Wtorek, 15 października
Teresa, Jadwiga, Florentyna, Aurelia, Leonard

Skromni radni 'ojcami' sukcesu szpitala, pracownicy tylko 'współautorami'. Felieton Przemka Antkiewicza

20.10.2017 00:31:49 PAN 16 9536

Skromni radni powiatu, którzy mimo rozterek podejmowali trudne decyzje o przekazaniu publicznych pieniędzy na pożyczki lub poręczenie kredytów dla szpitala, z okazji jubileuszu dziękują pracownikom szpitala, którzy są... „współautorami sukcesu”. To nie żart. Felieton Przemka Antkiewicza.

Dziś oficjalną uroczystością 70-lecie istnienia świętuje limanowski szpital, którego od 18 lat – jakkolwiek dziwnie to brzmi – organem założycielskim jest Rada Powiatu Limanowskiego. Powiatowy samorząd postanowił podkreślić swój wkład w rozwój szpitala, publikując na stronie internetowej tekst pod tytułem „Jubileusz 70 lecia Szpitala w Limanowej z perspektywy rady powiatu - organu założycielskiego” (pisownia oryginalna).
- Napotkaliśmy wiele trudności, które dzięki współpracy z Zarządem, Dyrekcją oraz wszystkimi pracownikami naszego Szpitala udało nam się przezwyciężyć. Dzisiaj Szpital ma wypracowaną stabilną sytuację finansową i świadczy usługi medyczne na najwyższym poziomie. A jest to możliwe dzięki temu, że jako Rada Powiatu musieliśmy podjąć wiele trudnych decyzji - piszą radni.
Rada Powiatu Limanowskiego tak wspomina początki prowadzenia szpitala przez samorząd, co miało miejsce 18 lat temu: „Mieliśmy świadomość, jak ogromna odpowiedzialność na nas ciąży. Wiedzieliśmy jedno – musimy zrobić wszystko aby nasz Szpital pozostał publiczny, a mieszkańcy nie zostali pozbawieni prawa do korzystania z usług medycznych. Udało nam się. Nie było to oczywiście łatwe”.
Rada Powiatu wspomina przy tym „ogromne i niezawinione przez samorząd” zadłużenie szpitala, które powodowało że radni mieli duże obawy o przyszłość placówki. Jak można wyczytać w opublikowanym wczoraj tekście, groźba jej zamknięcia była realna. W 2002 r. szpital balansował na granicy upadłości. Narastająca z dnia na dzień strata nie pozwalała na bieżące regulowanie zadłużenia. Na początku 2003 r. zobowiązania szpitala wynosiły prawie 19 mln zł.
- Poprawa sytuacji finansowej Szpitala Powiatowego stała się dla nas priorytetem. Nie bacząc na niskie dochody powiatu ani inne zadania własne, przyznawaliśmy wsparcie finansowe z budżetu m.in.: poręczenie w latach 2003-2005 zaciągniętego przez Szpital w roku 2002 kredytu w wysokości 2 800 000 zł (na termomodernizację), poręczenie kredytu zaciąganego w rachunku bieżącym Szpitala na przestrzeni lat 2004-2005 na kwotę 1 200 000 zł, udzielenie Szpitalowi pożyczki w kwocie 1 100 000 zł na wypłatę wynagrodzeń za wrzesień 2004 roku i zabezpieczenie płynności finansowej, udzielenie Szpitalowi pożyczki w kwocie 600 000 zł na realizację zadań bieżących w 2005 roku, poręczenie kredytu w kwocie 3 000 000 zł wraz z odsetkami naliczanymi w okresie jego spłaty - kredyt ten pozwolił Szpitalowi na spłatę wymagalnych zobowiązań - wyliczają radni.
Tak więc, radni drugiej kadencji wydając publiczne (czyli nasze, nie ich prywatne) pieniądze, dziś piszą że przeżywali rozterki, ale mimo to, nie bacząc na inne potrzeby powiatu, podejmowali decyzje o „poręczeniu” szpitalowi 7 mln zł kredytów oraz „udzieleniu pożyczek” w łącznej kwocie 1,7 mln zł. Mówią o odpowiedzialności i trudnej sytuacji, choć wysokość ich diet każdego miesiąca się zgadzała, a to pracownicy obawiali się, czy dostaną wypłatę i czy za tydzień będą jeszcze mieli pracę.
