Środa, 17 października
Małgorzata, Wiktor, Marita, Ignacy, Lucyna, Antoni

Leszek Langer wydał oświadczenie ws. zarzutów

16.12.2017 16:18:24 PAN 14 5394

Publikujemy oświadczenie prasowe Leszka Langera, szefa struktur PiS w Nowym Sączu, w którym odnosi się do konfliktu z Emilią Brown oraz zarzutami, jakie postawiono mu przed trzema dniami.

OŚWIADCZENIE PRASOWE
W związku z pojawiającymi się w mediach informacjami ukazującymi moją osobę, jako „dręczyciela” pewnej kobiety, przypominam iż znowu chodzi tu o słynną Panią Emilię B., która znana jest m. in. z tego, że procesowała się już z innymi osobami publicznymi w naszym Mieście. Pani B. słynie z ataków politycznych na polityków Prawa i Sprawiedliwości, a która obecnie za cel ataków obrała sobie mnie. Pani ta w lokalnych mediach wielokrotnie wulgarnie obrażała mnie i pisała nieprawdę na mój temat, uczyniła sobie oręż z utarczki politycznej, w którą wdałem się z nią i która miała miejsce w 2016 roku.
Zarzut który wysłuchałem z ust Policji, dotyczy rzekomo cyt. „wykorzystując dane osobowe Emilii B. stworzył w celu wyrządzenia jej szkody osobistej, stronę internetową, umieszczając następnie na niej nieprawdziwe i dyskredytujące ją informacje” - i tyle.
Nie ukrywając niczego, ani tym bardziej swojej osoby jako autora w/w strony, założyłem niewielką stronę o Emilii B. na której zebrałem ogólnie dostępne w internecie informacje o jej zaangażowaniu politycznym w środowisku Janusza Korwina Mikke i wykazałem, że atakuje mnie na podłożu politycznym. Postawiłem tam kilka pytań, m.in. jak Emilia B. może angażować się w środowisko Janusza Korwina Mikke, który jawnie i publicznie lekceważy osoby, a zwłaszcza dzieci niepełnosprawne? Co najważniejsze, informacje te nigdy nie były prostowane, ani zaprzeczane przez Panią Emilię B., a ja dowiedziawszy się o niezadowoleniu ze strony samej zainteresowanej, zamknąłem stronę internetową.
Informuję, że w każdej chwili byłem i jestem gotowy odpowiedzieć na wszystkie pytania w tej sprawie, nadto nie mam sobie nic do zarzucenia, gdyż kierowałem się wyłącznie chęcią zebrania w jednym miejscu materiałów powszechnie dostępnych na temat działalności tej Pani. Ponad wszelką wątpliwość moim celem nie było podszywanie się pod dane tej Pani, zresztą każdy kto miał możliwość zapoznania się z treścią tej strony nie ma w tym zakresie wątpliwości. Strona internetowa o której mowa, była o Emilii B, jako o osobie publicznej i jej działalności politycznej, nie zawierała słów, ani określeń obraźliwych, czy też w jakiejkolwiek sposób wyrządzających jej szkodę.
Sytuacja jest wręcz odwrotna, to Pani Emilia B. na założonych jeszcze przed 2015 rokiem przez siebie stronach internetowych, aktywnych do dziś, (www.demokracja-na-fali.pl oraz www.fundacja-nox.org) porównuje mnie i moją działalność do działalności nazistowskiej, nie przebierając w słowach, zarzuca mi czynności, w których nigdy nie brałem udziału. Na stronach pani Emilii B. nie ma treści tekstowych - dotyczących innych tematów. Znajdują się tam jedynie treści szkalujące moją osobę i działalność. W kwietniu 2016 roku, będąc notorycznie nękanym przez ataki Pani B. i odpowiadając na liczne pytania stawiane mi publicznie - chciałem pokazać, jaki jest faktyczny powód tych sytuacji.
Sam po szkalujących mnie publikacjach tekstowych pani Emilii B. na jej stronach, nie podejmowałem żadnych kroków prawnych przeciwko autorce tych tekstów – wiedząc, że polemika polityczna pomiędzy dwiema osobami publicznymi, obarczona jest ryzykiem pojawienia się krytyki i taka polemika mieści się – jeśli nie w granicach smaku, to w granicach demokracji.
Na fali tej polemiki internetowej, pani Emilia B. skierowała oskarżenia, które to notabene rozesłała chyba do wszystkich możliwych instytucji. W następstwie wydarzeń Pani nie zechciała rozmawiać ze mną, aby wyjaśnić sprawę, chociaż ją o to poprosiłem.
Przez ten czasokres tylko jeden raz Policja mnie przesłuchała w tej sprawie i to z ust funkcjonariusza Policji usłyszałem ten absurdalny zarzut, a ja złożyłem wszystkie stosowne oświadczenia, ukazałem kontekst ataku politycznego na moją osobę, podobnie jak ataki na inne osoby publiczne, o których zresztą pisał portal sadeczanin.info.
Oczywiście Policja zgodnie z procedurą, mając zgłoszenie (nawet najbardziej absurdalne) musi podjąć czynności celem ich wyjaśnienia, ja to rozumiem i szanuję. Nikt nie stoi ponad prawem, a działania Policji jedynie utwierdzają w poczuciu przekonania, że wszystkich obywateli Policja traktuje tak samo.
Z powyższych względów proszę tylko o stonowanie oceny w tej niezręcznej sprawie, przypominając o domniemaniu niewinności.
Liczę na szybkie zakończenie sprawy, albowiem jestem niewinny i nie mam sobie nic do zarzucenia.
Leszek Langer

Więcej na ten temat przeczytasz w artykule 'Polityk PiS z zarzutami'.

udostępnij
Komentarze (0)
Komentarze
Nowe
Popularne
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in