Czwartek, 18 października
Juliusz, Łukasz, Julian, Bogumił, Hanna, Klementyna

Mamy niepełnosprawnych dzieci z Limanowszczyzny w DDTVN. 'Żyjemy w takim więzieniu'

16.05.2018 07:38:18 PAN 15 13721

Rzuciły pracę i zrezygnowały z kariery, by zająć się swoimi chorymi dziećmi. Gdyby chciały wrócić na rynek pracy, musiałby zrezygnować z zasiłków na leczenie i rehabilitację dzieci. Bohaterkami wczorajszego reportażu Dzień Dobry TVN były mieszkanki Limanowszczyzny – Magdalena Żołna i Małgorzata Janik.

Magdalena Żołna, absolwentka Uniwersytety Ekonomicznego w Krakowie, zaraz po zakończeniu studiów rozpoczęła pracę. Po narodzinach córki musiała zrezygnować z kariery. - W chwili urodzenia się Julci nasze plany życiowe, ewentualna realizacja zawodowa, niestety spełzły na niczym - mówiła przed kamerami Magdalena Żołna z Limanowej.
Podobnie swoją sytuację przedstawia Małgorzata Janik z Młynnego. - Byłam aktywna zawodowo i cały czas myślałam, że wrócę do pracy. W tym momencie już jakieś pięć lat żyjemy w takim więzieniu - opowiada.
Paula Rettinger z fundacji „Zostaw swój ślad”, wypowiadajaca się w materiale podkreśliła, że często rodzice niepełnosprawnych dzieci są osobami wykształconymi, posiadającymi szerokie kwalifikacje, dla który powrót na rynek pracy wiąże się z rezygnacją ze świadczeń takich jak zasiłki rehabilitacyjne czy socjalne.
Małgorzata Janik utrzymuje siebie i syna za 1650 zł miesięcznie. - To są wszystkie pieniążki, jakie mamy. Natomiast nie mam możliwości dorobienia - przyznaje mama Mikołaja.
Mamy niepełnosprawnych dzieci z Limanowszczyzny podkreślają przy tym, że na zapewnienie opieki dla pociech w celu powrotu do pracy ich rodzin zwyczajnie nie stać. - Idąc do pracy, musiałabym wynająć opiekunkę, a nikt nie przyjdzie za 2 czy 3 tysiące - mówi mama Julki.
- Będąc w domu 24 godziny na dobę, patrząc jak moje dziecko odchodzi, jestem wrakiem psychicznym - wyznała przed kamerami Małgorzata Janik.
- Chciałabym pracować. Nie po to człowiek studiuje, żeby nic z tego nie miał. Ale najważniejsza jest ona. Priorytetem jest to, aby dziecku w miarę swoich możliwości i na tyle, na ile choroba pozwoli, pomóc - mówi Magdalena Żołna.
Cały materiał można obejrzeć tutaj.
Julia Żołna urodziła się w 2005 roku. Cierpi na rzadkie schorzenie, zespół Cri du Chat (kociego krzyku). Można jej pomóc przekazując wpłaty:
Fundacja Dzieciom 'Zdążyć z Pomocą'
Alior Bank S.A.
42 2490 0005 0000 4600 7549 3994
Tytułem:
23947 Żołna Julia darowizna na pomoc i ochronę zdrowia
Mikołaj Janik przyszedł na świat w 2004 roku. Cierpi na zespół Battena. Można mu pomóc przekazując wpłaty:
Fundacja 'Zostaw Swój Ślad'
Bank PKO BP SA
42 1020 2892 0000 5502 0602 1796
Tytułem: Darownizna dla Mikołaja Janika.
udostępnij
Komentarze (0)
Komentarze
Nowe
Popularne
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in