Wtorek, 25 września
Aurelia, Władysław, Kleofas, Kamila

Wilk chciał zaatakować człowieka?

13.11.2017 09:01:41 PAN 30 44662

Słopnice. Tej nocy w Słopnicach pod jeden z domów podszedł samotny wilk. Przed agresywnym zwierzęciem musiał uciekać mężczyzna. Czworonóg „atakował” samochód, uciekł do lasu gdy mężczyzna odpalił silnik, włączył światła i ruszył w jego kierunku

Do zdarzenia doszło tej nocy w miejscowości Słopnice, na osiedlu Zapotocze. Mężczyzna wieczorem wrócił do domu z rodziną, gdy wyszedł z samochodu, po kilkunastu metrach zauważył biegnące zwierze w jego kierunku zwierze. Rodzina w tym czasie była jeszcze w aucie.
Mężczyzna myślał że to pies, ten jednak był na uwięzi, przy swojej budzie. Przestraszył się więc i uciekł do samochodu, którego drzwi na szczęście postawił otwarte. Zwierzę biegło za nim. Gdy wskoczył do auta, czworonóg był od niego już tylko dwa lub trzy metry. Siedząc we wnętrzu pojazdu, mężczyzna opuścił szybę i zaczął przeganiać zwierzę, ale to zaczęło atakować samochód, tak jakby chciało do niego wskoczyć.
- Z początku myślałem że to pies, z wyglądu przypominał nieco rasę husky. Odpaliłem silnik i włączyłem światła. Wtedy zobaczyłem, że to wilk. Dopiero gdy zacząłem jechać samochodem w jego stronę, przestraszył się i uciekł do lasu - mówi mężczyzna, który tego dnia przebywał w Słopnicach.
Mężczyzna zadzwonił do nas zaraz po tym zdarzeniu, aby ostrzec innych przed zwierzęciem. - Długo nie zdawałem sobie sprawy, że mam do czynienia z wilkiem. Gdybym wiedział od początku, to pewnie ucieczka do samochodu nie poszłaby mi tak sprawnie - mówi nasz Czytelnik, który jeszcze długo po tym zdarzeniu nie mógł dojść do siebie. Całe zajście widzieli bliscy mężczyzny, którzy siedzieli we wnętrzu pojazdu. - Wszyscy byli w szoku, dziwili się przed czym tak uciekam. Dopiero gdy włączyłem światła w samochodzie, to zobaczyli zwierzę - mówi.
Spotkanie z agresywnym wilkiem jest niepokojące przede wszystkim z powodu bliskości mieszkalnych zabudowań. - Miało to miejsce praktycznie na terenie osiedla. Często chodzą tędy dzieci do szkoły. Trzeba ostrzec innych, to nie do pomyślenia! - mówi mężczyzna, który przyznaje że ma wątpliwości, czy rozmawiałby z nami gdyby nie to, że pozostawił otwarty samochód.
To osobliwy przypadek, ponieważ wilk był sam i nie towarzyszyła mu wataha. Warto jednak przypomnieć, że na terenie Słopnic atak samotnego wilka miał już kiedyś miejsce, o czym opowiadał nam przedstawiciel limanowskiego nadleśnictwa, zajmujący się szacowaniem strat powodowanych przez te drapieżniki. Jesienią 2015 roku samotny wilk zaatakował gospodarstwo w Słopnicach i to w biały dzień. Miało to miejsce około godz. 9:30, w obecności pasterzy i ich psów. Zanim drapieżnika udało się przepędzić, zdążył zagryźć jedną owcę. Pracownicy nadleśnictwa podejrzewali, że mógł to być stary, samotny wilk, odrzucony przez stado, który nie może już polować na bardziej płochliwą, dziką zwierzynę i wybiera sobie łatwiejszy cel – zwierzęta hodowlane.
Zdarzenie tej nocy miało miejsce na terenie osiedla Zapotocze w Słopnicach:

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in