Krwawnik – warto poznać, warto polubić! | Sacz.in - sądecki portal informacyjny
limanowa.in
Sobota, 27 maja, Augustyn, Julian, Jan, Juliusz, Magdalena, Amanda
Rejestracja »

Rozmaitości

2017-05-18 07:59:11

Krwawnik – warto poznać, warto polubić!

Krwawnik – warto poznać, warto polubić!
W czasach ogromnej specjalizacji, gdzie trudno już mówić o tym, że pojedynczy człowiek może nie tylko wiedzieć dużo, ale też samodzielnie poradzić sobie z otaczającym światem i jego postępem, właśnie w tych czasach napotykamy na ogromne niespodzianki w świecie Natury.
W środowisku roślin leczniczych istnieje cały szereg przykładów, które pokazują jak wielkim darem są te niepozorne „chwasty”, które w swoim składzie są tak obfite, że potrafią zaspokoić wiele braków w naszych organizmach. Potrafią wspomóc całościowo: uzupełnić, działać wielokierunkowo, wyregulować rozchwiany organizm i co najważniejsze - nie czynić przy tym krzywdy. Tak, więc ogromna specjalizacja w różnych dziedzinach życia i nauki staje naprzeciw stałości Natury oraz jej pierwotnym, niewiele zmienionym darom. Mówienie w obecnych czasach o powrocie do linii żywienia i stylu życia naszych Babć, wywołuje politowania godny uśmiech albo elementy współczucia o stan psychiki.
 
Tymczasem tak naprawdę nie potrafimy odpowiedzieć na podstawowe pytanie: co na naszej życiowej drodze gonimy i jaki jest cel tej gonitwy? Co więcej – coraz częściej obserwujemy przypadki, że życiowy pęd za tzw. sukcesem, kończy się przekazaniem finansowego dorobku tegoż życia na leczenie i ratowanie tego, co jeszcze pozostało do uratowania. 
 
Po morderczych zmaganiach w korporacyjnym życiu, czy też katowaniu swojego organizmu pożywieniem, którego najwartościowszym elementem jest…opakowanie, po tym wszystkim szukamy ratunku w Naturze, w jej obfitości i łagodności w działaniu.
 
Krwawnik jest rośliną, obok której przechodzimy zazwyczaj obojętnie, ponieważ ani wielkością, ani też kolorem nie przyciąga naszej uwagi. Kwiaty o kolorze białym a czasem też różowym ładnie pachną balsamicznym aromatem. Krwawnik jest tak niepozorny, że kiedy studiujemy jego właściwości, zastanawiamy się jak to możliwe, że mieści w sobie tyle siły i mocy. Z powodu urozmaiconego składu chemicznego działa wielokierunkowo. Przede wszystkim jest w stanie hamować małe krwawienia, zarówno te wewnętrzne jak również drobne obtarcia. Ta właściwość tłumaczy polską nazwę tej ciekawej rośliny.
 
Działa również przeciwzapalnie, żółciopędnie, ściągająco, odkażająco i rozkurczowo! 
 
Można krwawnik stosować zewnętrznie przy drobnych skaleczeniach i obtarciach. Przy długotrwałym spożywaniu, czyli około jednego miesiąca dodatkowo obniża ciśnienie krwi. Dzieje się to za sprawą umiejętności rozszerzania naczyń krwionośnych a tym samym spadku ciśnienia.
 
Krwawnik jest ziołem, które znakomicie wspomaga cały przewód pokarmowy człowieka. Poza funkcjami hamowania krwawień wewnętrznych, pomaga w trawieniu. Dba o rozwój właściwej flory bakteryjnej – odkażając te części przewodu, które zajęte są przez niektóre patogeny. Również w wiosennych sałatkach powinien gościć na talerzu obok wspomnianych liści mniszka, pokrzywy, czy szczawiu. Krwawnikiem karmi się w gospodarstwach młode kurczęta – wtedy trzeba go drobno posiekać!
 
