Ludzie gór ocalili schronisko na Magurze | Sacz.in - sądecki portal informacyjny
limanowa.in
Czwartek, 20 lipca, Czesław, Fryderyk, Hieronim, Seweryn, Małgorzata
Rejestracja »

Newsroom

2016-08-16 12:03:56

Ludzie gór ocalili schronisko na Magurze

Ludzie gór ocalili schronisko na Magurze
- Teraz wiemy, że ludzie gór trzymają się razem i pomagają sobie w razie potrzeby – podkreśla Grzegorz Wacek, pełniący funkcję chatkowego w schronisku na Magurze Małastowskiej. Udało się mu zebrać pieniądze w sieci na remont budynku z ponad 60-letnią historią.

Schronisku na Magurze Małastowskiej w Beskidzie Niskim groziło zamknięcie. Jego wnętrza coraz bardziej odbiegały od turystycznych standardów, a lokalnego oddziału PTTK nie było stać na przeprowadzenie prac remontowych. Gospodarz schroniska, Grzegorz Wacek, rozpoczął zbiórkę za pomocą portalu Polakpotrafi.pl. W tworzeniu projektu wspierali go przyjaciele. Efekty przerosły ich najśmielsze oczekiwania. Niezbędną kwotę 50 tys. złotych udało się zebrać na 23 dni przed zakończeniem akcji. - Zaniemówiliśmy z wrażenia, chatkowy stracił przytomność, a potem przez trzy dni chodził w kółko, skrupulatnie planując rozpoczęcie remontu - piszą z entuzjazmem autorzy projektu, dziękując internautom za wsparcie.

Ludzie gór postanowili  połączyć siły i wieść o zbiórce lotem błyskawicy rozprzestrzeniała się w internecie.  Swoją cegiełkę do remontu schroniska dorzuciło ponad 560 osób. - Na Magurze Małastowskiej byłem dwa razy, ale było to jeszcze w latach 80-tych. Nie darowałbym sobie, gdyby schronisko zostało zlikwidowane, a ja bym nic nie zrobił – pisał Zbigniew, który postanowił wesprzeć akcję. Podobnych komentarzy pojawia się mnóstwo. Grzegorz Wacek przyznaje, że właśnie miłośnicy pieszych wędrówek po górach byli adresatami projektu. Dodaje jednak, że nie spodziewał się aż takiego odzewu. – To piękne, że ludzie pamiętają o Magurze. Nawet ci , którzy byli tu dziesięć, piętnaście lat temu. Teraz wiemy, że ludzie gór trzymają się razem i pomagają sobie w razie potrzeby. To jest naprawdę bardzo fajne – podkreśla.

Historia zagrożonej ostoi dla turystów w Beskidzie Niskim na tyle poruszała serca, że budżet remontowy powiększali nawet ci, którzy nigdy dotąd nie wiedzieli o istnieniu schroniska.  – Ratujemy idee, styl życia, spędzania wolnego czasu, możliwość noclegu na suchej podłodze i gorącą herbatę lub zimne piwo – tak swoją wpłatę na konto schroniska uzasadnił internauta kryjący się pod pseudonimem kazik80.

Już wiadomo, że remont ruszy we wrześniu. Koszty ratowania budynku nie obejmą wynagrodzeń dla robotników, bo sympatycy schroniska z chatkowym na czele sami zajmą się pracami. Do pracy za wikt i opierunek zgłaszają się też nieznajomi, którym spodobała się akcja.  Zgodnie z projektem schronisko zostanie powiększone, a jego nowy fragment ma się wpasować pod względem architektonicznym w bryłę istniejącej już chaty. Powstanie m.in. ganek, gdzie zimą turyści będą mogli zostawić narty czy deski snowboardowe. Przede wszystkim jednak zostaną zbudowane wygodne łazienki z prysznicami i toalety. 

Na czas prac schronisko nie będzie zamykane.  Cały czas można je odwiedzać. Zbiórka na remont podbiła zresztą jego popularność. Wielu turystów chce zobaczyć to miejsce jeszcze w oryginalnej wersji. Gospodarz schroniska tłumaczy, że Beskid Niski cenią sobie turyści lubiący odpoczynek w ciszy i na łonie natury. Można tam się natknąć na opuszczone łemkowskie wioski, cmentarze wojenne i zabytkowe drewniane kościoły.  - Beskid Niski to duże pasmo górskie, chyba największe w Polsce. Jest mało znany, mało odkryty. Są tacy, którzy mówią, że byli już wszędzie w górach w Polsce, ale tutaj jeszcze nie. Bieszczady są uznawane za najbardziej dzikie góry w Polsce, Beskid Niski jeszcze nie, dlatego że nikt nie przyjechał tutaj, żeby to stwierdzić – żartuje chatkowy.  – Bardzo się z tego cieszymy, bo ludzie znajdują tu spokój i ciszę - dodaje.

 Portal Polakpotrafi.pl daje możliwość zebrania większej kwoty niż ta podstawowa.  Zbiórka potrwa do 25 sierpnia i cały czas można jeszcze wspierać kolejne plany remontowe w chatce na Magurze Małastowskiej. Obejmują one m.in. remont i wyposażenie pokoi. Na ten cel potrzeba jeszcze 25 tysięcy złotych.

Czytaj w Dobrym Tygodniku Sądeckim: http://www.wydawnictwodobre.pl/upload/files/32%202016%281%29.pdf

Fot. Z arch. schroniska na Magurze Małastowskiej

 

Komentarze
Nikt nie napisał jeszcze komentarza. Możesz być pierwszy!
Dodaj komentarz