Pomoże Łucji, choć jej "życie niedługo może się zakończyć" | Sacz.in - sądecki portal informacyjny
limanowa.in
Piątek, 22 września, Tomasz, Maurycy, Joachim, Milana
Rejestracja »

Newsroom

2017-08-16 10:54:11

Pomoże Łucji, choć jej "życie niedługo może się zakończyć"

Pomoże Łucji, choć jej "życie niedługo może się zakończyć"
Rak trzustki – w wieku 21 lat właśnie taką diagnozę usłyszała od lekarzy. Dwa lata później dowiedziała się, że dalsze leczenie nie jest możliwe.

Mimo ciężkich przeżyć Marta Hamilton już 19 sierpnia wraz z przyjaciółmi podejmie wyzwanie przejechania na rolkach łącznie 1290 km podczas gdańskiego Maratonu Sierpniowego im. Lecha Wałęsy. Celem jest zebranie kwoty, umożliwiającej przebadanie próbek pobranych od potencjalnych dawców szpiku przez Fundację DKMS dla dziewczynki ze Słopnic, która pilnie potrzebuje przeszczepienia komórek macierzystych od niespokrewnionego Dawcy.

Studiuje prawo, uprawia sport i można by powiedzieć, żyje jak większość 24-latek w Polsce. Kiedy 3 lata temu, u Marty zdiagnozowano raka trzustki, jej życie przestało wyglądać jak życie przeciętnej studentki. Kiedy w miarę wykonywania kolejnych badań, okazało się, że guzy znajdują się również w pozostałych narządach jamy brzusznej, przeszła operację oraz została poddana chemioterapii. Komplikacje związane z chorobą sprawiły, że dwudziestotrzyletnia dziewczyna usłyszała od lekarza, że dalsze leczenie znacznie osłabi i tak wycieńczony organizm i należy je zawiesić na jakiś czas. Marta mimo druzgocącej diagnozy nie zamierzała rezygnować z życia. Zakochała się i wyszła za mąż, ale szczęście małżeńskie trwało zaledwie miesiąc - mąż Marty zmarł podczas wypadku w górach. Kilka miesięcy później, w wypadku samochodowym zginęli rodzice dziewczyny.

- Zaczęłam wtedy coraz częściej zastanawiać się nad tym czy życie człowieka naprawdę musi tak wyglądać.  Żyjesz dążąc do jakiegoś celu z zakresu materialnego, a później po prostu umierasz - bez sensu – mówi Marta.

„Pomaganie to nic nadzwyczajnego…”
Marta od zawsze była osobą aktywną fizycznie, dlatego wpadła na  pomysł, aby zamiłowanie do sportu przekuć w pomoc drugiej osobie. Wspólnie z przyjaciółmi zgłosiła swój udział w sierpniowym maratonie rolkowym. Podejmując współpracę z Fundacją DKMS zrodziła się idea, aby za każdy przejechany kilometr zebrać 10 zł, które zostanie przeznaczone na badania potencjalnych dawców szpiku dla chorej Łucji oraz innych potrzebujących. W akcji poświęconej dziewczynce weźmie udział 30 rolkarzy, którzy łącznie przejadą 1290 km (każdy po 43 km). Zbiórka prowadzona jest przez platformę crowdfundingową Pomagamy.im.

- Obecnie mój stan zdrowia to przerzuty na kręgosłup oraz wątrobę. Zdaję sobie sprawę, że niedługo moje życie może się zakończyć, dlatego chcę pomagać tak długo, jak będę mogła - mówi Marta. - Bo przecież pomaganie to nie jest nic nadzwyczajnego, tylko coś naturalnego. Przynajmniej takie powinno być.


„Łucja to moja sportowa motywacja”

4-letnia Łucja Krzemińska ze Słopnic, na rzecz której odbywa się bieg, lubi śpiewać i czytać książeczki, a jej ulubionym bohaterem jest Piesek Reksio. Niestety, jej dzieciństwo to ciągła i wyczerpująca walka z chorobą. Miesiąc po urodzeniu u dziewczynki zdiagnozowano niedobór odporności, natomiast w listopadzie ubiegłego roku jej organizm został zaatakowany przez chłoniaki w węzłach chłonnych. Obecnie dziewczynka przebywa w domu, w niemalże sterylnych warunkach, czekając na niespokrewnionego dawcę, który może dać jej szansę na życie.

