Sobota, 19 października
Pelagia, Piotr, Ziemowit, Jan, Paweł, Izaak, Michalina, Michał

Piłkarski region bardziej przewidywalny, kluby sądeckie w czołówce

24.10.2016 09:19:41 0 535

Zanosi się, że obecny sezon w piłkarskich w ligach regionalnych będzie znacznie spokojniejszy pod względem organizacyjnym niż poprzednie. Do tej pory nawet w końcówce rozgrywek nie do końca było wiadomo, jakie ostatecznie zostaną przyjęte zasady awansów i spadków. Nowosądecki OZPN wycofał się z planów podziału V ligi czyli okręgówki.

Do tej pory nawet w końcówce rozgrywek nie do końca było wiadomo, jakie ostatecznie zostaną przyjęte zasady awansów i spadków. Nowosądecki OZPN wycofał się z planów podziału V ligi czyli okręgówki.

Nie będzie podziału nowosądeckiej okręgówki na dwie grupy rozgrywkowe. Do takiej reorganizacji przymierzano się od sezonu 2017/2018. Pomysł powstał już kilka lat temu, ale znaczna część działaczy bardzo negatywnie wypowiadała się o propozycji podziału ligi okręgowej na dwie grupy (limanowsko-podhalańskiej i sądecko-gorlickiej). Przeciwnicy zwracali uwagę na niebezpieczeństwo obniżenia poziomu w tej klasie rozgrywkowej. Kolejnym punktem spornym była kwestia prowadzenia rozgrywek. OZPN Nowy Sącz chciał zarządzać obiema grupami, które powstaną. Podokręg Limanowski i Podhalański na zmianę chciałyby prowadzić jednak własną grupę. Prowadzenie rozgrywek to bowiem zyski finansowe dla podokręgów.

Ostatecznie uchwała OZPN Nowy Sącz przekreśliła starania o reorganizację. Jednak nie wszyscy z takiego obrotu sprawy są zadowoleni. Na podział okręgówki naciskały początkowo drużyny z terenu podokręgu gorlickiego. Zespoły sądeckie w sprawie pomysłu są nadal podzielone, a część drużyn podhalańskich jest nim zainteresowana, ale bez większego entuzjazmu. Drużyny z powiatu limanowskiego od początku do proponowanego pomysłu podchodziły bardzo chłodno. Argumentowały, że wyjazdy na Podhale to taki sam koszt, jak gra na boiskach drużyn sądeckich czy gorlickich. Ewentualny podział okręgówki to także znaczne obniżenie poziomu tego szczebla rozgrywkowego. Ostatecznie zwyciężyły obawy o drastyczne zmniejszenie ilości zespołów w niższych klasach rozgrywkowych.

- Ewentualny podział nowosądeckiej okręgówki oznaczałby więcej drużyn na tym szczeblu rozgrywkowym – powiedział Antoni Ogórek. – Na przykład z podokręgu gorlickiego awansowałoby kilka zespołów. A to z kolei oznaczałoby zmniejszenie ilości drużyn występujących w Klasie A i w Klasie B. W podokręgu gorlickim i limanowskim obawiano się, że w tej sytuacji może nawet dojść do likwidacji klasy B. Dlatego w tej chwili wspomniany pomysł reorganizacji jest nieaktualny, w najbliższych latach nie należy spodziewać się zmian.

Małopolski Związek Piłki Nożnej, jak na razie nie zamierza, także łączyć dwóch małopolskich grup w IV lidze. Nie dojdzie więc do kolejnej sytuacji, że zagrożonych spadkiem mogłaby być nawet połowa drużyn. Minusem utrzymania dwóch czwartoligowych grup jest fakt, że zwycięzca grupy wschodniej o III ligę musi nadal walczyć ze zwycięzcą grupy zachodniej w spotkaniach barażowych.

W obecnym sezonie kluby z terenu ziemi sądeckiej ze zmiennym szczęściem radzą sobie w ligach regionalnych (w rozgrywkach centralnych, w I lidze występuje tylko Sandecja). W IV lidze prowadzi Barciczanka przed Limanovią, a czwarty jest Poprad Muszyna. Zespół z Barcic to jeden z faworytów rozgrywek, ale nawet jeśli wygra ligę, to o awans musi walczyć w barażu ze zwycięzca grupy zachodniej, a tam dominuje bardzo silna druga drużyna Cracovii.

W lidze okręgowej, gdzie o awans wywalczą dwa zespoły, prowadzą rezerwy Sandecji przed beniaminkiem rozgrywek Kolejarzem Stróże. Pozostałe zespoły znajdują się głównie w drugiej części tabeli.

Fot. Michał Rybka

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in