Piją i żebrzą w centrum Nowego Sącza | Sacz.in - sądecki portal informacyjny
limanowa.in
Piątek, 20 lipca, Czesław, Fryderyk, Hieronim, Seweryn, Małgorzata
Rejestracja »

Newsroom

2011-08-04 07:27:05

Piją i żebrzą w centrum Nowego Sącza

Piją i żebrzą w centrum Nowego Sącza
Nowy Sącz. Kilkunastu mężczyzn notorycznie wyłudza od przechodniów pieniądze na alkohol. Proceder rozkwita na reprezentacyjnym deptaku ulicy Jagiellońskiej i w okolicach ulicy Kazimierza Wielkiego. Proszą o drobne sumy na jedzenie lub po prostu chcą bilon o konkretnym nominale.

- Czasami zaczepiają klientów w sklepie, ale tak nachalnie, że aż wstyd. Straż Miejska przyjedzie raz czy dwa, a później znowu to samo. Co, zamkną ich? A mandat z czego zapłacą? No to zgarniają ich tutaj, a wysadząją po drugiej stronie Plant albo na Wólkach – mówi pracownica jednego ze sklepów.

- Zaczepiają klientów pod parasolkami. Przeważnie są spokojni, jest tylko taki jeden agresywny, ale jak ich pogonimy, to dają spokój na jakiś czas – skarży się kelnerka w pobliskiej restauracji.

Niedawno wdrożyli sprytną metodę zdobywania drobnych. Kopiują filmową zabawę w „dobrego” i „złego”, z tym że już nie policjanta. Wybierają samotną ofiarę, którą ten „dobry” prosi o konkretną sumę (zwykle jest to „złotóweczka”). W czasie rozmowy ten „zły”, zaczyna wołać jakiegoś „Mariana”, sprawiając wrażenie wrogich zamiarów wobec zaczepionej osoby, która przestraszona płaci.

Służby porządkowe twierdzą, że od kilku lat starają się ograniczyć zjawisko żebractwa, ale bezskutecznie.

- Monitoring nie obejmuje wszystkich miejsc, gdzie oni się grupują, bo kamer mamy tyle ile mamy. A nawet jak widzimy, że do kogoś podchodzi, to nie wiemy o czym mówi, a ja muszę mieć świadka, żeby interweniować. Inaczej jest, gdy na przykład pije alkohol – mówi Dariusz Górski, komendant Straży Miejskiej w Nowym Sączu.

Jego podwładnym pokazaliśmy zdjęcie mężczyzny, który żebrząc, jest – jak to określiła cytowana kelnerka – „agresywny”. Stwierdzili, że ten człowiek nie jest im jeszcze znany, choć nasi rozmówcy z Jagiellońskiej i Kazimierza Wielkiego jednogłośnie i bez zastanowienia wskazywali go, jako najbardziej dokuczliwego.

Cóż, być może nasze zdjęcie uzupełni ich bazę najbardziej aktywnych żebraków z centrum miasta…

Komentarze 2
456
456 2011-08-04 12:06:42
Komentarz otrzymał wiele negatywnych ocen i został ukryty. Kliknij jeśli chcesz go zobaczyc.
I potem Ci Panowie kupują tani alkohol w sklepie obok.
Wypijają pośpiesznie w bramie (Pasaż Wokulskiego)a kończą rytuał oddawaniem swoich potrzeb fizjologicznych w samym przejściu albo w narożniku budynku.
Każdy przechodzień idąc z Jagiellońskiej na Rynek Maślany ,widział to nie raz.W centrum miasta mamy bezpłatny szalet i żadne służby tego nie widzą:(((
plus
0
plus
0
1234567
1234567 2011-08-09 14:13:54
Komentarz otrzymał wiele negatywnych ocen i został ukryty. Kliknij jeśli chcesz go zobaczyc.
Dla mnie Jagiellońska już dawno przestała być normalną, spokojną ulicą.Tu się nie da spokojnie przejść, a tym bardziej odpocząć Widocznie nikt z władz miasta, czy też służb porządkowych tam nie bywa!!!
plus
0
plus
0
Dodaj komentarz

Drogi Użytkowniku! Z dniem 25 maja 2018 r. zmieniły się obowiązujące przepisy z zakresu ochrony danych osobowych (RODO). Dla Limanowa.in bardzo ważne jest bezpieczeństwo Twoich danych osobowych, dlatego dostosowaliśmy działalność portalu do nowych wymogów. Jeżeli posiadasz konto, bądź korzystasz z innych funkcjonalności jakie oferujemy, zapoznaj się proszę z kilkoma ważnymi informacjami jakie znajdziesz tutaj. Dodatkowe informacje o tym jak przetwarzamy dane osobowe, znajdziesz też w naszej Polityce Prywatności. W razie wątpliwości, skontaktuj się z Administratorem.