Dzieje Deklaracji Wiary. Nieznane fakty: Skradziona tablica z Deklaracją w Rzymie | Sacz.in - sądecki portal informacyjny
limanowa.in
Piątek, 25 maja, Borys, Grzegorz, Urban, Magdalena, Magda
Rejestracja »

Newsroom

2018-01-15 10:57:01

Dzieje Deklaracji Wiary. Nieznane fakty: Skradziona tablica z Deklaracją w Rzymie

Dzieje Deklaracji Wiary. Nieznane fakty: Skradziona tablica z Deklaracją w Rzymie
Jak najlepiej uczcić kanonizację Jana Pawła II? To pytanie zadawało sobie w Polsce wiele środowisk. Każdy działał na swoim polu. Księża organizowali nabożeństwa, artyści koncerty, piłkarze mecze, etc. dr Wanda Półtawska, członek Papieskiej Akademii Pro Vita, cztery lata temu postanowiła poprosić lekarzy o coś, co szczególnie leżało na sercu Janowi Pawłowi II.
Nikogo nie trzeba chyba przekonywać, że akurat ona „wie więcej” w tej kwestii. Sama była świadkiem, i to zapadło jej głęboko w serce, jak Karol Wojtyła wielokrotnie apelował do lekarzy: „Stwórzcie mocny związek lekarzy katolickich, żeby zapanować nad opinią publiczną”. Nie doszło do tego, ani w Polsce, ani na poziomie Europy, ani świata. Pomyślała więc, że „może lekarze wierzący, katolicy mogliby zareagować i przyznać się do Niego i Jego nauki i jako votum wdzięczności dla Boga i dla Jana Pawła II ujawnić światu, że są praktykującymi katolikami, że są wierni”. „Pomysł dyktuje mi po prostu sumienie, po prostu muszę”- pisała w Środę Popielcową, 5 marca 2014 w Liście Otwartym do lekarzy i studentów medycyny. 
 
Pomysł Deklaracji Wiary zrodził się w sercu dr Półtawskiej o wiele wcześniej. Jako członek Papieskiej Akademii Pro Vita, po uzyskaniu aprobaty innych członków Akademii, prof. Zbigniewa Chłapa oraz prof. Janusza Gadzinowskiego w dniu 14 lutego 2014 w liście do Przewodniczącego Akademii biskupa Ignacio Carrasco de Paula Wanda Półtawska przedstawiła swój pomysł, prosząc o opinię oraz o ewentualną aprobatę dla niego. Jako, że sama nie mogła uczestniczyć w zebraniu Akademii, jej pomysł przedstawiła prof. Alicja Grześkowiak. W liście pisała m.in. Chcemy przygotować „deklarację wiary" i jasno określić zasady postępowania w przedmiocie płciowości i płodności ludzkiej. Uważamy to za sposób podkreślenia, że fakt kanonizacji Jana Pawła II oznacza dla nas nie tylko wielką radość, ale także wielkie zobowiązanie. I tu leży moja prośba: chciałabym tę akcję przeprowadzić nie tylko jako stary, doświadczony lekarz i wieloletni współpracownik Jana Pawła II, ale jako członek Papieskiej Akademii pro Vita - gdyż myślę, że dla ludzi jest to ważne, a poza tym mam nadzieję, że akcję tę poprą inni lekarze - członkowie Akademii. 
 
Prof. Zbigniew Chłap zwrócił uwagę, że nie można działać bez oficjalnego pozwolenia prezesa Akademii. Dr Półtawska również nie chciała działać jedynie na własną rękę. Bp. Ignacio Carrasco de Paula w rozmowie telefonicznej z panią prof. Alicją Grześkowiak zaaprobował pomysł i zapowiedział, że w najbliższym czasie odpowie na list dr Wandy Półtawskiej. Jednakże list w tej sprawie nie nadchodził a termin kanonizacji zbliżał się nieuchronnie, wobec tego dr Półtawska postanowiła całą odpowiedzialność za inicjatywę Deklaracji Wiary wziąć na siebie. Oczekiwany list od Przewodniczącego Akademii został przysłany dopiero 3 kwietnia 2014 roku. W liście tym bp. Carrasco de Paula tak pisze: „Nie tylko nie mam nic przeciwko Pani propozycji, ale osobiście ją podzielam, prosząc już błogosławionego a wkrótce świętego Jana Pawła II, aby wstawiał się u Pana Jezusa i Matki Bożej za powodzenie Pani inicjatywy”. 
 
