcze tak dobrze się nie znaliśmy pomiędzy zakładami. Dopiero po podpisaniu porozumień były próby zorganizowania się na terenie miasta, województwa itd. To był kolejny etap – próba organizowania się w związkach zawodowych. Wtedy wybuchały takie strajki solidarnościowe tutaj na Sądecczyźnie też - w WPK, w ZNTK, w NOWOMAG-u, a po dwie godziny strajkowały też inne przedsiębiorstwa. Myśmy zaczęli się lepiej poznawać we wrześniu. Z poszczególnych zakładów najodważniejsi ludzie spotykali się i próbowali założyć struktury miejskie i wojewódzkie związku – tak powstał zarząd regionu, czy delegatura w Nowym Sączu.
ZEGZDA: - A ja byłem wtedy studentem. To zupełnie inna historia niż Andrzeja, bo myśmy się wtedy organizowali na uczelni. Ja byłem wtedy w Lublinie i z Nowym Sączem nie maiłem nic wspólnego. W ogóle kwestia opowiadania dziś tego młodym ludziom to kłopot, bo oni nie rozumieją tamtych realiów i klimatów jakie wówczas panowały.
- Bo wtedy nie tylko nie było tylko Facebooka, ale nie było też nic na półkach w sklepach.
ZEGZDA: - W ogóle wszystko wtedy było ograniczone w sensie wolnościowym. Wszystko było koncesjonowane. Na wszystko trzeba było mieć zezwolenie władz. Ten sierpień 1980 to był taki wybuch wolności. Myśmy byli oszołomieni. Zresztą do końca myśmy tej wolności dobrze nie wykorzystali...
SZKARADEK: - A pan Molendowicz, jako dziennikarz to by musiał wówczas latać do zatwierdzenia każdej audycji w telewizji i każdego tekstu w gazecie do cenzury na Narutowicza.
- Ja nie wiem czy chciałbym być dziennikarzem w takiej sytuacji, gdybym musiał każde pytanie, z kimś konsultować.
ZEGZDA: Dlatego właśnie zniesienie cenzury było wtedy jednym z podstawowych postulatów. Absolutna rewolucja!
SZKARADEK: Rewolucja w skali Europy, przecież nie przypadkiem się mówi, że Solidarność przyniosła wolność nie tylko Polsce, ale całej Europie wschodniej.
- Pozwolę sobie na taki cytat: „Solidarność to znaczy jeden i drugi. Skoro brzemię, to brzemię niesione razem we wspólnocie, a więc nigdy jeden przeciw drugiemu, nigdy jedni przeciw drugim”. Kto to powiedział i czy Polska 35 lat później nie wygląda tak trochę tak, że jeden występuje przeciw drugiemu. Od kilku dni nie mówi się niczym innym jak tylko o tym, że są dwa odrębne obchody sierpnia 80.
SZKARADEK: - My niepotrzebnie robimy z tego powodu tragedię. We wszystkich rocznicowych audycjach mówiłem, że wiele rzeczy nam się udało, ale nie udało nam się życie polityczne. Relacje między partiami były i są, moim zdaniem, złe.
ZEGZDA: - To jest wielki problem obecnie wykorzystanie tej wolności w Polsce. Wolność to także różnica zdań i to jest naturalne, że różnimy się w pewnych sprawach. Dyskusja na temat zakresu kompromisu w podejmowaniu trudnych decyzji zawsze będzie wyzwalała emocje. Problem jest w tym, że obecnie zamiast dialogu jest krzyk, wrzask, buczenie, obrażanie i rzucanie potwarzy. W latach osiemdziesiątych, począwszy od sierpnia były dwie cechy charakterystyczne: bardzo namiętne i ostre dyskusje wewnątrz obozu Solidarności, a z drugiej strony zdolność do zasiadania do stołu nawet z wrogami politycznymi, mimo że były to długie i bardzo trudne negocjacje. Dzisiaj przeciwnicy polityczni nie potrafią nawet dwie godziny z sobą rozmawiać.
