Starosta grozi sądem pełnomocnikowi WiS. Kornel Morawiecki zaś prostuje, że chodziło o "Jana Puchałę"

01.10.2018 17:57:00 top 12 6818

Limanowa/Kraków. Jan Puchała żąda od pełnomocnika WiS w Małopolsce Czesława Kwaśniaka przeprosin i grozi mu sądem za słowa, które wypowiedział na jego temat. Tymczasem w sobotę Kornel Morawiecki napisał sprostowanie imienia Puchały na stronie WiS. Nie ma już wątpliwości - chodziło o Jana Puchałę.

Na Sądecczyźnie pełnomocnikiem WiS w wyborach samorządowych był Jan Puchała (na zdjęciu po prawej), który zapisał się do partii Kornela Morawieckiego na początku tego roku.  Blisko tydzień temu informowaliśmy, że Kornel Morawiecki cofnął pełnomocnictwo tworzenia list WiS w wyborach samorządowych Janowi Puchale - staroście limanowskiemu. Na stronie WiS pojawił się komunikat w tej sprawie 21 września, wpisano tam jednak przy nazwisku Puchała imię Grzegorz. Od nowego szefa WiS w Małopolsce, Czesława Kwaśniaka (na zdjęciu po lewej), usłyszeliśmy, wówczas, że limanowski starosta „nie sprawdził się”. - Chodzi o skuteczność w działaniu. W obu przypadkach nie było zaangażowania, to byli słabi pełnomocnicy. Nastąpiła weryfikacja struktur przy tworzeniu list do sejmiku. Pan Puchała nie sprawdził się – mówił Czesław Kwaśniak. - Jako nowy pełnomocnik w krótkim czasie zaczynałem praktycznie od zera: nie było podpisów, nie było zgód na kandydowanie - tłumaczył.

Ze starostą Janem Puchałą nie udało nam się porozmawiać na ten temat (nie odbierał telefonów). Jak się okazało, wysłał on jednak do Czesława Kwaśniaka „wezwanie do dobrowolnego usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych” i żądał od niego przeprosin. Starosta twierdzi, że informacje, które przekazał nam nowy pełnomocnik są nieprawdziwe i pomawiają go „o działania i zaniechania związane z nieprawidłowościami w procesie tworzenia i rejestracji list Wolnych i Solidarnych w wyborach samorządowych.” 

Sugerują jego (starosty - przyp. red.) niesolidność, nieudolność i działanie na szkodę partii. Takie sugestie są bezpodstawne. Należy bowiem zaznaczyć, iż Pan Jan Puchała nie brał jakiegokolwiek udziału w procesie tworzenia i rejestracji list Wolnych i Solidarnych w wyborach samorządowych - napisał pełnomocnik starosty w piśmie do Czesława Kwaśniaka. - Pan Jan Puchała podejmował działania na rzecz tworzenia struktur Wolnych i Solidarnych w powiatach limanowskim i sądeckim i w tym zakresie posiadał należyte umocowanie”

W dalszej części wezwania starosta podkreśla, że posiadał i posiada pełną akceptację ze strony przewodniczącego WiS Kornela Morawieckiego w wyborach z niezależnego komitetu wyborczego Działajmy Wspólnie. - Nie jest więc prawdą, żę cofnięcie pełnomocnictwa udzielonego Janowi Puchale nastąpiło na skutek braku jego zaangażowania w zbieranie podpisów i zgód na kandydowanie w nadchodzących wyborach samorządowych, co miałoby świadczyć o jego nieudolności, niezaangażowaniu i byciu słabym pełnomocnikiem - twierdził prawnik starosty, który żądał od Czesława Kwaśniaka zamieszczenia przeprosin na naszym portalu. 

Czesław Kwaśniak przepraszać nie zamierza. - Jestem zdziwiony i rozgoryczony. Dostałem pismo z informacją, że jeśli nie przeproszę, to będę miał sprawę w sądzie - mówi Czesław Kwaśniak. - Nie zamierzam przepraszać, bo powiedziałem prawdę, zgodnie z oświadczeniem pana marszałka Kornela Morawieckiego. Pan Jan Puchała jako pełnomocnik był odpowiedzialny za tworzenie list w wyborach do sejmiku - mówił dodając, że po wyborach nastąpi weryfikacja członków partii, którzy "nie utożsamiają się ze swoją partią". 

Czesław Kwaśniak podzielił się z nami także informacją ze strony WiS, na której Kornel Morawiecki stwierdził, że cofnięcie pełnomocnictw (m.in. Jana Puchały) nastąpiło „z powodu zaniechań bądź szkodliwych działań w procesie tworzenia i rejestracji list partii Wolni i Solidarni”. 

Co więcej, jak informuje Czesław Kwaśniak, Kornel Morawiecki w minioną sobotę, 29 września 2018 r., podpisał się pod sprostowaniem imienia Puchały, które wprost wyjaśnia, że unieważnienie pełnomocnictwa dotyczyło Jana Puchały, a nie Grzegorza.

„W związku z oczywistą pomyłką pisarską informuję, że w dokumencie opublikowanym w dniu 21.09.2018 r. dotyczącego unieważnienia udzieleń (pełnomocnictw) błędnie podano imię pana Jana Puchały jako Grzegorza Puchały. Zainteresowanych za pomyłkę przepraszam" - brzmi sprostowanie podpisane w sobotę przez Kornela Morawieckiego. 


udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in