Rozczarowany diabeł - Paweł Zastrzeżyński | Sacz.in - sądecki portal informacyjny
limanowa.in
Poniedziałek, 18 grudnia, Gracjan, Bogusław, Laurencja, Laura
Rejestracja »

Felietony

2017-05-10 07:39:29

Rozczarowany diabeł - Paweł Zastrzeżyński

Rozczarowany diabeł - Paweł Zastrzeżyński
Reżyserka Agnieszka Holland staje się naczelną komentatorką wszystkiego. Jest wszędzie!

Szkoda tylko, że nigdy nie było jej w kinie. Tu nie ma co mówić o filmach, nawet nie pamięta się ich tytułu, mimo, że jej cała rodzina pracuje, nazywają się nawet klanem, a może kartelem, który już od paru lat wyciągnął dziesiątki milionów złotych na produkcję „filmów” z PISF. Ostatnio do kin, jak węże wpełzły dwa filmy i nie zostawiły po sobie śladu. To karykatura filmów, na które pieniądze bite są w samym piekle, a których tak wyraźnym przedstawicielem był Andrzej Wajda, a przede wszystkim Roman Polański. Z tych dwóch panów diabeł był zadowolony, jednak ten diabeł, który postawił na Agnieszkę Holland musi być rozczarowany.

Można odnieść wrażenie, że po śmierci Andrzeja Wajdy, to właśnie ta kobieta stara się przejąć pałeczkę po „mistrzu”, ale z takim samym skutkiem, jak robi to Grzegorz Schetyna zastępując Donalda Tuska. To działanie jest żałosne i wciąż przynosi porażkę. Jednak tak już jest z diabłem, że on przegrał i najbiedniejsi są ci co mu zaufali i poszli na układ.

Trudno cokolwiek pisać o twórczości i odnosić się do filmów reżyserki. Właściwie to jej filmy przechodziły bez zainteresowania, od zawsze nie miały oglądalności. Twórczość Andrzeja Wajdy była jeszcze rozpoznawalna, wzbudzała rodzaj odrzutu. Krzysztof Kieślowski potrafił uwieść, zbałamucić. Za filmami Romana Polańskiego chciało się iść do piekła, a filmów Agnieszki Holland po prostu się nie oglądało i tak jest nadal. Jakie piekło musi mieć w sobie ta kobieta? Dlaczego tak bardzo atakuje wszelkie wartości, które świadomie zaprzedała, które ją zdradziły.

Trudno mieć pretensje do kina, że kolaboruje z diabłem. On jest księciem tego świata i rozdaje dobra. Zawsze znajdzie się ktoś, kto po to wyciągnie rękę w zamian za sławę. Za możliwość spaceru po czerwonym dywanie, za pozłacaną statuetkę. Ten producent ma duży kramik z rozmaitościami! Ma czym kusić. Ludzie od zawsze są słabi.
Ale na poważnie, to smutny jest ten postkomunistyczny świat filmu. Świat, który dziś jest martwy i absolutnie zapomniany przez dwudziestolatków wpatrzonych w ekran LCD. Dawne nazwiska, które wbijały się w świadomość czterdziestolatków stają się historią. Cienie projektorów kinowych gasną. Nadchodzi nowa era mediów. Nowi bohaterowie, ale co przeraża, z tych już diabeł nie jest rozczarowany. Ten inteligentny duch odnalazł nowy sposób niszczenia człowieka. Dziś widnieje na tej olbrzymiej tablicy bardzo wyraźnie. Zasubskrybowany i polubiony przez olbrzymie rzesze osób, z których każdy może być gwiazdą dla swojego grona. 

I właśnie to nowe jest największą karą dla tych starych reżyserów, pozbawionych całkowicie uwagi. Królów pozbawionych korony.

Absolutnie zdradzonych i bez twarzy.

Komentarze
Nikt nie napisał jeszcze komentarza. Możesz być pierwszy!
Dodaj komentarz