Często używany jest również, jako antidotum na upławy i obfite krwawienia związane z miesiączką u kobiet. Na tym polu znakomicie spisuje się w towarzystwie Tasznika, Przywrotnika i Jasnoty Białej. Wszystkie trzy, działając synergicznie łagodzą uciążliwości obfitych krwawień i bolesnych miesiączek. Przyjmowany w formie nasiadówek pomaga w chorobach dróg rodnych. Z tych wszystkich powodów często słyszymy, że krwawnik to zioło kobiece, lecz nie mogą korzystać z niego kobiety w ciąży.
 
Pomaga również panom w ich dolegliwościach dotyczących słabości naczyń krwionośnych, zarówno w przypadku hemoroidów jak również żylaków kończyn dolnych.
 
Również dla młodzieży może być pożyteczny z powodu dobrych efektów przy oczyszczaniu skóry twarzy, przy tłustej cerze z wypryskami. 
 
Skąd biorą się tak szerokie możliwości tego zioła? Wynikają z bogatego składu! W Krwawniku odnajdziemy: chamzulen, seskwiterpeny, flawonoidy, glikozyd cyjanogenny, achilleinę, garbniki, cholinę, oraz związki mineralne zawierające sole manganu.
 
Aby osiągnąć zadawalające efekty należy pamiętać, że zioła działają wolno, dlatego trzeba uzbroić się w cierpliwość. Pierwsze efekty poza doznaniami w trawieniu czy odkażaniu jamy ustnej np. szałwią, następują wolniej - po tygodniu stosowania a czasem i później. Mają jednak tę zaletę, że nie przynoszą ze sobą skutków ubocznych i trudno je przedawkować, jeśli stosujemy się do ogólnych zaleceń używania.
 
Stąd też wynika prosty wniosek, że powinniśmy po nie sięgać bardziej profilaktycznie niż ratunkowo. Zamiast nawadniać się „jedynie słuszna” herbatą wyniesioną na tron mocą reklamy, czy też zachwycać się sztucznymi aromatami estrów, sięgnijmy po to, co dają nam pola i łąki. Odkryjemy tam nie tylko bogactwo smaków, np. mięty, macierzanki, dziurawca, ale też niezbędne do życia witaminy i mikroelementy, które podawane w niewielkich ilościach i przyswajalnej formie uzupełnią nasze braki.
 
Za używaniem ziół przemawia jeszcze kilka innych faktów np. ten historyczny, który mówi nam o tym, że przez wieki były zioła jednym z nielicznych lekarstw, które pomagały na tamtejsze dolegliwości. 
 
Dzisiaj, stosunek do ziół i metod związanych z medycyną ludową i naturalną jest różny. Ale człowiek świadomy ufający w moc Natury i jej dary nie przejdzie obojętnie obok informacji dającej alternatywę wobec próby skolonizowania również tej części naszego życia. 
 
W swojej krótkiej historii Unia Europejska podjęła dziwaczną próbę narzucenia zakazu uprawy ziół i innych roślin leczniczych w przydomowych ogródkach.
 
Próba zakończyła się fiaskiem, ogromny międzynarodowy sprzeciw spowodował wycofanie kuriozalnego projektu!
Zioła zaś rosną dalej, czekając na to, aby wyjść z domów, pospacerować, spróbować rozpoznać, co rośnie na łące i zabrać do domu. Odpoczniemy przy tym fizycznie i psychicznie! W pochmurne dni szklaneczka aromatycznego krwawnika smakuje wyśmienicie! 
 
Może, więc powrót do tamtego stylu życia, do wspomnień i porad poprzednich pokoleń potrafi ukoić nasz żal. Porady i wspomnienia z tamtych lat wcale nie oznaczają konieczności rezygnacji z zaawansowanych technologii i innych przyjemności ułatwiających życie. Rozsądny człowiek będzie w stanie wyłowić to, co dobre, pożyteczne i od wieków sprawdzone. W dodatku jak zawsze, aby zdobyć zioła z natury, trzeba się schylić a to już pierwszy dobry znak, że wciąż nam się chce...
Komentarze
Nikt nie napisał jeszcze komentarza. Możesz być pierwszy!
Dodaj komentarz