Środa, 14 kwietnia
Berenika, Walerian, Justyna, Bernard, Martyna

Pewne zwycięstwo naszych szczypiornistek

03.10.2011 06:24:47 0 841

Wczorajszy dzień był długo wyczekiwany przez nowosądeckich fanów piłki ręcznej. Swoje zmagania ligowe rozpoczęły sądeckie szczypiornistki pod banderą Miejskiego Klubu Sportowego Olimpia/Beskid/Gór-Stal Nowy Sącz, powstałego po niedawnej fuzji dwóch lokalnych klubów.

Inauguracja sezonu miała nastąpić już tydzień wcześniej, ale mecz z AZS AWF Warszawa został przełożony. Kibice którzy przyszli oglądać to spotkanie na hali MOSiR-u, a wśród nich był również prezydent Ryszard Nowak, na pewno się nie zawiedli gdyż sądecki klub wysoko pokonał swojego rywala zespół AZS UMCS Lublin – 34:19 (15:11).

Początkowo w grze zawodniczek z Nowego Sącza widać było trochę nerwowości, co przekładało się na popełniane błędy. Wynikało to z faktu, iż zawodniczki połączonych klubów nie są jeszcze ze sobą zgrane, tak naprawdę był to dopiero ich pierwszy poważny mecz rozegrany wspólnie. Słaby początek zaowocował dosyć wyrównaną grą z niżej klasyfikowanym rywalem, w 11 minucie na tablicy widniał wynik 5:5, po czym na kilka bramek odskoczyły sądeczanki aby po kwadransie gry stan meczu wynosił 9:8. Był to ostatni moment kiedy zawodniczki drużyny przyjezdnej nawiązywały w miarę wyrównaną walkę z gospodyniami, które od 20 minuty stopniowo coraz bardziej udowadniały swoją wyższość na parkiecie.

Po przerwie na boisko wyszła odmieniona drużyna  MKS Olimpia/Beskid. Od pierwszych minut drugiej części przejęła inicjatywę w tym meczu nie pozwalając rywalkom na zbyt wiele. Dużo lepsza i bardziej szczelna gra w obronie oraz nastawienie się na szybkie kontry pozwoliło znacznie zmienić oblicze tego meczu. Nieskuteczne ataki Lublinianek szybko przeradzały się w kontry dające kolejne bramki na koncie nowosądeckiego klubu. Przewaga MKS-u stopniowo rosła, w 45 minucie wynik na tablicy to 23:12. Duża przewaga Sądeczanek skłoniła trenerkę Lucynę Zygmunt na przeprowadzenie kilku zmian w składzie, aby pozwolić zagrać większej liczbie zawodniczek. Do końca meczu obraz gry się nie zmienił, dużą przewagę utrzymywały zawodniczki z Nowego Sącza ustalając wynik końcowy na 34:19.

Wynik na pewno cieszy kibiców,  jednak sądecki zespół nie pokazał jeszcze pełni swoich możliwości. Pierwsza połowa upłynęła pod znakiem braku zgrania ale druga część meczu wyglądała już znacznie lepiej. Każdy kolejny pojedynek ligowy powinien skutkować  większym zgraniem a co za tym idzie zapewne lepszą grą. W najbliższy weekend drużyna MKS Olimpia/Beskid wyjedzie do województwa opolskiego, gdzie zmierzy się z tamtejszym Otmętem Krapkowicie, beniaminkiem pierwszej ligi.

Lucyna Zygmunt (trenerka MKS Olimpia/Beskid) po meczu:

- Cieszymy się ze zwycięstwa, ten pierwszy mecz nie był dla nas łatwy bo mieliśmy bardzo mało czasu aby się do niego przygotować. Zaczęliśmy nienajlepiej, trochę nerwowo ale z czasem gra zaczęła się powoli zazębiać i wyglądało to coraz lepiej. Zaczęliśmy sezon od zwycięstwa, o to nam chodziło aby wystartować jak najlepiej, zdobyć komplet punktów i patrzeć z podniesioną głową w przyszłość. Czeka nas jeszcze sporo pracy ale widać, że przynosi ona efekty, liczymy na to że będzie coraz lepiej.

Krzysztof Krawczyk (trener AZS UMCS Lublin):

- Przyjechaliśmy do Nowego Sącza aby zmierzyć się z najgroźniejszym rywalem w lidze. Niestety nie mogliśmy dzisiaj zagrać w optymalnym składzie z przyczyn organizacyjnych na naszej uczelni ale chcieliśmy powalczyć. Przygotowaliśmy sobie specjalną taktykę na ten mecz, pierwsza połowa wyglądała całkiem nieźle w naszym wykonaniu ale rzuciliśmy zbyt mało bramek. Tak jak sądziliśmy zespół gospodarzy postawił nam ciężkie warunki, mecz był bardzo trudny i nie udało się wywalczyć punktów. Szkoda że wynik tak wysoki, gdybyśmy przyjechali w pełnym składzie sądzę, że rozmiar porażki byłby niższy.

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in