Poszukiwani operatorzy "112" za 2200 zł brutto | Sacz.in - sądecki portal informacyjny
limanowa.in
Czwartek, 17 sierpnia, Anita, Eliza, Jacek, Joanna, Żanna, Miron, Julianna
Rejestracja »

Newsroom

2017-07-17 08:40:16

Poszukiwani operatorzy "112" za 2200 zł brutto

Poszukiwani operatorzy "112" za 2200 zł brutto
Dyrektor Generalny Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie poszukuje 10 osób na stanowisko operatora numerów alarmowych w Wydziale Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego - Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Krakowie.

Zakres zadań wykonywanych na stanowisku pracy obejmuje:

• przyjmowanie i rejestrowanie w dedykowanym systemie informatycznym zgłoszeń przychodzących na numer alarmowy 112 oraz inne numery alarmowe zgodnie z przyjętymi procedurami (w tym przeprowadzanie rozmów z osobami zgłaszającymi w celu uzyskania informacji niezbędnych do podjęcia dalszych działań)

• przekazywanie zgłoszeń dyspozytorom właściwym do zorganizowania działań lub właściwym dla danego podmiotu ratowniczego, zgodnie z dokonaną kwalifikacją rodzaju zdarzenia lub zagrożenia

• odbieranie potwierdzeń przyjęcia zgłoszenia przez właściwych dyspozytorów oraz przekazywanie osobom zgłaszającym informacji o przekazaniu zgłoszenia do odpowiedniego podmiotu ratowniczego

• współpraca z dyspozytorami służb, straży, Państwowego Ratownictwa Medycznego oraz dyżurnych centrum zarządzania kryzysowego w celu realizacji bieżących działań ratowniczych

Jakie urząd stawia wymagania przed operatorami?
- wykształcenie: minimum średnie
- znajomość języka obcego w stopniu komunikatywnym (potwierdzona dokumentem stwierdzającym znajomość języka obcego lub oświadczeniem kandydata o znajomości języka obcego na wymaganym poziomie), preferowane: hiszpański, włoski, niemiecki, francuski, rosyjski, słowacki, angielski,
- znajomość ustawy o systemie powiadamiania ratunkowego,
- znajomość przepisów BHP i przeciwpożarowych,
- praktyczna znajomość zasad udzielania pierwszej pomocy,
- bardzo dobra znajomość obsługi komputera,
- umiejętność skutecznej komunikacji i precyzyjnego przekazywania informacji,
- odporność na stres,

Wymagania dodatkowe:
- znajomość rozporządzenia w sprawie organizacji i funkcjonowania centrów powiadamiania ratunkowego oraz w sprawie szkoleń operatorów numerów alarmowych,
- dyspozycyjność (praca w systemie zmianowym),

Wymagane dokumenty i oświadczenia:
- CV i list motywacyjny
- oświadczenie kandydata o wyrażeniu zgody na przetwarzanie danych osobowych do celów rekrutacji,
- oświadczenie kandydata o korzystaniu z pełni praw publicznych,
- oświadczenie kandydata o nieskazaniu prawomocnym wyrokiem za umyślne przestępstwo lub umyślne przestępstwo skarbowe,
- kopie dokumentów potwierdzających wykształcenie,
- kopia dokumentu potwierdzającego znajomość języka obcego lub pisemne oświadczenie kandydata o znajomości języka obcego w stopniu komunikatywnym.

- Wykonywanie pracy na wymienionym stanowisku możliwe będzie po ukończeniu szkolenia specjalistycznego dla operatorów numerów alarmowych oraz zdaniu z wynikiem pozytywnym egzaminu z zakresu wiedzy i umiejętności praktycznych, organizowanego przez podmiot do tego uprawniony, co związane jest z wyjazdem poza miejsce zamieszkania, w ramach delegacji służbowej - informuje urząd.  Wynagrodzenie zasadnicze brutto: 2 200 zł.

Dodatek za wysługę lat zgodnie z obowiązującymi zasadami oraz inne składniki wynikające z przepisów szczególnych.

Termin składania dokumentów mija 11 sierpnia 2017 roku. Małopolski Urząd Wojewódzki w Krakowie
ul. Basztowa 22, 31-156 Kraków (pok. 24) z dopiskiem „Oferta pracy – ONA CPR”.

