Sobota, 04 lipca
Odon, Malwina, Teodor, Elżbieta, Zygfryd, Aurelia

Katolik – skazany na królowanie!

19.11.2011 19:10:27 top 3 5368

Słowo na Niedzielę ks. Michała Olszewskiego.

Uroczystość Jezusa Chrystusa, Króla Wszechświata, rok ‘A’, Mt 25,31-46

Jezus powiedział do swoich uczniów: Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swej chwale i wszyscy aniołowie z Nim, wtedy zasiądzie na swoim tronie pełnym chwały. I zgromadzą się przed Nim wszystkie narody, a On oddzieli jednych [ludzi] od drugich, jak pasterz oddziela owce od kozłów. Owce postawi po prawej, a kozły po swojej lewej stronie. Wtedy odezwie się Król do tych po prawej stronie: Pójdźcie, błogosławieni Ojca mojego, weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane wam od założenia świata! Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść; byłem spragniony, a daliście Mi pić; byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie; byłem nagi, a przyodzialiście Mnie; byłem chory, a odwiedziliście Mnie; byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie. Wówczas zapytają sprawiedliwi: Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym i nakarmiliśmy Ciebie? spragnionym i daliśmy Ci pić? Kiedy widzieliśmy Cię przybyszem i przyjęliśmy Cię? lub nagim i przyodzialiśmy Cię? Kiedy widzieliśmy Cię chorym lub w więzieniu i przyszliśmy do Ciebie? A Król im odpowie: Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili. Wtedy odezwie się i do tych po lewej stronie: Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom! Bo byłem głodny, a nie daliście Mi jeść; byłem spragniony, a nie daliście Mi pić; byłem przybyszem, a nie przyjęliście Mnie; byłem nagi, a nie przyodzialiście mnie; byłem chory i w więzieniu, a nie odwiedziliście Mnie. Wówczas zapytają i ci: Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym albo spragnionym, albo przybyszem, albo nagim, kiedy chorym albo w więzieniu, a nie usłużyliśmy Tobie? Wtedy odpowie im: Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, tegoście i Mnie nie uczynili. I pójdą ci na mękę wieczną, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego.

Katolik – skazany na królowanie!

Niejednokrotnie z trudem przychodzi nam zdefiniowanie starodawnych pojęć co do świąt i uroczystości obchodzonych w Kościele. Podobnie może być i dzisiaj, kiedy przeżywamy Uroczystość Jezusa Chrystusa, Króla Wszechświata. Monarchia, królowie i królestwa, to dla współczesnych brzmi naprawdę archaicznie i niezrozumiale. Nawet dzieci w swoich bajkach, już nie spotykają królów i księżniczek, ale jakieś dziwne chińskie stwory i potwory, roboty i in. Jak więc dotknąć tajemnicy dzisiejszego dnia i jak przekonać serce, że ważny to dzień i ważna uroczystość dla każdego ochrzczonego?

1. Król nasz żyje
Słowo ‘król’ (łac. rex) oznacza władcę, monarchę, przywódcę. Dlaczego więc odnosimy ten tytuł do Jezusa? Otóż wierzymy, że właśnie Chrystusowi, Bóg przekazał moc i panowanie w Swoim Królestwie. To Jemu zostało wszystko poddane na niebie i na ziemi. W wielu miejscach Pisma Świętego mamy o tym wyraźnie powiedziane. Sięgnijmy choćby do Apokalipsy: „I siódmy anioł zatrąbił, i w niebie powstały donośne głosy mówiące: «Nastało nad światem królowanie Pana naszego i Jego Pomazańca i będzie królować na wieki wieków»” (Ap 11, 15). Ten dzień dzisiejszy daje tę możliwość, by odnowić wiarę serca, że nasz Król nie jest martwy, ale żyje! Nasz Pan, jest tym, który pokonał śmierć i zmartwychwstał. Gdyby bowiem Jezus nie zmartwychwstał, to głupotą byłoby wierzyć!
Wiele razy spotykam ludzi, którzy nie wierzą, że nasz Pan żyje. Kiedy pracowałem na parafii, niejednokrotnie pytałem osoby, które chciały ochrzcić swoje dzieci: Dlaczego to robicie? Słyszałem odpowiedzi typu: Rodzice naciskają, taka tradycja, ja jestem ochrzczona to i dziecko będzie… Wtedy nie bałem się mówić mocno, że z takimi motywacjami, chrzczą to dzieciątko w imię jakiegoś martwego boga tradycji i zwyczaju, a nie w Imię Pana Jezusa, który nie umarł ale żyje!
 
