Środa, 21 sierpnia
Franciszek, Franciszka, Joanna, Pius, Kazimiera, Ruta

Numer alarmowy tylko dla wybrańców

19.08.2011 10:16:09 0 1248

Numer alarmowy 601 100 100 ma być z założenia dostępny wszędzie i dla wszystkich, którzy potrzebują pomocy ratowników na wodzie. I choć nazywany jest „numerem na wagę życia”, na Jeziorze Rożnowskim lepiej nie tracić czasu na jego wybieranie, gdy znajdziemy się w naprawdę niebezpiecznej sytuacji.

- Byliśmy na środku Jeziora Rożnowskiego, gdy zorientowaliśmy się, że przecieka nam łódka. Kolega zaczął wylewać wodę, a ja usiłowałem wezwać pomoc. Zdziwiłem, gdy okazało się, że, wybierając numer alarmowy 601 100 100, dodzwoniłem się do WOPR w… Sopocie. Dopiero stamtąd przekazano informację o tym, że potrzebujemy pomocy do tutejszych ratowników. W efekcie z pomocą szybciej przypłynęli z brzegu nasi koledzy niż WOPR-owcy – opowiada pan Roman z Nowego Sącza.

Okazuje się jednak, że w połączeniu telefonicznym, które wykonał wtedy pan Roman, nie nastąpiła pomyłka.

- Dzwoniąc z dowolnego miejsca w Polsce pod numer 601 100 100 zostaniemy połączeni z ratownikami pełniącymi dyżur w jednym z Centrów Koordynacji Ratownictwa WOPR. Takie centra aktualnie funkcjonują w Szczecinie, Sopocie, Suwałkach, Legionowie, Wrocławiu i Giżycku – mówi Karolina Kowalska z biura prasowego Zarządu Głównego WOPR i zapewnia, że ratownik odbierający telefon na Mazurach lub nad morzem jest w stanie sprawnie sprowadzić pomoc do osoby telefonującej z małopolski, kontaktując się z ratownikami, którzy są w jej pobliżu. – Centra posiadają dane kontaktowe do wszystkich jednostek oraz baz WOPR – dodaje.

Pan Roman twierdzi także, że z telefonów niektórych sieci w ogóle nie można połączyć się z numerem 601 100 100. Jak sprawdziliśmy, taki problem rzeczywiście występuje, gdy numer alarmowy wybieramy z telefonów sieci Play.

Karolina Kowalska radzi w takim przypadku dzwonić na alternatywny telefon alarmowy sądeckiego WOPR.

- Każda jednostka posiada własne telefony. 692 968 999 jest numerem sądeckiego WOPR – mówi Kowalska.

Problem polega jedynie na tym, że na podany przez nią numer próbowaliśmy się dodzwonić przez 5 dni, jednak nikt nie podnosił słuchawki, choć ratownicy byli wtedy w swojej bazie w Gródku nad Dunajcem…

Udało nam się jednak ustalić jeszcze jeden numer, który ma być alternatywą dla 601 100 100 na Sądecczyźnie – to 691 609 999. Pod nim udało nam się wreszcie połączyć z WOPR w Gródku nad Dunajcem. Dobrze go zapisać, wybierając się pod żagle nad jezioro, bo w sytuacji zagrażającej życiu może nie być czasu na szukanie kontaktu z ratownikami.

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in