Uff... Jak dobrze że mamy takich radnych. Brawo Wy! Dla przypomnienia: obecni radni, którzy sprawowali mandat także w latach 2002-2006, to: Franciszek Dziedzina, Tomasz Krupiński, Tadeusz Kubowicz, Stanisław Nieczarowski, Stanisław Piegza, Jan Puchała i Jan Więcek.
Warto w tym miejscu dodać, że dziś, nie bacząc na inne potrzeby i być może przeżywając podobne rozterki, radni podejmują równie trudne decyzje o wydawaniu kolejnych pieniędzy na geotermię w Porębie Wielkiej. A to już prawie 16 mln zł i nie są to pożyczki czy kredyty.
- Zdrowie jest najwyższą wartością, a także przedmiotem nieustannej troski i obaw każdego człowieka. Dla jego ochrony szczególnie ważna jest współpraca wielu podmiotów. Dlatego Zarząd i Rada Powiatu Limanowskiego od wielu lat przekazują środki wspierając przez to działania Szpitala Powiatowego w Limanowej (...) Jednak bez wspólnej ciężkiej pracy Zarządu, Rady Powiatu, Dyrekcji i wszystkich pracowników limanowskiego szpitala, zrozumienia dla naszych niejednokrotnie trudnych decyzji, sukces nie byłyby możliwy. Dziękuję Wam za to! - mówi starosta Jan Puchała.
- Dzisiaj jest to nowoczesny, wielospecjalistyczny Szpital z bardzo dobrą kadrą medyczną, ze spełniającym wymogi współczesnej medycyny zapleczem diagnostycznym. Dziękuję Radzie, Zarządowi Powiatu, Dyrekcji oraz wszystkim pracownikom Szpitala - to nasza wspólna zasługa! 70 latek ma się dobrze. Świętujmy więc! - wtóruje staroście przewodniczący Rady Powiatu Tomasz Krupiński, prywatnie dyrektor prywatnego szpitala w Szczyrzycu, który notabene kilkanaście lat temu był... częścią powiatowego szpitala, jednak został przekazany stowarzyszeniu przez radnych powiatu - sprawa ta do dziś wśród wielu osób budzi wielkie kontrowersje.
Dziwi to, że samorządowcy nadają sprawie taki wydźwięk, jakby z własnych kieszeni szpital finansowali. Dobrze pisać 'Rada Powiatu przekazała...', 'Zarząd Powiatu podjął decyzję...'. Tylko nikt nie dopowiada, że to wszystko z pieniędzy obywateli.
Najbardziej dziwi jednak ostatni akapit opublikowanego wczoraj tekstu. Wynika z niego, że kolejni dyrektorzy, administracja i cały personel szpitala na przestrzeni kilkunastu lat, są jedynie „współautorami sukcesu szpitala”, którym za pracę dziękują... radni.
„Nie możemy zapominać również, że prócz wyżej wspomnianej pomocy finansowej Zarząd i Rada Powiatu czynili wiele starań o pozyskanie dodatkowych środków dla naszego Szpitala. Korzystając z okazji, jako Rada i Zarząd Powiatu - dziękujemy Dyrekcji Szpitala oraz wszystkim pracownikom za oddaną i pełną wyrzeczeń pracę dla dobra pacjentów. Jesteście współautorami sukcesu!
Wpis na stronie Starostwa broni chyba tylko wypowiedź byłego dyrektora szpitala, dziś radnego powiatu, Antoniego Roga, który nie zapomniał podkreślić, że to właśnie pracownicy najboleśniej odczuli problemy finansowe szpitala. - Dla mnie jako dyrektora budujące było, że załoga rezygnując z wielu przywilejów, wykazała, że także dla nich największą wartością jest szpital - mówi Róg.
udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in