2. Królestwo
Mamy Króla i mamy Królestwo, bo mamy chrzest. Dzięki niemu należymy do Jezusa w Jego Królestwie już tu na ziemi. I choć wielu próbuje zdobyć te ‘ziemie’ Jahwe, to jednak obietnica trwania na zawsze, podtrzymywana jest przez pokolenia. Ci jednak, którzy chcieliby pozbawić chrześcijan ziemi obiecanej, dobrze wiedzą, że do zdobycia jakiegoś królestwa, potrzeba wmówić poddanym, że ich król nie żyje. Stąd dzisiaj chce się sprowadzić Jezusa do kogoś, kto istniał wprawdzie w historii, ale dzisiaj ślad po Nim zaginął. Serafino Falvo w „Duch objawia Jezusa” mówi o tym tak: „Dla wielu niestety, pozostałeś Jezusem – historii, Jezusem ich wczoraj. Tym, który w owym czasie nauczał, ale dziś nie słychać już Jego głosu. Jezusem dawnych cudów: uzdrawiającym kiedyś chorych, wskrzeszającym umarłych, rozmnażającym chleb tłumom ludzi, z których pozostały dziś tylko kości, Nie wierzą, żeby dziś możliwe były takie cuda. Pozostały tylko powtarzane z pokolenia na pokolenie wspomnienia.” A tym czasem, w dzisiejszych czasach Bóg objawia się człowiekowi w sposób bardzo bezpośredni! W momencie, gdy człowiek daje Mu choć odrobinę zielonego światła, Bóg to wykorzystuje w stu procentach, by pokazać człowiekowi jak bardzo go kocha.
Jakiś czas temu, przyjechał do mnie człowiek, którego historia bardzo mnie poruszyła, gdyż pookazuje właśnie jak Bóg walczy o nas do końca. Człowiek ten był bardzo daleko od Boga i Kościoła. Przez wiele lat żył bardzo źle. I jakiś czas temu, jadąc w samochodzie, wpadła mu do głowy taka myśl; że przecież wyszedł z domu jako katolik, a tak naprawdę nigdy nie przeczytał w całości Pisma Świętego. Przez rok więc czytał Słowo, aż przeczytał całą Biblię. Po tej lekturze, odczuł w sercu wielkie pragnienie odmawiania różańca. Gdy tak zaczął się modlić do Matki Bożej, zaczął odczuwać wielkie pragnienie przeżywania Eucharystii. Dzisiaj wrócił po wielu latach do Kościoła i wiele się modli. Tego po ludzku nie można wyjaśnić. Gdyby nasz Król nie żył, nie byłyby możliwe takie cuda.

3. Dzieci Królestwa
Dlaczego więc batalia o Królestwo jest tak wielka? Gdyż my nie jesteśmy w tym wszystkim poddanymi, ale jesteśmy dziećmi królestwa i jego dziedzicami. Stawka jest więc gigantyczna. Chodzi bowiem o królowanie na wieki. I jeszcze raz chcę z wielką pewnością powiedzieć, że Pan nasz walczy o każdego do końca. Jezus pragnie, by każde z dzieci królestwa weszło do niego. Jezus nie chce byśmy byli kozłami z dzisiejszej ewangelii, ale chce nas szczęśliwymi po śmierci. Sąd bowiem nikogo z nas nie minie.
Niedawno mój przyjaciel – zawodowy sportowiec – podczas zdjęć do reklamy, podarował swój różaniec człowiekowi, z którym podpisał kontrakt. A było to wieczorem, gdy ten wszedł do pokoju sportowca i zobaczył go modlącego się. Mój przyjaciel powiedział: Chodź, pomodlimy się razem. I ten człowiek zaczął szeptać swoje „zdrowaś”, a na koniec otrzymał koronkę ze słowami: „W życiu nie ma przypadków.” Gdy wrócił do domu, podarował różaniec swojej żonie, a ona owinęła go wokół lampki nocnej przy łóżku. Po kilku tygodniach ta kobieta miała bardzo ciężki czas w swoim życiu. Popatrzyła na różaniec owinięty wokół lamki i w sercu pojawiła się myśl: Tylko jeszcze to, może mi pomóc. Trzeba się przeprosić z Bogiem… Dzisiaj Jezus stawia ją na nogi i kobieta ta zmartwychwstaje.
Odwagi więc! Nie możemy pozwolić na to, by świat nam wmówił, że nasz Król jest martwy. Nie możemy też zejść z drogi, która ma nas uczynić na zawsze dziedzicami nieba. Potrzeba, byśmy ogłosili jeszcze raz, na nowo, że Jezus jest naszym Królem i Panem, że poza Nim nie mamy Boga. Proszę, byście teraz powtórzyli za mną ten akt wyznania Chrystusa, Panem i Zbawicielem:
„Panie Jezu Chryste, dziękując za dar mojego chrztu,
wyrzekając się wszelkiego zła,
wobec nieba i ziemi chcę ponownie ogłosić,
że jesteś moim Panem i Zbawicielem. Amen!


Z błogosławieństwem +,
Ks. Michał Olszewski SCJ
www.slowopana.com



Dla wytrwałych:

 
udostępnij
Komentarze (0)
Komentarze
Nowe
Popularne
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in