Było to ważne potwierdzenie dla słuszności idei, która w międzyczasie nabrała już realnych kształtów. W Wielki Czwartek 2014 r. dr Wanda Półtawska spotkała się z bp Zygmuntem Zimowskim, Przewodniczącym Papieskiej Rady ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia, aby opowiedzieć o inicjatywie Deklaracji Wiary. Okazało się, że bp Zimowski wszystko już wiedział. Nie było tylko wiadomo, czy delegacji lekarzy uda się wejść na plac św. Piotra, stąd to spotkanie i prośba o pomoc w realizacji tego działania. 
 
List otwarty dr Półtawskiej do lekarzy oraz studentów medycyny z dnia 5 marca 2014 opublikowały niektóre media. Początkowo zainteresowanie medialne tą sprawą nie było wielkie. Jednak mimo wszystko akcja rozwijała się i lekarzy deklarujących swoją wiarę z dnia na dzień przybywało. Kilka dni przed kanonizacją Jana Pawła II tych podpisów było około dwóch tysięcy. Dr Wanda Półtawska  postanowiła to votum zrealizować w sposób konkretny, zaproponowany przez artystę Konrada Bogusza w formie kamiennych tablic, które miał poświęcić papież Franciszek. Został także przygotowany specjalny pergamin z nazwiskami lekarzy, który liczył 10 metrów długości. Miały one być wręczone Papieżowi Franciszkowi z okazji kanonizacji Jana Pawła II. W tym celu do Rzymu udał się dr A. M. Zastanawiający jest fakt, że przygotowane tablice z Deklaracją Wiary zostały skradzione. W momencie, gdy dr A. M. dojechał  do Rzymu włamano się do samochodu i tablice zostały skradzione. Jak twierdzą właściciele parkingu, podobnego zdarzenia nie było w tym miejscu od dwudziestu lat. Zawsze tam było bezpiecznie. Do Watykanu dotarł więc tylko pergamin z listą lekarzy, którzy podpisali Deklarację Wiary. 
W tej sytuacji trzeba było zmienić plan działania. Dr Wanda Półtawska zdecydowała, że zostanie zrobiona replika kamiennych tablic i będzie ona wręczona w czasie 90 pielgrzymki służby zdrowia na Jasną Górę, w dniu 25 maja. Pielgrzymkę lekarzy na Jasną Górę poprzedziły trzydniowe rekolekcje zakończone uroczystą Mszą św. pod przewodnictwem bp Stefana Regmunta. Homilię wygłosił bp Józef Kupny. Delegacja lekarzy: prof. Alina Midro, dr Henryk Midro i dr Artur Mnich złożyli na ołtarzu replikę kamiennych tablic oraz pergamin z nazwiskami lekarzy, który liczył już 15 metrów długości. 
 
Początkowo Deklaracja Wiary Lekarzy nie budziła wielkich napięć. Nie zgłaszano wtedy żadnych zastrzeżeń, że  jest ona niezgodna z prawem czy też będzie narażała dobro pacjenta. „Bomba” wybuchła po Pielgrzymce Służby Zdrowia na Jasną Górę, kiedy okazało się, że lekarzy którzy podpisali Deklarację Wiary jest trzy tysiące. Ten fakt wzbudził  zaniepokojenie pewnych grup a media nie zainteresowałby się akcją gdyby nie poparcie abp Henryka Hosera w tej sprawie. W całej tej sytuacji, gdy media dopytują się, gdzie i kto jest organizatorem akcji, jaka instytucja, partia czy stowarzyszenie, prof. Andrzej Półtawski jasno puentuje: A czy oni słyszeli o Janie Pawle II? 
Podpisywanie Deklaracji było i jest całkowicie dobrowolne. Akcja rozwijała się dynamicznie, a liczba wszystkich osób podpisanych pod deklaracją wiary wynosi ok. 4 tyś. Dwudziestu pięciu lekarzy wycofało się z złożonego przez siebie podpisu pod deklaracją wiary, tłumacząc to tym, że podpisali się z sympatii do Ojca Świętego, a nie do końca zgadzają się z treścią deklaracji. 
 
Wanda Półtawska dziwiła się, że sygnatariuszy Deklaracji Wiary przedstawia się, jako tych, którzy nagle zmienią swój sposób leczenia i przestaną pomagać pacjentom, nawet tym w zagrożeniu życia. „W postępowaniu lekarzy nic się nie zmieni – dodaje dr Półtawska. Rozumiem, że lekarze, którzy podpisali Deklarację Wiary, uczynili tak dlatego, że już od wielu lat działali zgodnie z jej zapisami, a teraz to po prostu uzewnętrznili, składając swój podpis. Ta inicjatywa wynikła z osobistego przywiązania do Ojca Świętego i z faktu kanonizacji. Jest to również niespełnione pragnienie Jana Pawła II, który „Widział szczególną odpowiedzialność lekarzy, nie tylko za zdrowie, ale za los pacjenta, wręcz za jego wieczność” oraz „Bolał nad tym, że techniczny rozwój w medycynie zagraża etyce i że rady i działania lekarzy stanowią zagrożenie świętości rodziny i miłości ludzkiej”. 
 
