Wtorek, 18 września
Irma, Józef, Irena, Stanisław, Stefania

'Każdy element tej inwestycji to dzieło Zarządu Powiatu. Gdy dzieje się źle, trzeba znaleźć winnego'

12.03.2018 10:15:50 PAN 12 6125

- Każdy element tej inwestycji to dzieło Zarządu Powiatu. Dyrektorzy nie mają autonomii, żaden z nich palcem w bucie nie ruszy bez zgody Zarządu. Gdy dzieje się źle, trzeba znaleźć winnego - tak „listę winnych” niepowodzeń balneologii komentuje byłuy dyrektor wydziału inwestycji w Starostwie, Stanisław Gorczowski. Zarzuty odpiera też kierownik budowy, Bronisław Drąg.

Podczas ostatniej sesji Rady Powiatu Limanowskiego, Jan Puchała wskazał winnych problemów jakie wyniknęły przy budowie zakładu przyrodoleczniczego w Porębie Wielkiej. Według starosty, przy inwestycji zawinił czynnik ludzki. Jednocześnie zaznaczył, że „gdyby przestrzegane były zarządzenia i instrukcje starosty nie doszło by do takich zdarzeń”.
Jedną z osób, które zdaniem Puchały zawiniły, był kierownik budowy, a jednocześnie właściciel firmy REM-BUD I, która wykonywała inwestycję. - Nie popełniliśmy żadnych błędów, potwierdza to nadzór budowlany który nie miał uwag. Inwestycja została odebrana, usterek nie stwierdzono. Jedyne błędy popełnił zamawiający, czyli Starostwo Powiatowe, a była to między innymi niekompletna dokumentacja - mówi w rozmowie z nami Bronisław Drąg.
Z kolei byłego dyrektora wydziału inwestycji Starostwa Powiatowego w Limanowej oskarżono o to, że nie sprawdził dokumentacji, gdy dostarczyła ją firma projektowa. - Nie do końca rozumiem ten zarzut, bo kompletność dokumentacji sprawdza Wydział Architektury i w związku z tym wydaje pozwolenie na budowę, bądź nie - Stanisław Gorczowski, którego wymieniono wśród winnych za niepowodzenia inwestycji w Porębie Wielkiej.
Dalej Stanisław Gorczowski mówi, że w jego opinii problemy przy inwestycji w Porębie Wielkiej wynikają z winy inwestora, który chciał oszczędzać. - Tak było choćby ze sprawą ścieków. Zarząd uznał, że koszt przedsięwzięcia jest za duży, więc ograniczył zakres i usunął z przetargu wyparkę, a przecież to element podstawowy - mówi Gorczowski.
Według byłego dyrektora wydziału Starostwa, podobnie było z istniejącym, nigdy nie wykończonym budynkiem Domu Wczasów Dzięcięcych. - Nie kto inny jak Zarząd Powiatu, w tym starosta, chciał aby jak najwięcej pozostawić elementów tego istniejącego budynku, by było taniej. Potem wszystko trzeba było rozebrać, więc tak naprawdę taniej byłoby, gdyby to było szczere pole - mówi.
Jako wieloletni pracownik Starostwa, Gorczowski dodaje że dyrektorzy wydziałów nie mają autonomii, a wszystkie decyzje podejmowane są przez Zarząd Powiatu.
- Każdy element tej inwestycji to dzieło Zarządu Powiatu. Dyrektorzy wydziałów nie mają w Starostwie autonomii, żaden z nich palcem w bucie nie ruszy bez zgody Zarządu. Ale wiadomo, że gdy dzieje się źle, to trzeba znaleźć winnego - komentuje. - Moim zdaniem całe przedsięwzięcie mogło być realizowane, ale tylko przy udziale środków z zewnątrz. Ale inwestycja była na siłę wdrażana, tylko po to, by coś się w Porębie Wielkiej działo - dodaje.
(Fot.: archiwum)
udostępnij
Komentarze (0)
Komentarze
Nowe
Popularne
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in