Niedziela, 18 sierpnia
Ilona, Klara, Bronisław, Helena, Bogusław

Czy słowa Jana Pawła II wypowiedziane w czasie pielgrzymek do Polski zostawiły duchowe dziedzictwo w młodym człowieku?

09.04.2016 10:52:10 0 549

Czy słowa Jana Pawła II wypowiedziane w czasie pielgrzymek do Polski zostawiły duchowe dziedzictwo w młodym człowieku?

Jan Paweł II, nasz rodak, pierwszy papież pochodzący z Polski. Pośrednik między ludźmi a Bogiem. Nasz kraj odwiedził ośmiokrotnie. W czasie każdej z tych pielgrzymek głosił słowa, które odwróciły losy niejednego człowieka. Przyjaciel młodych, z którymi nawiązywał idealny kontakt. Młodzież całym swoim sercem kochała Ojca Świętego, ponieważ miał do niej wyjątkowe podejście. Młode pokolenie z zaciekawieniem czekało na słowa papieża, które stale dodawały mu optymizmu.

Słowa wypowiedziane przez papieża: „Człowieka trzeba mierzyć miarą serca” nawołują do oceny bliźniego nie poprzez wygląd czy zachowanie, lecz miarą sumienia, a więc miarą Ducha Świętego. Jesteśmy ludźmi wolnymi jak ptaki, mamy rozum i swoją wolną wolę. Czy mamy oceniać kogoś po sile fizycznej, którą posiada, czy mierzyć go miarą zmysłów, które pomagają mu w kontakcie z zewnętrznym światem? Najważniejsze jest to, co kryje się we wnętrzu człowieka, czyli duchowe wnętrze.

Spotkanie z młodzieżą w 1987 roku. Gdańsk. To miejsce, z którego papież poucza nas o odpowiedzialności oraz wspomina o trudzie, z jakim spotykamy się w codziennym życiu. „Każdy z was, młodzi przyjaciele, znajduje też w życiu jakieś Westerplatte. Jakiś wymiar zadań, które musi podjąć i wypełnić. Jakąś słuszną sprawę, o którą nie można nie walczyć. Jakiś obowiązek, powinność, od której nie można się uchylić. Nie można zdezerterować”. Myślę, że te słowa nawołują młodych do zastanowienia się nad tym, co jest tym Westerplatte dla każdego z nas; tym Westerplatte, którego mamy bronić. Wszyscy mamy swoje własne Westerplatte, które musimy chronić ze wszystkich sił, chronić dla nas i dla innych. Wiem, że we wrześniu 1939 roku grupa młodych śmiałków, żołnierzy pod dowództwem Henryka Sucharskiego, dzielnie broniła Westerplatte, broniła w nierównej walce z przeciwnikiem. Musimy być tacy jak oni, mieć swój obowiązek oraz być odpowiedzialnymi za to, co robimy i podejmować wyzwania.

Jednym z ważniejszych przesłań Jana Pawła II do Polaków były słowa wypowiedziane na Jasnej Górze w 1983 roku. Słowa: „Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali” skłoniły mnie do głębszej refleksji. By żądać czegoś od bliźniego, wpierw muszę wymagać od siebie. Człowiek nie jest istotą idealną, ponieważ grzeszy. Muszę jednak dążyć do perfekcji, chociaż inni mogą mnie gorszyć i sprowadzać na złą drogę. Staram się realizować wszystko, o czym marzę. Staram się to realizować właśnie przez wymaganie tego od siebie oraz stawianie sobie wysoko poprzeczki. Czy przez to osiągnę swoje cele? Myślę, że tak. Niektórzy mi w tym pomogą, ale znajdą się i tacy, którzy będą próbowali przeszkadzać. Jednak zawsze powinienem być wierny swoim ideałom.

Zawsze powinniśmy być wierni swoim ideałom, dążyć do realizacji założonych celów, działać. Niektórzy jednak podchodzą do tego zbyt pochopnie, nierozważnie. Ojciec Święty chciał nam uświadomić to, iż wszyscy powinni mieć obrany cel w życiu i muszą dążyć do jego osiągnięcia, nie zważając na przeszkody. Jan Paweł II swoją postawą dał nam najlepszy przykład. Dzięki poświęceniu się Bogu i czynieniu dobra został papieżem i świętym. To on pokazuje nam i kolejnym pokoleniom, jak można i jak należy osiągać swój cel.

