Środa, 17 października
Małgorzata, Wiktor, Marita, Ignacy, Lucyna, Antoni

Jedyny przewoźnik zrezygnował. Pasażerowie zostali odcięci od miasta, a władze gminy 'czekają na cud'

09.05.2018 09:25:34 PAN 24 15883

Jedyny przewoźnik zrezygnował z realizowania kursów na liniach Młyńczyska – Nowy Sącz i Stronie – Nowy Sącz od poniedziałku, a więc od dnia zamknięcia mostu heleńskiego w Nowym Sączu. Zbiegło się to w czasie z tegorocznymi maturami, co okazało się wyjątkowo kłopotliwe i stresujące dla uczniów, którzy uczęszczali do sądeckich szkół.

Właściciel firmy przewozowej, która zrezygnowała z kursów realizowanych z miejscowości w gminie Łukowica do Nowego Sącza, w krótkiej rozmowie telefonicznej wytłumaczył jedynie, że decyzja była spowodowana względami ekonomicznymi.
Na temat problemów z przewoźnikiem rozmawialiśmy z Czesławą Rzadkosz, wójt gminy Łukowica. - Uczniowie nie mieli możliwości dojechać autobusem do szkół na matury, ostatecznie jakoś się zorganizowali. Ale dziś nie ma możliwości na uruchomienie tych tras, bo procedura w najlepszym przypadku trwa trzy tygodnie, ale może też trwać ponad miesiąc - zaznacza.
Wójt Czesława Rzadkosz twierdzi, że zaprzestanie realizowania kursów jest chwilowe i podejrzewa, że problem rozwiąże się wraz z końcem utrudnień związanych z przebudową mostu heleńskiego w Nowym Sączu. - Ale na ten czas nie ma chętnych przewoźników - mówi. Jak dalej wylicza, problem dotyczy nie tylko młodzieży, ale również dorosłych. - W naszej gminie jest wiele pielęgniarek pracujących w Nowym Sączu czy też osób zatrudnionych u tamtejszych przedsiębiorców - zauważa Czesława Rzadkosz.
Mieszkańcy są zdani na siebie. Z ich strony padały różne propozycje, w tym podobne rozwiązanie jakie zastosowano w gminie Łącko, której ten problem również dotyczył. Władze gminy Łącko wynegocjowały z przewoźnikiem dowóz pasażerów do Olszanej w gminie Podegrodzie, gdzie ci przesiadają się do sądeckiego MPK. - Jednak za takie rozwiązanie do końca maja przewoźnik zazyczyl sobie 7 tys. zł - pisze nasza Czytelniczka. - Pani wójt miała spotkać się z szefem firmy i ustalić wszystkie szczegóły. Nie wiemy czy do spotkania doszło, ale jak się dowiedzieliśmy, nie mamy co liczyć na takie samo rozwiązanie jak w sąsiedniej gminie. Firma Artur nie będzie podwozić ludzi z terenu naszej gminy do Olszanej. Według pani wójt przez najbliższe 3 tygodnie musimy radzić sobie sami. Powiedziała nam również, że ta sprawa nie jest w jej interesie, ale robi co może. Ostatecznie jednak pani wójt nam nie pomaga i zostaliśmy odcięci od Nowego Sącza.
Czesława Rzadkosz twierdzi, że proponowała firmie dopłatę. - Jestem bezradna, w żaden sposób nie mogę „tupnąć”. Też gwarantowałam przewoźnikowi pieniądze, zgodził się do południa, po południu już powiedział nie. Rozmawiałam, prosiłam żeby przedłużył kursowanie w naszej gminie, ale stwierdził że nie ma takiej możliwości, bo nie posiada już mocy przerobowej - mówi wójt gminy Łukowica w rozmowie z nami. - Czekam na cud i modlę się, bo tyle mi zostało - dodaje.
Do sprawy będziemy powracać.
udostępnij
Komentarze (0)
Komentarze
Nowe
Popularne
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in