Lot SROKI nad kukułczym gniazdem | Sacz.in - sądecki portal informacyjny
limanowa.in
Piątek, 20 października, Irena, Jan, Kleopatra, Witalis
Rejestracja »

Felietony

2017-10-08 08:48:14

Lot SROKI nad kukułczym gniazdem

Lot SROKI nad kukułczym gniazdem
To się nie dzieje naprawdę! Tego nie ma. Wydarzenia, które przynosi ten czas to odrealniony sen na jawie. Eskalacja szaleństwa wokół polskiego kina i Państwowego Instytutu Sztuki Filmowej wchodzi na taki poziom absurdu, że informacja odurza bardziej niż rosyjski tani szampan.

Szefowa PISF pani Sroka pisze do amerykańskiego stowarzyszenia, mającego na celu dbanie o interesy amerykańskich studiów filmowych pismo, w którym się żali, że w Polsce jest NIEWOLA i CZARNA LISTA NAPIĘTNOWANYCH I ZNIEWOLONYCH ARTYSTÓW, jak Agnieszka Holland.

Fyrt! Zgon! Informacja z prędkością światła odbiera zmysły. To się nie dzieje naprawdę. To niemożliwe, że szefowa Instytutu, od której zależą losy polskiego kina, która rocznie operuje budżetem 150 milionów złotych, pisze do człowieka interesu i mówi, że Andrzej Wajda zmarł, ale żyje. A dalej jest jeszcze bardziej odlotowa treść, która w szalonym śmiechu, jak w tytułowym filmie o wariatach, zabiera człowieka w podróż, w towarzystwie nieskrępowanych myśli nie kukułki a SROKI. Myśli i angielskie słowa pisane po polsku są tak nielotne, że adresat odsyła list i pyta o co chodzi? On nic z tego nie rozumie.

Wówczas wina jest zrzucona na wróbelka z Instytutu, który traci pracę i tak powstaje kolejny list ze sprostowaniem. Jednak to już za późno. Minister Kultury, u którego znalazło się to pismo, odwołuje szefową Srokę, w końcu Minister sroce spod ogona nie wypadł i nie pozwoli aby szkalowano dobre imię Polski. Nie mówiąc już o zdradzie, przecież ta kobieta piastowała jedną z najwyższych funkcji, jakże istotnych. Ale lepiej nie podnosić się z ziemi, z sensownymi argumentami, bo ten ODLOT SROKI ZE SWOJEGO GNIAZDA nie powinien być tylko zwolnieniem z pracy, ale i zatrzymaniem kradzionego ziarna. Następnie prześwietleniem tego kolejnego szpitala dla wariatów, który do tej pory był nazwany polskim kinem.

Co poraża, parę dni temu pani Sroka obrzucała media złotymi skradzionymi argumentami, że to wbrew prawu, że zostaje odwołana po dwóch latach od założenia gniazdka w PISF. Jej należy się jeszcze trzy lata, ale może w klatce za kratkami?

I tak sroczka kaszkę warzyła,
Ogoneczek sparzyła.
Temu dała na paluszku,
Temu dała w garnuszku,
Temu dała w miseczce,
Temu dała na łyżeczce,
A temu…. nic nie dała
I frr… odleciała.

Komentarze
Nikt nie napisał jeszcze komentarza. Możesz być pierwszy!
Dodaj komentarz