Piątek, 27 listopada
Walerian, Wirgiliusz, Maksymilian, Franciszek, Ksenia

Wszystkie karetki zajęte, strażacy jeżdżą reanimować ludzi

26.10.2020 19:45:00 PAN 18 30662

Tylko w ten weekend na Limanowszczyźnie strażaków z PSP i OSP dysponowano do pomocy osobom poszkodowanym w zastępstwie za zespoły ratownictwa medycznego. Dziś około godz. 19:00 do komendy PSP dotarło kolejne takie zgłoszenie – pomocy potrzebuje pacjent z nagłym zatrzymaniem krążenia w jednej z miejscowości w gminie Jodłownik.Wobec braku wolnych karetek, na pomoc wezwano także LPR.

Dziś wieczorem straż pożarną zadysponowano do działań ratowniczych na terenie gminy Jodłownik. Pomocy potrzebuje tam osoba, u której doszło do nagłego zatrzymania krążenia. Strażacy prowadzą resuscytację krążeniowo-oddechową i czekają na śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który wezwano na miejsce, bo nie ma wolnej karetki w okolicy.

To nie pierwsza tego typu sytuacja w ostatnich dniach. W sobotę kilka minut po godz. 18:00 dwa zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej limanowskiej PSP zostały zadysponowane na ul. Tarnowską w Limanowej. W jednym z budynków mieszkalnych bliscy zastali nieprzytomnego mężczyznę w wieku powyżej 80 lat, u którego nie stwierdzono czynności życiowych. 

Po dotarciu pod wskazany adres strażacy kontynuowali resuscytację krążeniowo-oddechową, wykorzystując także defibrylator. Po niespełna godzinie strażacy zakończyli działania, przekazując pacjenta zespołowi ratownictwa medycznego.

W tym samym czasie strażaków z PSP w Limanowej oraz z OSP w Jodłowniku wezwano do miejscowości Sadek w gminie Jodłownik. Tam w trakcie prac prowadzonych na dachu budynku gospodarczego mężczyzna spadł z wysokości około trzech metrów. Strażacy udzielili poszkodowanemu kwalifikowanej pierwszej pomocy, a później przekazali go pod opiekę załodze karetki. Działania na miejscu strażacy zakończyli tuż przed godz. 19:00. 

Natomiast w niedzielę około 12:40 z powodu braku dostępnej karetki strażacy udali się do Szczyrzyca. Na miejscu byli już po 5 minutach. Według zgłoszenia, u mężczyzny doszło do zatrzymania krążenia, był nieprzytomny i nie wykazywał czynności życiowych. Jego resuscytację rozpoczęli bliscy, a kontynuowali ją strażacy z PSP w Limanowej i OSP w Szczyrzycu. 

- Otrzymaliśmy informację od dyspozytora, że w budynku nie ma osób znajdujących się w izolacji bądź w kwarantannie, co potwierdzili także domownicy. Niemniej, standardowo pracujemy w pełnym zabezpieczeniu, stosując zasadę ograniczonego zaufania – powiedział nam bryg. Tomasz Pawlik, zastępca komendanta powiatowego PSP w Limanowej. 

Strażacy prowadzili resuscytację krążeniowo-oddechową aż do czasu przybycia pogotowia ratunkowego, sprawdzili też pomieszczenia budynku pod kątem obecności tlenku węgla, co zostało wykluczone. Po około 50 minutach strażacy, po przekazaniu pacjenta zespołowi ratownictwa medycznego, zgłosili zakończenie działań i gotowość powrotu do jednostek. 

W ostatnim czasie zauważalne jest pogorszenie wydolności systemu służby zdrowia. Problemem jest nie tylko dostęponość karetek pogotowia. Według naszych informacji, w piątek wieczorem w żadnym z małopolskich szpitali nie było wolnych miejsc, problemy były również w placówkach w ościennych województwach.

(Zdjęcie ilustracyjne)

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in