Poniedziałek, 18 listopada
Roman, Klaudyna, Anielia, Karolina

Wielkie słowa małe charaktery

05.10.2019 05:15:00 pawel_zastrzezynski 29 4212

Twarze, wszędzie twarze i to do wyboru! Jednak, gdy patrzy się na niektóre z nich należy wysnuć refleksję, co do sensu i jakości dobrej zmiany. Trzeba wystawić cenzurkę politykom z list PiS, którzy w regionie nowosądeckim cieszą się największym poparciem, a Limanowszczyzna jest dla nich ziemią obiecaną. Niektóre z twarzy wzbudzają negatywne emocje. Tu nie chodzi już o politykę, a o zwykłą ludzką przyzwoitość.

Zbigniew Ziobro aresztuje byłych członków Platformy Obywatelskiej, którzy kradli. Chwała mu za to! Jednak w intensywnej pracy zawiązanej z nieprawidłowościami dotyczącymi przetargu i podczas  kilku wizyt w prokuraturze, czy w jednostce policji ds. przestępczości gospodarczej, można usłyszeć głos, że owszem jedne śledztwa nabierają rozpędu, ale z drugiej strony inne wręcz są hamowane.  

Aby nie być gołosłownym warto przywołać parę przykładów z Limanowszczyzny. Przypomnijmy sobie ostatnie wybory na burmistrza Limanowej, gdzie kandydat z PiS ani w jednym procencie nie był przekonany do wygranej. A co dziwne, obecny burmistrz, który wygrał wybory i nie był kandydatem z PiS obecnie popiera jednego ze znanych polityków Prawa i Sprawiedliwości. 

To, że na Limnowszczyźnie funkcjonują dwa PiSy, jest wiadome. I właśnie jeden z tych odłamów nie ma szacunku w społeczeństwie. 

W tym miejscu trzeba powrócić do tematu PKP SA. W czwartek rzecznik prokuratury okręgowej dla Warszawy Pragi Marcin Saduś potwierdził informację, że sprawa o sygnaturze XVIII K 31/19, którą skierowano do Sądu Okręgowego w Warszawie, czeka na termin sądowy. Sprawa dotyczy Cecylii L. zastępczyni Mirosława P. i podpisanej w 2016 roku umowy. Na jej mocy spółka Sensus za 2,3 miliona złotych miała się zająć ochroną antyterrorystyczną dworców na czas Światowych Dni Młodzieży. Tyle, że jeszcze w trakcie posiedzenia zarządu PKP SA, na którym przedstawiono pomysł umowy z Sensusem wyszło na jaw, że taka spółka tak naprawdę nie istnieje. Osoba, o której tu mowa mieszka na Limanowszczyźnie i jest związana z najważniejszym politykiem PiS w Limanowej.

W bliskim kontakcie z politykami PiS, a przede wszystkim w szukaniu człowieka obdarzonego charyzmą te cztery lata to zmarnowany czas. To raczej jest zbiór wiernych, ale miernych osób. Poddanych pod dyktat partii, która wyznacza jedynie słuszną drogę. Trudno wśród tych osób szukać kogoś kto ze swojej inicjatywy wyjdzie dalej niż róg partyjnego podwórka. Kogoś kto naprawdę hasła przekuwa w czyny. NIE! Tu nie ma nikogo takiego. Jest pełna zachowawczość i dbanie nie o interesy Państwa, a o interesy partii i ew. zyski, jakie można osiągnąć w ukłonie w stronę swoich zwierzchników partyjnych. Dlatego wielkie słowa i hasła wyborcze nie są wiarygodne w tym ugrupowaniu.

Nie można było też liczyć na żadnego polityka PiS z terenu Limanowej w sprawie limanowskiej katowni UB, na wszelkie próby kontaktu można było usłyszeć tylko OGROM IGNORANCJI. Dotyczy to również innych tematów zawiązanych z wykrywanymi nieprawidłowościami i patologią urzędniczą. Tu była pełna komitywa i układ. Nie było grama tego, co dziś czyta się na banerach reklamowych. 

I zamiast reklamować się z uściskami dłoni ze swoimi liderami, warto uścisnąć dłoń zwykłej i ludzkiej godności i przyzwoitości. Tego strzec! Nie interesu partii czy swojego!

Po czterech latach wielkich obietnic i gwarancji zmiany mentalności w podejściu do sprawowania władzy nie ma śladu świeżości! I nie jest argumentem, że Platforma Obywatelska… itd. Były cztery lata i pełnia władzy i to zostało zmarnowane! Tego w temacie sprawowania władzy nie można wybaczyć.

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in