Niedziela, 08 grudnia
Maria, Światozar, Klemens, Makary, Romaryk, Delfina

Z trybuny szalikowca

08.08.2011 22:10:01 4 3195

Art. 54. Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: 1. „Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.”

Tak brzmi artykuł Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Co ciekawe, nie jest on ograniczony ani w miejscu, ani w czasie. Rzecz niby banalna, ale chyba nie dla wszystkich oczywista. Co mam na myśli?

Od pewnego czasu rząd Donalda Tuska wydał wojnę kibicom, nie pseudokibicom, ale zwykłym śmiertelnikom. W jednym z ostatnich wywiadów dotyczących regulacji na stadionach Pan Premier doniósł iż „celem ich (regulacji – dop. Autora) jest by wreszcie na stadiony zaczęli chodzić normalni ludzie”. Poczułem się trochę nieswojo. Chodzę na Sandecję 35 lat i nie zauważyłem, aby na trybunach zasiadali ludzie nienormalni. Chyba, że według Pana Premiera normalność jest nienormalnością. Jeśli tak ma być to wolę takie towarzystwo niż towarzystwo nadętych polityków. Zwłaszcza, że należy do niego i ks. Wojnicki i prezydent Nowak i co najmniej 5000 innych Sądeczan.

Dlaczego to przypominam? Skłoniły mnie do tego wydarzenia z ostatnich kolejek. Otóż w pierwszej połowie meczu Sandecja – Wisła Płock mecz został przerwany na wniosek delegata PZPN. Czy przyczyna tego były rozróby na stadionie? Nie!!!

Przyczyna był transparent przygotowany przez kibiców Sandecji. Co ciekawe, transparent jeszcze nie wywieszony – można było wyczytać na nim tylko nazwisko Tusk. Podziałało ono na delegata jak płachta na byka. Pod groźbą horrendalnych kar musiał być on zdjęty. Jeden ze starszych kibiców skomentował to w ten sposób „Gdyby napisali ze Rydzyk to Żyd, to pewnie mógłby wisieć, a tak to trzeba go ściągną w podskokach”. I miał rację. A co tam było napisane. Dowiedzieliśmy się o tym pod koniec spotkania, gdy kibice i tak wywiesili sobie transparent „Z PZPN
robimy sobie jaja - Donald Tusk to dla nas pała”. Pewno i nie było to zbyt wzniosłe, pewnie i niezbyt uprzejme – ale takie są prawa demokracji.

Może i o tym bym nie pisał, gdyby nie wydarzenia z ostatniego, jakże przyjemnego bo wygranego przez nas meczu. Znowu transparenty? Nie, nie było niepokornych transparentów. Zatroszczyła się o to ochrona dokładnie rewidując wchodzących.
Skłoniło mnie co innego – wielokrotnie powtarzane przez spikera ostrzeżenie co czeka klub jeśli kibice będą korzystać ze swych konstytucyjnych praw: przerwane meczu, walkower, olbrzymie kary finansowe, a w końcu zamkniecie stadionu do końca rundy. Brakowało tylko gilotyny i publicznych egzekucji! A widowisko było wspaniałe – fantastyczny doping, piękna pogoda , wspaniała oprawa, porządek i bezpieczeństwo.
Ktoś powie że się czepiam. Tak – czepiam się. Od lat chodząc na mecze nie tylko Sandecji i chcę stwierdzić, że tak bezpiecznie na meczach nie było nigdy (świadczą o tym statystyki policyjne). Może dla niektórych za spokojnie – i poprzez prowokowanie zadym chcą dać pretekst do kolejnej wojny? Nie obawiam się brać na stadion swoich dzieci, bo jest po prostu fajnie. A że kibice realizują swoje prawo do wyrażania poglądów – ich sprawa. Idiotyczne zakazy służą tylko do podgrzewania atmosfery i nie waham się użytego słowa do prowokacji.

Bo piłka nożna podobno jest dla kibiców…

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in