Komentarze 9
wasylis
wasylis 2017-07-17 10:25:24
Komentarz otrzymał wiele negatywnych ocen i został ukryty. Kliknij jeśli chcesz go zobaczyc.
Nie wiem, czy ktoś się jeszcze dziwi, że ludzie za chlebem po świecie się tłuką, bo jak za 2200 BRUTTO ktoś może siebie utrzymać, dom, dzieci, niepracującą żonę? Chyba, że to taka praca "na chwilę", o czym świadczy chociażby ilość stanowisk do obsadzenia. Zatem drodzy potrzebujący pomocy, trzeba celować z jej wezwaniem pomiędzy przyjęcie się owych osób do pracy, skończenie kursu i nabranie doświadczenia a rychłe zwolnienie się.
plus
2
plus
0
DRKidler
DRKidler 2017-07-17 12:00:49
Komentarz otrzymał wiele negatywnych ocen i został ukryty. Kliknij jeśli chcesz go zobaczyc.
CPR to niesamowicie wielka porażka jeżeli chodzi o poprawienie bezpieczeństwa, miało być pięknie, a jest prawie dwukrotnie wydłużony czas reakcji służb, często dane zdarzenia są niekompletne, błędne, wysyłane są nieodpowiednie służby. Poza tym bardzo często jest to uruchamianie wielkiej machiny do spraw niesamowicie błahych, nie ma filtrowania i kategoryzacji zdarzeń gdy w rejonie robi się gorąco a siły i środki są niewystarczające. Nie ma się jednak co dziwić, bo pracują tam głównie cywile po "szkoleniu" którzy nijak nie mają pojęcia o specyfice podległych służb. A najgorsze jest to, że część dyżurnych, dyspozytorów służb ratunkowych zaczęło ignorować, reagować bardziej opieszale na telefony wykonane bezpośrednio do nich, bo przecież jest 112, jak się coś będzie działo, to tam zadzwonią. Polecam mieć zapisany w telefonie numer do najbliższej jednostki Policji, nie chodzi mi o 997 ale o numer bezpośrednio do dyżurnego (wystarczy poszukać w necie) bo w razie "W" to oni przyjadą i choć nie będą może najodpowiedniejszą służbą, to przynajmniej zrobią to szybko.
Dla przypomnienia:
Pogotowie Ratunkowe 999
Straż Pożarna 998
Policja 997
plus
0
plus
0
Technik
Technik 2017-07-17 13:39:52
Komentarz otrzymał wiele negatywnych ocen i został ukryty. Kliknij jeśli chcesz go zobaczyc.
2200 brutto.......kpina
plus
3
plus
0
DRKidler
DRKidler 2017-07-17 13:47:32
Komentarz otrzymał wiele negatywnych ocen i został ukryty. Kliknij jeśli chcesz go zobaczyc.
Prawda jest taka, że każdy w miarę rozgarnięty człowiek za piekarza upiecze chleb, za nauczyciela przeprowadzi lekcje, za budowlańca wymuruje ścianę. Każdy z tych zawodów musiałby sobie odpowiedzieć na pytanie czy pojedzie do urwanej nogi lub do zatrzymania krążenia u noworodka. Jesli tak to wporzadku. Można zlikwidować całe to ratownictwo medyczne. Jeśli nie to czas docenić tych ludzi za zaangażowanie w prace i za kwalifikacje których nie da się nauczyć w jeden dzień tak jak pieczenia chleba czy robienia bip bip na kasie.
plus
0
plus
0
miodzikk
miodzikk 2017-07-17 17:45:58
Komentarz otrzymał wiele negatywnych ocen i został ukryty. Kliknij jeśli chcesz go zobaczyc.
Niech się ten dyrektor generalny Małopolski puknie w czoło za takie pieniądze a jakie wymagania 2200brutto chory kraj i jeszcze bardziej walnieci pracodawcy cha cha!!!!!
plus
2
plus
0
grazynahayes
grazynahayes 2017-07-17 18:56:12
Komentarz otrzymał wiele negatywnych ocen i został ukryty. Kliknij jeśli chcesz go zobaczyc.
Śmiem twierdzić, że wymagania jakie stawia się pracownikowi na te stanowisko , nie posiada wielu ich pracodawców., tudzież pracownikow administracji państwowej włącznie z pracownikami ministerstw.

Pytam ilu z nich biegle zna języki obce i potrafii pracować w warunkach stresu?

