Sioux
Komentarze do artykułów: 17
WięcejA dziwiłem się, że żona przypchała auto do domu...
Zgadzam się w 100 procentach z autorem felietonu i też pisałem o tym w komentarzu przed wyborami: nawet cześć z tych, którzy podpisali się pod wnioskiem o referendum nie poszła do urn. Dlaczego? Bo zbyt silna była presja wójta, żeby zostać w domu,, bo aktywność w sieci różnych trolli, bo pracownicy gminy w komisji, bo kamery przed lokalami wyborczymi... Jeśli ilość glosujacych była podobno niższa od podpisanych pod wnioskiem o referendum to o czyms świadczy. Ale najgorzej świadczy o tym, kto kreuje się na wielkiego samorządowa, a błagał, nakazywal i straszył, żeby zostać w domu w referendalną niedzielę. I ten triumf, że nie wyszło... Żenada.
Nikt wójta chyba nie lubi. Ale samozadowolenie jest najważniejsze. Idę w niedzielę na referendum, bo nikt mi nie będzie mówił, żebym siedział w domu Stan wojenny jest, czy co?