Trzeba być dobrej myśli - felieton Przemka Antkiewicza | Sacz.in - sądecki portal informacyjny
limanowa.in
Niedziela, 17 grudnia, Olimpia, Łazarz, Jolanta, Florian, Łukasz
Rejestracja »

Felietony

2017-03-16 02:58:46

Trzeba być dobrej myśli - felieton Przemka Antkiewicza

Trzeba być dobrej myśli - felieton Przemka Antkiewicza
O czekaniu przez 14 ustawowych dni by usłyszeć „nie”, a także złych mediach szukających drugiego dna w każdej sprawie, konfliktach rodzących się z niedomówień oraz o tym, jak powiedzieć coś, żeby nie powiedzieć nic. Felieton Przemka Antkiewicza.
Skoro trwa post, to i „gorzkie żale” można było usłyszeć podczas wczorajszej sesji Rady Powiatu. Poszło znów o to, że dziennikarze interesują się geotermalną inwestycją w Porębie Wielkiej i problemem ze ściekami. I choć faktem jest, że powiat po pierwszym przetargu zrezygnował z zakupu tzw. wyparki, która ten problem rozwiązuje, jak również faktem jest że na chwilę obecną ścieków z zakładu przyrodoleczniczego oczyszczalnia przyjąć nie chce, o czym powiedział nam prezes spółki, to dla starosty i tak całemu bezpodstawnemu zamieszaniu i niepokojowi radnych winne są złe media, które szukają sensacji. 
 
Te same media nie chcą też zaczekać na odpowiedź starosty, więc doszukują się w sprawie drugiego dna. Owszem, zadaliśmy pytanie do Starostwa Powiatowego w Limanowej. Było wyjątkowo krótkie: poprosiliśmy o udostępnienie korespondencji, jaką władze powiatu wymieniły ze spółką Górna Raba. Prowadzi ona oczyszczalnię, do której mają trafić ścieki z zakładu. Nie chcemy więc tłumaczeń starosty czy innych członków zarządu, nie prosimy też o komentarz. Chcemy jedynie zobaczyć oficjalne dokumenty, które w godzinach pracy opłacanej publicznym groszem wystosowali urzędnicy. Tylko tyle i – jak się okazuje – aż tyle, bo na odpowiedź czekamy nadal, choć w grę wchodzi wykonanie skanu zapewne kilku bądź kilkunastu stron dokumentów. To nie więcej niż pięć minut pracy dla urzędnika ze starostwa. Co więc stoi na przeszkodzie, by udzielić nam odpowiedzi od razu? 
 
Im szybciej informacja trafi do mediów, tym szybciej będzie ona przedstawiona opinii publicznej, bo przecież o to w tym chodzi. Politycy, służby, urzędy i instytucje zdają się czasem zapominać, że dziennikarze pozyskanymi informacjami nie chcą zaspokoić własnej ciekawości, tylko przekazać je społeczeństwu. Bo przecież pieniędzmi z kieszeni mieszkańców samorządowcy płacą kilkanaście milionów złotych za inwestycję w Porębie Wielkiej (tak jak i każdą inną), ci mieszkańcy mają więc prawo wszystko o niej wiedzieć. Tak szybko, jak to możliwe.
 
Starosta mówił wczoraj, że powinniśmy czekać na odpowiedź. Rzetelne dziennikarstwo według Jana Puchały polega właśnie na cierpliwym czekaniu... Niestety, zazwyczaj 14 dni. Ustawa o dostępie do informacji publicznej mówi, że odpowiedzi należy udzielać „niezwłocznie”, jednak w terminie nie dłuższym niż 14 dni. W przypadku Starostwa Powiatowego w Limanowej najczęściej właśnie tyle musimy czekać. Żeby nie być gołosłownym, przytoczę kilka przykładów: pytanie o stan drogi powiatowej – 14 dni oczekiwania; prośba o odpowiedź na pytania o inwestycję w Zawadce – 14 dni; wyjaśnienia na temat odrzucenia dwóch wniosków powiatu o dofinansowanie – 14 dni. Podobnie było w sprawie zapytań np. o zakład przyrodoleczniczy w Porębie Wielkiej (o ironio!) czy o drogę uzdrowiskową i wiele, wiele innych spraw, które czasem z całą pewnością nie wymagają szczególnego opracowania. Tak jak ostatnio, gdy starosta kazał nam czekać równe 14 dni na odpowiedź. Z jej treści dowiedzieliśmy się natomiast, że Jan Puchała na zadane dwa tygodnie wcześniej pytanie odpowiedzieć jednak nie zamierza... 
 
Ale starosta poszedł dalej w swoich twierdzeniach. - Jak pytają, tak odpowiadam - przyznał radnym, tłumacząc że jeśli pytania zadawane przez dziennikarzy są mało precyzyjne, to i on nie odpowiada konkretnie. Nie czuje się w obowiązku, bo media to nie są organy ścigania. No tak, bo po co ludzie mają wiedzieć więcej i czemu on ma daną sprawę wyjaśniać? A minutę później Jan Puchała narzekał, że z „niedomówień i nieścisłości” powstają konflikty. 
 