Kto zna w praktyce, pracując w warunkach ciagłego stersu praktyczne zasady udzielania pierwszej pomocy? Chodzi mi o zachowanie "zimnej krwi" w tym czasie i zdolności, umiejętności przekazania wiedzy w tych warunkach.

Ile ludzi posiada umiejętność skutecznej komunikacji i precyzyjnego przekazywania informacji w warunkach stresu, paniki i ludzkiego lamentu?

Na to potrzeba ludzion robić testy psychologiczne, teoretyczne i praktyczne. oraz długotrwałe szkolenia wraz z egzaminem.!!!

Wiedza to nie wszystko, nawet ludzie z najwyższym tytułem naukowym czesto nie posiadają takich umiejętności. !!!

Na zachodzie szkoli się ludzi do pracy w warunkach strestu teoretycznie i praktycznie , bez względu na posiadane papiery. Dopiero po zdanych egzeminach po tych szkoleniach można zatrudnić pracownika.

Ludzie i to wszystko za 2200 brutto?

Oni chyba sa niepoważni, bądź oderwani od realiów życia.
plus
0
plus
0
Kaczmarek
Kaczmarek 2017-07-18 02:15:22
Komentarz otrzymał wiele negatywnych ocen i został ukryty. Kliknij jeśli chcesz go zobaczyc.
Lepiej isc do biedronki na kase - mniej stresu, mniej wymagan i nikogo sie nie zabije przez niewyslanie karetki w dobre miejsce. Pieniadze te same, albo i lepsze w biedrze. Do tej pracy trzeba ludzi rozgarnietych - kto rozgarniety pojdzie pracowac w takim miejscu za te pieniadze? Ktos szalony, z powolania, pracownik tymczasowy albo desperat.
plus
0
plus
0
grazynahayes
grazynahayes 2017-07-18 07:20:37
Komentarz otrzymał wiele negatywnych ocen i został ukryty. Kliknij jeśli chcesz go zobaczyc.
@Kaczmarek Dokładnie tak jest jak piszesz. O życiu ludzkim często decydują pierwsze minuty, sama byłam w systuacji gdy wzywałam karetkę do osoby w śpiączce culrzycowej .
Osoba zadawała mi pytania typu dane osobowe , itp i mówi, że wyśle karetkę po wszystkich pytaniach, ja jej na to: przecież wyślij tę karetkę teraz , a ja po drodze odpowiem Wam w miedzyczasie na pytania.

Tak też zrobiono , bo powiedzialam im ., że w razie "W" to oni odpowiedzą za ewentualna śmierć tej osoby, wszystko było nagrywane.
Tak też zrobiono i to w kraju gdzie obowiazują procedury, bez których nic nie zrobią. .

Po tej formalnej częsci danych osobowych mówiono mi co mam robić z tą osobą, przyjechali, zrobili swoje i sami stwierdzili, że bez tej pomocy osoba mogła umrzeć zanim przyjechali.

Samo życie , to udawadnia Nam, że stanowcze postawienie sprawy i przypomnienie kto ewentualnie prawnie może za to odpowiadać , całkowicie zmienia postać rzeczy. ;-)))
plus
0
plus
0
grazynahayes
grazynahayes 2017-07-18 07:27:06
Komentarz otrzymał wiele negatywnych ocen i został ukryty. Kliknij jeśli chcesz go zobaczyc.
Zobacz sobie , proszę np. ten wymóg:

" - znajomość języka obcego w stopniu komunikatywnym (potwierdzona dokumentem stwierdzającym znajomość języka obcego lub oświadczeniem kandydata o znajomości języka obcego na wymaganym poziomie), preferowane: hiszpański, włoski, niemiecki, francuski, rosyjski, słowacki, angielski,

Jak ładnie to napisali i gdzie rozmywa się tzw. ODPOWIEDZIALNOŚĆ ?

Jak można zaakceptować kogoś piemne oświadczenie o znajomości języka, bez sprawdzenia tego faktu?
Różne w życiu byywają sytuacje, ktoś zdesperowany może sklamać, bądź może się jej/jemu wydawać, że zna język w wystarczającym stopniu .

Co się stanie gdy faktycznie zadzwoni osoba poslugująca sie obcym językiem i nikt nie będzie w stanie zrozumiec o co jej/jemu chodzi?

Kto prawnie odpowie za to ? Pracodawca czy osoba zatrudniona? A wskutek tego osoba umrze ?
plus
0
plus
0
Dodaj komentarz