- Chemioterapią udało się zabić komórki rakowe w węzłach chłonnych za uszami i w klatce piersiowej. Niestety zostały te w brzuchu - mówi mama Łucji. - Szybki przeszczep może uratować Łucji życie. Dziewczynka jest osłabiona przez chemioterapię, z dnia na dzień traci apetyt...

W przeszłości choroba dotknęła również starszą siostrę Łucji – Karolinę, która cierpi na genetyczną chorobę Zespół Nijmegen, objawiającą się niską odpornością i zwiększonym ryzykiem zachorowania na nowotwory. Na szczęście, dziewczynka w wieku 2 lat przeszła pomyślnie przeszczep szpiku, a dzisiaj może chodzić do przedszkola i bawić się z rówieśnikami. Dzięki ogromnemu zaangażowaniu Marty oraz pomocy ludzi, Łucja również może mieć szansę na szczęśliwe i zdrowe dzieciństwo.

- Nie spotkałam jeszcze Łucji, ale mam nadzieję, że niedługo to się stanie i będę mogła jej powiedzieć, że jest moją wielką, sportową motywacją – mówi Marta. – 10 zł za każdy przejechany kilometr, to cel jaki sobie założyliśmy. Nie są to duże pieniądze, jednak pojedyncza wpłata może wiele zmienić. Każdy z nas również wpłaci tę kwotę na konto, na którym będą zbierane pieniądze na rzecz badań dla potencjalnych dawców szpiku dla Łucji i wielu innych osób.
 

Pomóc może każdy

Zbiórka pieniędzy, realizowana jest na portalu crowdfundingowym Pomagam (https://pomagamy.im/lucja)  i potrwa do  20 sierpnia. Jej celem jest zebranie kwoty 12900 zł, czyli 10 zł za każdy km, który Marta i jej znajomi przejadą w Maratonie Sierpniowym, który odbędzie się 19 sierpnia w Gdańsku. Zebrane fundusze zostaną przeznaczone na rejestrację dawców, którzy dołączyli do bazy Fundacji DKMS podczas Dni Dawcy dla chorej Łucji. Koszt takiego badania to 180 zł. 

Komentarze 5
sowliniak
sowliniak 2017-08-16 22:31:13
Komentarz otrzymał wiele negatywnych ocen i został ukryty. Kliknij jeśli chcesz go zobaczyc.
tylko podziwiać można ludzi którzy od życia doznali takiego losu i uczyć można się wytrwałości od nich.zdrowia zdrowia życzę pozdrawiam
plus
2
plus
0
teresa2
teresa2 2017-08-18 00:16:41
Komentarz otrzymał wiele negatywnych ocen i został ukryty. Kliknij jeśli chcesz go zobaczyc.
Dowiedziałam się niedawno z facebooka znajomego znajomej, że na zbiórkach w Kamienicy, Limanowej (Dni Limanowej) i Nowym Sączu zarejestrowało się 160 potencjalnych dawców. To wstyd jakiego nie pamiętam od lat.
plus
0
plus
0
grazynahayes
grazynahayes 2017-08-18 10:15:56
Komentarz otrzymał wiele negatywnych ocen i został ukryty. Kliknij jeśli chcesz go zobaczyc.
Panie TOP dlaczego moje komentarze pod tym artykułem zostały usunięte ? Nie naruszyłam regulamnu tego portalu , jak również obowiązującego prawa.

Proszę o odpowiedź.

Z poważaniem Grażyna Hayes.
plus
0
plus
0
ewa
ewa 2017-08-18 11:32:43
Komentarz otrzymał wiele negatywnych ocen i został ukryty. Kliknij jeśli chcesz go zobaczyc.
Wielki szacunek dla Marty. Czy my potrafilibyśmy po takich przeżyciach tak żyć i działać dla dobra innych ?
plus
0
plus
0
lucek3300
lucek3300 2017-08-18 17:34:23
Komentarz otrzymał wiele negatywnych ocen i został ukryty. Kliknij jeśli chcesz go zobaczyc.
Pani Marto jak by pani spróbowała w Centrum Regeneracji Organizmu nr do Aliksandr Haredski 48 661122876 słyszałam jak jeden pan wyleczył raka trzustki lekarze tez nie dawali mu szans
plus
0
plus
0
Dodaj komentarz