Środa, 17 października
Małgorzata, Wiktor, Marita, Ignacy, Lucyna, Antoni

Polityk PiS z zarzutami

16.12.2017 09:16:57 PAN 23 9544

W środę nowosądecki polityk PiS Leszek Langer usłyszał zarzuty z art. 190a § 2 kodeksu karnego, który zakłada karę pozbawienia wolności do lat 3 dla tego, kto „podszywając się pod inną osobę, wykorzystuje jej wizerunek lub inne jej dane osobowe w celu wyrządzenia jej szkody majątkowej lub osobistej”.

Informacje na ten temat potwierdziliśmy w nowotarskiej komendzie policji. Rzecznik powiedział nam, że w najbliższym czasie ma zostać sporządzony wniosek o ukaranie do sądu.
Sprawa sięga połowy czerwca ubiegłego roku. Wtedy to w Prokuraturze Rejonowej w Nowym Sączu przyjęto ustne zawiadomienie o przestępstwie oraz wniosek o ściganie w sprawie dotyczącej pochodzącej z Sądecczyzny założycielki fundacji, która zajmuje się pomocą osobom niepełnosprawnym.
Tydzień wcześniej na jednym z lokalnych portali internetowych pojawił się artykuł, którego bohaterką była Emilia Brown, mieszkająca od blisko 45 lat w Anglii. W jednym z komentarzy internauta umieścił link do strony, w adresie której znajdowało się imię i nazwisko kobiety. W witrynie zamieszczono informacje podważające działalność fundacji, a jej założycielkę stawiające w złym świetle. Były tam m.in. sugestie o przynależności kobiety do partii Janusza Korwin-Mikkego, a także cytaty prezentujące poglądy tego polityka, w tym te kontrowrsyjne, dotyczące osób niepełnosprawnych. Zdaniem Emilii Brown, miało to sugerować, że utożsamia się z tymi poglądami. Treści zamieszczone na stronie, zdaniem zawiadamiającej, miały również sugerować że fundacja ma niejasne powiązania, a jej działalność jest „podejrzana”.
Leszek Langer, dziś szef jednego z urzędów, był wtedy jeszcze pełnomocnikiem prezydenta miasta. - Byłam w szoku, że ktoś, kto powinien zajmować się pomocą osobom niepełnosprawnym, rzuca mi kłody pod nogi - komentuje krótko Emilia Brown. Jak zaznacza w rozmowie z nami, jej działalność jest wyłącznie społeczna: w ramach swojej niewielkiej fundacji organizuje m.in. wyjazdy dla niepełnosprawnych z Nowego Sącza i okolic do Oxfordu.
Emilia Brown pozostaje jednak w koflikcie z Leszkiem Langerem przynajmniej od 2015 roku. Wtedy bowiem wystosowała list otwarty do prezydenta Nowego Sącza Ryszarda Nowaka, od którego domagała się zwolnienia Langera z ratusza, zarzucając mu m.in. brak kompetencji.
Niestety, wczoraj nie udało się nam poznać stanowiska nowosądeckiego polityka. O komentarz chcieliśmy poprosić także wiceministra Wiesława Janczyka, ale i z nim nie udało nam się porozmawiać.
Leszek Langer to szef miejskich struktur PiS w Nowym Sączu. Przed niespełna tygodniem został kolejny raz wybrany na to stanowisko, po zakończeniu poprzedniej kadencji. Langer to także przedstawiciel Krajowej Rady Politycznej Prawa i Sprawiedliwości. Na co dzień jest dyrektorem jedengo z urzędów. Wcześniej pracował w sądeckim ratuszu jako pełnomocnik prezydenta.
W przeszłości Leszek Langer przez wiele lat był bliskim współpracownikiem senatora Stanisława Koguta. Politycy jednak poróżnili się. Kulminacja konfliktu przypadła na pamiętny zjazd delegatów PiS z całego okręgu 14, podczas którego Wiesław Janczyk mimo rekomendacji samego prezesa Jarosława Kaczyńskiego nie został wybrany na funkcję pełnomocnika, którą wcześniej, od 2011 roku pełnił właśnie Stanisław Kogut. Langer opowiedział się po stronie Janczyka oraz prezydenta Nowego Sącza Ryszarda Nowaka, co Kogut nazwał „zdradą”. Obecnie Leszek Langer uważany jest za „prawą rękę” Wiesława Janczyka w Nowym Sączu. Co ciekawe, podczas ostatniego zjazdu na którym dokonano wyboru Langera, wiceminister miał powiedzieć, że w swojej karierze spotkał się już z różnymi sytuacjami oraz że zamierza 'bronić swoich współpracowników'.
(Aktualizacja - 14:00)
udostępnij
Komentarze (0)
Komentarze
Nowe
Popularne
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in