Rozmawiał Wojciech Molendowicz
Całość rozmowy na: www.tv.rtk.pl
Może Cię zaciekawić
Sondaż: 33,2 proc. uważa, że ich poziom życia pogorszył się po wyborach; 28,2 proc. - przeciwnie
Uczestnikami badania były osoby zamieszkałe w miastach powyżej 50 tys. mieszkańców. Zadano im pytanie, jak od ostatnich wyborów parlamentarnych,...
Czytaj więcejKardynał Ryś: 14 marca w archidiecezji krakowskiej rozpocznie się synod
List pasterski metropolity krakowskiego na Wielki Post zostanie odczytany w niedzielę w kościołach na terenie archidiecezji. W dokumencie kardynał...
Czytaj więcejKolejna diecezja powołała Zespół Prawno-Historyczny ds. osób pokrzywdzonych w Kościele
Jak poinformował w piątek metropolita częstochowski abp Wacław Depo, zadaniem zespołu jest ustalenie wszystkich sprawców krzywd wśród duchowny...
Czytaj więcejUwaga na siarczysty mróz! Nawet -16°C
Alert IMGW dla powiatu limanowskiego Zgodnie z najnowszymi komunikatami służb, przed nami wyjątkowo mroźna noc. Ostrzeżenie meteorologiczne pier...
Czytaj więcejSport
Michał Probierz zrezygnował z funkcji selekcjonera piłkarskiej reprezentacji Polski
"Doszedłem do wniosku, że w obecnej sytuacji najlepszą decyzją dla dobra drużyny narodowej będzie moja rezygnacja ze stanowiska selekcjonera" - ...
Czytaj więcejSukces Limanowskiej Grupy Rowerowej na L’Étape Poland by Tour de France 2025
Mateusz Dyrek na podium – drugie miejsce w klasyfikacji generalnej Największy sukces podczas tegorocznej edycji odniósł Mateusz Dyrek, któ...
Czytaj więcejKlaudia Zwolińska z brązowym medalem Mistrzostw Świata!
Pochodząca z Kłodnego (gmina Limanowa) Klaudia Zwolińska zdobyła przed chwilą brązowy w Mistrzostwach Świata w kajakarstwie górskim (K1) ...
Czytaj więcejWiększość nie wypełnia zaleceń odnośnie aktywności fizycznej
Na jego podstawie można stwierdzić, że ćwiczą przede wszystkim ludzie młodzi, z przewagą mężczyzn, osoby pracujące, z miast powyżej 200 tys...
Czytaj więcejPozostałe
Budują potęgę PKP Intercity. Pokazana produkcja pierwszej kolejowej hybrydy
W halach produkcyjnych nowosądeckiego Newagu zaprezentowano pierwszy hybrydowy zespół trakcyjny (HZT) w barwach narodowego przewoźnika. To p...
Czytaj więcejBiskup Andrzej Jeż: ubolewam i przepraszam wszystkie osoby skrzywdzone
Biskup tarnowski Andrzej Jeż (zgodził się na podawanie pełnego nazwiska - PAP) stanął przed sądem w sprawie niezgłaszania niezwłocznie czynó...
Czytaj więcejUwaga na "szklankę"! Ostrzeżenie IMGW dla Małopolski
Zjawisko dotyczy w głównej mierze południowej części kraju, co doskonale widać na aktualnych mapach ostrzeżeń, gdzie pas od Dolnego Śląska a...
Czytaj więcejOd dziś nowe oznakowania sprzedawanych owoców i warzyw
Resort rolnictwa tłumaczył, że do tej pory, w przypadku sprzedaży owoców i warzyw bez opakowań – zgodnie z unijnymi przepisami – informacja ...
Czytaj więcej- Sondaż: 33,2 proc. uważa, że ich poziom życia pogorszył się po wyborach; 28,2 proc. - przeciwnie
- Kardynał Ryś: 14 marca w archidiecezji krakowskiej rozpocznie się synod
- Kolejna diecezja powołała Zespół Prawno-Historyczny ds. osób pokrzywdzonych w Kościele
- Uwaga na siarczysty mróz! Nawet -16°C
- Polska wychodzi z konwencji zakazującej użycia, składowania i produkcji min
Komentarze (0)