„Jest nadzieja, że lekarze podpisujący Deklarację wiary poczują się zobowiązani wejść w skład istniejącego już Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy  i zaczną aktywnie działać. Ojciec Święty Jan Paweł II całe życie współpracował z lekarzami i był przekonany, że księża i lekarze muszą współpracować, ponieważ ich terenem działania jest człowiek. Wierzył, że lekarze mogą mieć pozytywny wpływ na ludzi i zapanować nad opinią publiczną. Można stwierdzić, że Jan Paweł II kochał wszystkich ludzi, ale w szczególny sposób kochał lekarzy i to właśnie z nimi współpracował i z nimi przyjaźnił się” – dodaje dr Półtawska. 
 
Deklaracja wiary jest przyznaniem się do światopoglądu, który człowiek wybiera i tym żyje. Jest rzeczą oczywistą, że musi nastąpić polaryzacja, ponieważ jest jasne, że ludzie wierzący szukają wierzących lekarzy, a sama dr Półtawska stwierdziła, że od 60 lat posiada spis katolickich ginekologów, do których posyła swoje pacjentki. Ten podział jest nieuchronny, ale nie powinien przeszkadzać pracy lekarzy. Tak więc złożenie podpisu pod deklaracją wiary jest naturalnym odruchem ludzi wierzących i kochających Jana Pawła II.
Komentarze 12
wartownik1
wartownik1 2018-01-15 11:22:26
Komentarz otrzymał wiele negatywnych ocen i został ukryty. Kliknij jeśli chcesz go zobaczyc.
Leki zdrożały, kilku letnie kolejki do lekarzy specjalistów, likwidacja łóżek w szpitalach i głodowe waloryzacje emerytur to jest sprytnie prowadzona eutanazja emerytów przez rządzących prawa i sprawiedliwości. Do obecnego dziadostwa przytocze słowa Naszego Ojca Świętego Jana Pawła II "Niech zstąpi Duch Twój! I odnowi oblicze ziemi. Tej Ziemi".
plus
11
plus
2
TuronGorski
TuronGorski 2018-01-15 11:22:45
Komentarz otrzymał wiele negatywnych ocen i został ukryty. Kliknij jeśli chcesz go zobaczyc.
litości....
plus
9
plus
0
bulkatarta
bulkatarta 2018-01-15 12:06:47
Komentarz otrzymał wiele negatywnych ocen i został ukryty. Kliknij jeśli chcesz go zobaczyc.
Kamienne tablice, piętnastometrowy pergamin , lekarze ginekolodzy, a temu obłędu pełenego kręgu przewodzi lekarz psychiatra.... Jak błaga kolega powyżej : litości litości litości !!!!!
plus
8
plus
0
wasylis
wasylis 2018-01-15 12:33:33
Komentarz otrzymał wiele negatywnych ocen i został ukryty. Kliknij jeśli chcesz go zobaczyc.
Polacy nie zasługują na to, żeby być niezależnym, nowoczesnym, postępowym, dostatnim, otwartym, wolnym i zasobnym państwem. Jaka jest przyczyna zastępowania rozsądku, samodzielnego myślenia i logiki doktrynami, nakazami i to obcymi, dlaczego na przestrzeni dziejów nie wykorzystaliśmy ani jednej szansy na to, żeby wyrwać się z takiego czy innego zniewolenia.? To temat na długą dyskusje, ale widać, że jesteśmy narodem niewolników i w tej skórze czujemy się bezpiecznie...
plus
8
plus
0
kolawa
kolawa 2018-01-15 13:43:11
Komentarz otrzymał wiele negatywnych ocen i został ukryty. Kliknij jeśli chcesz go zobaczyc.
Paweł, nie wiem co Ty jarasz ale w oparach tego absurdu nawąchała się czegoś także Magda?! Apel, jeśli jarasz nie pisz?
plus
0
plus
3
paprotnik
paprotnik 2018-01-15 18:12:01
Komentarz otrzymał wiele negatywnych ocen i został ukryty. Kliknij jeśli chcesz go zobaczyc.
litosci nic innego na mysl mi nie przychodzi, społeczenstwo wariuje, swiat oszalał,lekarze katoliccy-smiech na sali.Katolik -prawdziwy katolik ratuje życie, odnosi sie do drugiego człowieka z SZACUNKIEM,a jak nas zwykłych ludzi traktuja lekarze? jak bydło.Oni maja nas zwykłych ludzi za śmieci.To sa katolicy??szkoda gadac wiecie i kazdy wie jak jest.Są nieliczne wyjatki gdzie jest inaczej a zreszta niech każdy kto ma jakies doswiadczenia z lekarzami z SOR i szpitalem z Miłosierdziem w tytule niech sie tutaj wypowie,
plus
4
plus
0
bulkatarta
bulkatarta 2018-01-15 19:48:48
Komentarz otrzymał wiele negatywnych ocen i został ukryty. Kliknij jeśli chcesz go zobaczyc.
Oczywiście że traktuje się nas pacjentów, czasem jak zło koniecznie. Wieloletnia praca, jedne i te same przypadki, czasem bezradność bo jest wiedza i pewność jak leczenie się zakończy, rutyna, wyciszają empatię. Faktem jest że wchodząc do niejednego gabinetu, człowiek czuje się jak intruz i powinien przeprosić że zapukał, oddycha i żyje. Paprotnik nic nie zrobisz. Jesteśmy na siebie zdani do grobowej deski. Dlatego powinniśmy się szanować, nie narzucać swoich racji oraz rozumieć jeden drugiego. A przede wszystkim w perfidny sposób nie wprowadzać polityki i fanatyki do gabinetów lekarskich.
plus
4
plus
0
Hiena
Hiena 2018-01-15 19:59:00
Komentarz otrzymał wiele negatywnych ocen i został ukryty. Kliknij jeśli chcesz go zobaczyc.
Podobno Wojtyła z Jezusem miał rozmawiać w tej sprawie, i co dał znać? Może z Wandzią miał kontakt? Matki boiskiej to bym nie mieszał w tą sprawę bo ta z racji pochodzenia to raczej interesy Izraela rozpatruje, a poza tym można dniemywać, że jej syn z inwitro, na dodatek przez cesarkę na świat przyszedł gdyż kobicina ponoć dziewicą do tej pory.
Tak na marginesie racjonalnie analizując czyż nie jest właśnie domniemywanie, że skoro po porodzie kobieta pozostała dziewicą, Józek udziału w zapłodnieniu bezpośrednio nie miał, to czy ów obywatel nie z inwitro i cesarki? A patrząc dalej czyż nie poddał się świadomie eutanazji, wszak twierdził, że musi umrzeć. I teraz już jasne o co fanatycy walczą! Wszystko to boskie przywileje...
plus
2
plus
3
1234567
1234567 2018-01-15 20:17:34
Komentarz otrzymał wiele negatywnych ocen i został ukryty. Kliknij jeśli chcesz go zobaczyc.
paprotnik

