Msza Wszechczasów powraca po 40 latach

23.08.2011 11:11:27 0 1354

Po 40 latach do Nowego Sącz powraca tzw. „stara” msza, zwana również Mszą Wszechczasów – łacińska, trydencka, przedsoborowa. Uroczystość w klasycznym ryzie rzymskim odbędzie się w czwartek, o godzinie 16, w kościele pod wezwaniem Św. Ducha.

Będzie to odpustowa msza ku czci Matki Bożej Pocieszania, z chorałem gregoriańskim. „Stara” msza powraca do Nowego Sącza dzięki proboszczowi ks. Andrzejowi Baranowi SJ. To dla niej nasi przodkowie wybudowali większość kościołów w mieście. Wywodzi się z czasów apostolskich i nieprzerwanie obecna była na całym świecie aż do 1969 r. Papież stopniowo przywraca ją do łask po przeszło 40 latach zapomnienia, gdy pojawił się nowy ryt. Jeden z najbliższych współpracowników papieża ks. kard. Castrillion Hoyos spytany przez „The Telegraph” o to, czy msza trydencka mogłaby być sprawowana w przyszłości w wielu parafiach, kardynał odpowiedział: - Nie "w wielu". We wszystkich parafiach! Ojciec święty daje dawną liturgię nie tylko dla tych kilku grup, które o nią proszą, ale dla wszystkich, aby każdy z nas znał ten sposób sprawowania mszy świętej.

Ksiądz kardynał przypomniał również, iż „czcigodna cisza w rycie trydenckim stanowi jeden ze skarbów, który katolicy, szczególnie młodzi, którzy przychodzą po raz pierwszy na Mszę trydencką, powinni odkryć na nowo. Papież chce przywrócić dawny ryt, który będzie nazwany rytem gregoriańskim, nawet tam, gdzie wspólnota o to nie prosi. Skoro ludzie nie znają tego rytu, to nie proszą o msze święte w nim odprawiane - wyjaśnił kard. Castrillon Hoyos.
Mówiąc o Nowej Mszy ksiądz kardynał wyznał: Zrewidowana Msza, przyjęta w 1970 r. po Drugim Soborze Watykańskim dała początek wielu, wielu, wielu nadużyciom. Doświadczenie minionych 40 lat nie zawsze było dobre. Wielu ludzi utraciło poczucie szacunku i adoracji Pana Boga, a nadużycia sprawiły, że wiele dzieci nie wie, jak się zachowywać w obecności Pana Boga. Nowa Msza jakkolwiek nie zniknie. Życzeniem papieża jest, aby obydwie formy rytu istniały obok siebie.

O. Fryderyk Faber - XIX-wieczny konwertyta z protestantyzmu - nazwał ją "najpiękniejszą rzeczą po tej stronie nieba".

Dawniej w kościele były trzy rzeczy, które przyciągały do Kościoła: piękność liturgii, czystość doktryny i pociągające przykłady świętych.


Fot.: nowysacz.jezuici.pl

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in