W ludziach jest dużo zła, o czym mówią nam kolejne słowa papieża: „Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj”. Dobro ma siłę większą niż zło. Jest to cenna rada, którą kieruje się wiele tysięcy młodych Polaków. Zło jest w naszym życiu od dawien dawna, choć tego nie zauważamy. Niekiedy ulegamy mu. Gdy ktoś nas urazi, nie możemy mu odpłacać tym samym, tylko winniśmy nadstawić drugi policzek. To w końcu zmusi go do zmiany zachowania. Zła złem nie zwyciężymy, a dobro jest w każdym z nas. Jednak dobro się ujawnia z miarą czasu. Podsumowując, musimy zło dobrem zwyciężać, ale także musimy wierzyć, że dobro zawsze zwycięży.

Samotność tkwi w każdym z nas. Jan Paweł II mówi o tym w słowach: „Czujesz się samotny. Postaraj się odwiedzić kogoś, kto jest jeszcze bardziej samotny”. Często czujemy się samotni, lecz wiemy, że nikt nie jest samowystarczalny i potrzebujemy siebie nawzajem, chociażby dlatego, żeby poznać samego siebie. Dopiero relacje z innymi otwierają nam na nowo oczy i dostrzegamy, co czujemy. To właśnie dzięki bliźnim możemy doświadczyć całej gamy uczuć. Z autopsji widzę, jak ważne jest to, by się nie poddawać i nie zamykać na innych. Życie pokazuje, że każde doświadczenie czegoś uczy. Komu możemy więc ufać? Na pewno ludziom, którzy nie sprowadzają nas na złą drogę, tylko chcą dla nas jak najlepiej. Najlepszym przykładem jest rodzina. Na zaufanie zasługują ci, którzy szczerze pragną naszego dobra. Musimy pomagać też potrzebującym, oni czują się samotni, potrzebują wsparcia i pomocy.

Warszawa, 17 czerwca 1983 roku. Jan Paweł II mówi: „Człowiek jest powołany do odnoszenia zwycięstwa w Jezusie Chrystusie”. Te słowa świadczą o zwycięstwie nad grzechem. Jezus umarł na krzyżu dla nas, by nas zbawić. On odniósł zwycięstwo nad śmiercią poprzez wiarę. Teraz my musimy wierzyć. Wierzyć, że prawdziwe człowieczeństwo jest osiągalne. I musimy podejmować trud, aby je zdobyć. Zwycięstwo oznacza życie w prawdzie, prawość sumienia, miłość bliźniego, zdolność przebaczania; tego nauczał Ojciec Święty. Jeśli poniesiemy klęskę, nawet klęskę moralną, ważne jest uświadomienie sobie, że póki jesteśmy na ziemi, nie jest to klęska ostateczna. Jesteśmy wezwani do tego, ażeby nie poddawać się, lecz szukać dróg do zwycięstwa. Nawet jeśli bylibyśmy dotknięci różnymi duchowymi klęskami, Chrystus wzywa nas do zwycięstwa w prawdzie, wolności, sprawiedliwości i miłości.

Całe życie Jana Pawła II jest dla mnie i będzie dla następnych pokoleń jedną wielką i wciąż żywą katechezą. Papież zawsze zwracał się do młodych, mówiąc: „wy jesteście moją nadzieją”. Ojciec Święty był i jak mniemam, jeszcze do teraz jest dla wielu młodych nauczycielem, autorytetem oraz duchowym mistrzem. Wiele osób do dziś wspomina i szanuje słowa wypowiedziane przez Jana Pawła II. Jedną z tych osób jestem ja. Jego nauczaniem, radami kieruję się w życiu codziennym. Większość polskiej młodzieży postępuje tak samo. Papież zawsze rozumiał młodych ludzi, pomagał zrozumieć im sens życia, miłość i przyjaźń. Rozmawiał z nimi i żartował. Pocieszał i wspierał. Tak! Jan Paweł II zostawił duchowe dziedzictwo w każdym z nas.

Autor - Krystian Fornagiel – uczeń Gimnazjum im. gen. Franciszka Gągora w Koniuszowej

Fot. M. Małecki

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in