Niestety ,takie jest życie. Niejednokrotnie weterynarz ma więcej empatii do zwierzęcia, niż ten który powinien człowieka ratować. Oczywiście nie można tego generalizować, bo znaczna część tej profesji , to osoby w pełni oddane służbie ratowania człowieka . Wielka szkoda jednak, że tych którzy powinni leczyć, zaatakował ostatnio bardzo niebezpieczny wirus, "wirus półtawski" .
plus
3
plus
0
mon
mon 2018-01-15 22:27:06
Komentarz otrzymał wiele negatywnych ocen i został ukryty. Kliknij jeśli chcesz go zobaczyc.
@Hiena nie BLUŹNIJ!!! Nie obrażaj uczuć religijnych innych osób!!! Nie obrażaj mnie!!! @Hiena nie znasz dnia ani godziny, kiedy nie będziesz mógł już wypisywać swoich wypocin ...Dobrze że Pan Bóg jest Miłosierny... Kolorowych Snów
plus
2
plus
0
zajec
zajec 2018-01-15 23:51:18
Komentarz otrzymał wiele negatywnych ocen i został ukryty. Kliknij jeśli chcesz go zobaczyc.
Prawdziwy katolik powinien w portfel wlozyc deklaracje, ze zyczy sobie naturalnej smierci.
A wiec tylko wizyta ksiedza, ostatne namaszczenie i odjazd.
Zadnego ratowania zycia, zadnej intensywnej opieki medycznej, transfuzji czy transplantacji, albo kroplowki. Po bozemu zgnic razem z lozkiem bez leczenia,,, naturalnie, bez sztucznego przedluzania zycia, odjechac z pierwszym zawalem. Super.
plus
3
plus
0
paprotnik
paprotnik 2018-01-16 17:18:48
Komentarz otrzymał wiele negatywnych ocen i został ukryty. Kliknij jeśli chcesz go zobaczyc.
Dopisze jeszcze ze lekarz katolicki czyli ten co podpisał te tablice nie powinien używac sprzetu WOŚP to zrozumiałe chyba a ksieza powinni tez zgłaszac od razu w szpitalu ze nie życza sobie zeby korzystano w ich przypadku z tego sprzetu.
plus
0
plus
0
Dodaj komentarz