Niedziela, 26 maja
Filip, Paulina, Marianna, Ewelina, Paweł

SAS ostrzega: wychodzenie z domu szkodzi

03.12.2015 11:17:34 1 1690

Rozmowa z Bartłomiejem Orłem z Sądeckiego Alarmu Smogowego

- O smogu w Nowym Sączu mówi się od dawna, ale Sądecki Alarm Smogowy to nowa inicjatywa. Była
potrzebna?
- Myślę, że tak. Alarmy Smogowe są w takich miastach, w których zanieczyszczenie jest znaczne, jak
Kraków, Wrocław, czy Gliwice. Staramy się ostrzegać mieszkańców Nowego Sącza, jeżeli przekroczone są normy PM10, czyli pyłów zawieszonych o średnicy 10 mm, które dostają się do naszych płuc, oraz PM2,5.
- To są zanieczyszczenia najgroźniejsze dla naszego zdrowia. W Polsce z ich powodu umiera ok. 40
tys. osób rocznie.
- Tak to prawa. Ale trzeba też powiedzieć, że są badania profesora Jędrychowskiego, które wykazały,
że zanieczyszczenie powietrza ma wpływ na wielkość, wagę, iloraz inteligencji płodów u kobiet w cięży. Często nie zdajemy sobie sprawy, jakie skutki może przynieść to co wdychamy.
- Jeśli w tylu miastach powstały Alarmy Smogowe, w tym w Nowym Sączu, to chyba Polska ciągle jest
krajem mocno zanieczyszczonym?
- Jeśli spojrzeć na mapę Polski to czyste powietrze jest tylko na Warmii i Mazurach. Pozostałe tereny
są w mniejszym i większym stopniu dotknięte smogiem. Największy problem ma jednak Kraków, Nowy Sącz i miasta śląskie: Rybnik, Zabrze, Katowice, ale też Zakopane.
- Czym Nowy Sącz „zasłużył sobie”, żeby znaleźć się w ścisłej czołówce europejskiej w tym niechlubnym rankingu?
- Na to składa się wiele czynników. Oczywiście ukształtowanie terenu, bo Nowy Sącz leży w kotlinie.
Ale przede wszystkim jest to kwestia niskiej emisji, czyli spalania śmieci czy niskiej jakości węgla w
piecach przydomowych, tzw. kopciuchach.
- Należycie do Polskiego Alarmu Smogowego, który skupia wiele lokalnych organizacji monitorujących
stan naszego środowiska. Co z tej przynależności wynika?
- Dzięki temu możemy korzystać z doświadczeń naszych kolegów z innych miast. Przykładowo nasz
kolega z Rybnickiego Alarmu Smogowego wygrał ostatnio proces z miastem Wisła w związku z pobieraniem opłaty klimatycznej. Sąd uznał, że Wisła nie ma prawa tego robić w związku z zanieczyszczeniem powietrza. Oprócz zbierania doświadczeń, mamy też pomysły na wspólne akcje. Korzystamy też z różnych rozwiązań prawnych, które pozwalają nam na przykład proponować uchwały radzie miasta.
- Pierwszy był Krakowski Alarm Smogowy. Działa on już od kilku lat, z jakim efektem?
- Na pewno udało się zwrócić uwagę na problem smogowy, który przez wiele lat nie był dostrzegany przez władze. Nie było żadnych regulacji ustawowych, samorządy miały problem z wprowadzeniem przepisów. Jak wiemy, Sejmik Województwa Małopolskiego wprowadził zakaz palenia węglem, ale został on odważony przez Wojewódzki Sąd Administracyjny. Teraz w związku z ustawą antysmogową jest możliwość podjęcia różnych działań. Oprócz tego dzięki naciskom na władze krakowskie, prezydent Majchrowski stał się orędownikiem walki ze smogiem.
- Przywołał Pan uchyloną ustawę Sejmiku Województwa Małopolskiego. Wyobrażamy sobie taki
zakaz palenia węglem w kraju?
- To oczywiście duży problem. Alarm Smogowy zwraca jednak uwagę, żeby normy węgla, którym palimy, były spełnione na poziomie europejskim. Nie jest rozwiązaniem całkowity zakaz palenia węglem. Są przecież kotły węglowe o sprawności klasy 5., emitujące tak niską ilość zanieczyszczeń, że spokojnie mogą być wykorzystywane w miastach, w których jest problem z zanieczyszczeniami.
- Ale większość kotłowni domowych, i nie tylko takich, takich pieców nie ma.
- To prawda i to właśnie jest problem na poziomie ogólnopolskim.
- Proszę dać krótką instrukcję obsługi dla sądeczan – jak przeżyć od października do marca? Wychodzić z domu?
- Ja postarałbym się ograniczyć przebywanie na zewnątrz do niezbędnego minimum.
- Oczywiście wtedy gdy pojawia się ostrzeżenie? Ile było takich dni w ubiegłym roku?
- W całym roku 2014 były 83 dni, to regres, bo w 2011 takich dni było 126. Bardzo duże stężenie zanieczyszczeń jest zwłaszcza po godz. 20., gdy zaczyna się palenie w piecach, i trwa do późnych godzin nocnych. W ciągu dnia jest lepiej niż w nocy. Staramy się na bieżąco monitorować sytuację i informować o przekraczaniu norm. Na stronach Wojewódzkiego Instytutu Ochrony Środowiska przed wyjściem z domu można sprawdzić poziom zanieczyszczeń, żeby zobaczyć co wdychamy.
- Co mamy robić, gdy dym o podejrzanym zapachu wydobywa się z komina sąsiada?
- Organizacją odpowiedzialną za sprawdzanie pieców i tego, czy ktoś nie pali śmieciami, jest Straż
Miejska. Polecam tam dzwonić. Może ona skontrolować piec i wlepić mandat.
- Przyszłoroczny budżet miasta przewiduje 60 mln na program KAWKA. To tylko dopłata, bo
zainteresowani wymianą pieca muszą resztę wyłożyć z własnej kieszeni.
- To dopłata rzędu 60 proc. przy wymianie pieca węglowego, w przypadku kotła gazowego chyba
nawet 90 proc. Trzeba oczywiście sięgnąć do własnej kieszeni, ale też pamiętajmy, że za skutki palenia i zanieczyszczenia płacimy zdrowiem.
- Macie w planie niekonwencjonalne działania?
- Możliwe, że zorganizujemy marsz, mamy w planie happeningi, będziemy przekonywać sądeczan do
skorzystania z programu KAWKA. Wiem, że najtrudniej to zrobić we własnym gnieździe. Moi rodzice mają taki piec-kopciucha, ale mają już zaplanowaną wymianę na piec gazowy.
Rozmawiał: Wojciech Molendowicz
Fot. Z arch. B.Orła
udostępnij
Komentarze (0)
Komentarze
Nowe
Popularne
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in