Niedziela, 18 sierpnia
Ilona, Klara, Bronisław, Helena, Bogusław

Wspomnienie o Janie Karskim

20.03.2016 15:40:16 0 752

Jan Karski (Kozielewski) urodził się 24. VI 1914r. w Łodzi, gdzie ukończył szkołę podstawową i gimnazjum Józefa Piłsudskiego. Studiował prawo i dyplomację na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie.

Przez rok uczył się w Szkole Podchorążych Rezerwy Artylerii we Włodzimierzu Wołyńskim. W tych miastach zetknął się z problemami mniejszości narodowych (Żydzi, Ukraińcy, Niemcy). Praktyki dyplomatyczne odbył w Czerniowcach (Bukowina), Bukareszcie, Opolu (wówczas niemieckim), Londynie i Genewie.

Walczył z Niemcami w czasie II wojny światowej, a po klęsce Polski dostał się do niewoli sowieckiej, później niemieckiej (bo pochodził z Łodzi wcielonej do III Rzeszy), z której uciekł do Warszawy. Znalazł się tam pod opieką starszego brata Mariana, komendanta policji w stolicy i wstąpił do konspiracji. ZWZ-AK zleciło mu (znał przecież kilka języków europejskich i był obdarzony fenomenalną pamięcią)dostarczenie do rządu polskiego na uchodźstwie (Francja, Anglia) tajnych raportów o sytuacji w okupowanym kraju.

Pierwsza misja do rządu we Francji (gen. Wł. Sikorski) była udana. Natomiast druga misja (przez Kraków, Nowy Sącz, Rytro, Kosarzyska) zakończyła się tragicznie aresztowaniem na Słowacji, torturami w gestapo i próbą samobójstwa. Dostrzeżony przez strażnika ranny Karski został przewieziony do szpitala w Nowym Sączu pod ścisłą kontrolą gestapo.

Na zlecenie organizacji ZWZ-AK płk Tadeusza Komorowskiego (Bora) i przy wsparciu finansowym PPS (Józef Cyrankiewicz) zostaje wykradziony ze szpitala nocą w lipcu 1940r. (dr Jan Słowikowski, młodzież sądecka, Rysiowie i in.). Karski został przewieziony łódką Dunajcem do Marcinkowic. Zaopiekował się nim Jan Morawski syn dziedzica i gajowy Feliks Wideł. Po kilkunastu dniach został przetransportowany do majątku Sławików w Kontach (gm. Iwkowa). Po kilku miesiącach udaje się do Warszawy, zbiera materiały o sytuacji okupowanego kraju i eksterminacji Żydów (getto warszawskie, Izbica Lubelska-Bełżec). Konspiracyjnie przedostaje się przez kraje okupowane do Anglii, gdzie przed polskim rządem emigracyjnym składa raport i prosi władze angielskie a później amerykańskie o ratunek dla Żydów.

Starał się samotnie zatrzymać holocaust! Daremnie! Po prostu nikt nie dowierzał temu, że kulturalny naród (Niemcy) może dokonywać takich zbrodni.

Za wielkie poświęcenie dla sprawy polskiej, żydowskiej otrzymał liczne odznaczenia i tytuły doktora honoris causa licznych uniwersytetów, honorowe obywatelstwa miast i państw (w tym Izraela), patronaty ulic i szkół. Powstało o nim wiele filmów, artykułów i książek.

Po zakończeniu II wojny światowej Karski nie wrócił już na stałe do kraju, pozostał w Ameryce (małżeństwo, wykłady na uniwersytecie, rządy komunistów w kraju). Z krótkimi wizytami był w Polsce kilka razy, ale nie odwiedził Nowego Sącza, gdzie przecież za niego kilku ludzi straciło życie. Ocaleni z pożogi wojennej – Zofia Rysiówna, Jan Morawski i inni nie mieli jednak do niego żalu, bo to co robili konspiracyjnie, robili przecież dla Polski a nie dla jednego człowieka.

Józef Gościej,

emerytowany nauczyciel

ZS im. Wł. Orkana w Marcinkowicach

członek TUL

22 listopada 2015 r. w Marcinkowicach posadzono dąb poświęcony Janowi Karskiemu. Czytaj tutaj: http://sacz.in/nie-samym-chlebem;dab-karskiego-w-marcinkowicach,29231.html

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in