Ale prawdziwym bohaterem wczorajszej sesji był ktoś inny. W odpowiedzi na pytanie jednego z radnych, Jan Puchała stanowczo stwierdził, że podaliśmy złe informacje w sprawie ścieków z zakładu przyrodoleczniczego, bo fakty są inne, a przedstawi je wicestarosta. 
 
Mieczysław Uryga, odpowiedzialny w zarządzie powiatu za inwestycje, stanął przy mównicy. I trzeba przyznać, że to była prawdziwa lekcja. Lekcja pod tytułem: jak powiedzieć „coś”, żeby nie powiedzieć „nic”. A pytanie przecież było konkretne. Wicestarosta powtórzył kilka razy że sprawa jest „otwarta”, „w toku”, że trwają „konsultacje” i „analizy”. W końcu wydusił, że owszem, ścieki wodą rozcieńczone być nie mogą, ale mogą być rozcieńczone... innymi ściekami. A na koniec Mieczysław Uryga rzucił, że „pisma pismami, ale są też rozmowy” i że „trzeba być dobrej myśli”. 
 
Panie Wicestarosto, jesteśmy dobrej myśli. Nie tylko w sprawie ścieków. 
 
Komentarze 8
samsung321
samsung321 2017-03-16 05:48:30
Komentarz otrzymał wiele negatywnych ocen i został ukryty. Kliknij jeśli chcesz go zobaczyc.
ble ,ble ,ble.
plus
0
plus
0
Poludnie
Poludnie 2017-03-16 08:10:01
Komentarz otrzymał wiele negatywnych ocen i został ukryty. Kliknij jeśli chcesz go zobaczyc.
Dalibyście już spokój temu Puchale.
plus
0
plus
3
kpiarz
kpiarz 2017-03-16 08:18:06
Komentarz otrzymał wiele negatywnych ocen i został ukryty. Kliknij jeśli chcesz go zobaczyc.
Uryga, Uryga, a już wiem - to ten radiotechnik, co to dorabiał wyższe wykształcenie będąc (etatowym i nieetatowym) członkiem zarządu powiatu. Panie Antkiewicz nie upatrywałbym tu talentu krasomówczego. Merytorycznej wypowiedzi również nie usłyszymy, gdyż kombinacje są w toku - jak bez wyparki "wyparować" problem ścieków :)
plus
2
plus
0
kpiarz
kpiarz 2017-03-16 08:21:47
Komentarz otrzymał wiele negatywnych ocen i został ukryty. Kliknij jeśli chcesz go zobaczyc.
Ps. Pani/e @Poludnie - daliby już spokój tej biednej geotermii. Dekadę jej zrobić nie mogą, wszędzie wokoło już dawno podobne powstały, a ta dalej stoi w miejscu. Ja wiem że się wygodnie publiczne pieniądze w GWT "przejada", ale może już wystarczy :)
plus
1
plus
0
34607szczawa
34607szczawa 2017-03-16 09:01:22
Komentarz otrzymał wiele negatywnych ocen i został ukryty. Kliknij jeśli chcesz go zobaczyc.
W kamienicy podobnie z uzdrowiskiem w Szczawie, drogami, chodnikami itd.
Po prostu ludzie nieudolni przy władzy.
plus
0
plus
0
Oserwator
Oserwator 2017-03-16 10:09:24
Komentarz otrzymał wiele negatywnych ocen i został ukryty. Kliknij jeśli chcesz go zobaczyc.
Ponawiam apel do Radnych Powiatu Limanowskiego, jezeli nie zaczniecie sprzatac to smierdzace bajoro, to wszyscy w nim utoniecie (poza Wojtowiczem)
plus
2
plus
0
stefanoo
stefanoo 2017-03-16 10:34:36
Komentarz otrzymał wiele negatywnych ocen i został ukryty. Kliknij jeśli chcesz go zobaczyc.
Brawo dla Wojtowicza i Nieczarowskuego ,chyba tylko wy z tej rady zaslugujecie na szcunek brawo
plus
2
plus
0
urzedas
urzedas 2017-03-16 20:12:31
Komentarz otrzymał wiele negatywnych ocen i został ukryty. Kliknij jeśli chcesz go zobaczyc.
Szanowni państwo władcy powiatu zabrali się za inwestycję,która ich przerosła w każdym calu. Rozumiem,że nikt nie zna się na wszystkim. Słuchając wypowiedzi na temat tych odprowadzanych ścieków można się nieźle bawić Panowie próbują coś na ten temat powiedzieć ,ale wyższe szkoły w Ostrowcu Świętokrzyskim i w Nowym Sączu które ukończyli przygotowały do typowego lania wody {politologia}, ale nawet tę sztukę miernie opanowali,natomiast temat ścieków na tych uczelniach był tematem tabu i teraz mamy tego efekty. Ścieki to nie spirytus który można rozcieńczać wodą.
plus
4
plus
0
Dodaj komentarz