Środa, 17 października
Małgorzata, Wiktor, Marita, Ignacy, Lucyna, Antoni

Honorowy obywatel gminy zatrzymany przez CBA

13.04.2018 11:54:53 PAN 25 13214

Wczoraj Sejm wyraził zgodę na zatrzymanie zachodniopomorskiego posła i sekretarza generalnego Platformy Obywatelskiej, Stanisława Gawłowskiego. Prokuratura Krajowa zamierza postawić mu pięć zarzutów. Dziś, gdy polityk wszedł do szczecińskiej prokuratury, został zatrzymany przez CBA.

Gawłowski to honorowy obywatel gminy Mszana Dolna, pomagał samorządowcom z Limanowszczyzny przy geotermii w Porębie Wielkiej.
- Być może będę pierwszym więźniem politycznym IV RP - mówił wczoraj do kamer polityk PO, Stanisław Gawłowski, po tym jak Sejm wyraził zgodę na jego zatrzymanie.
Dziś około godz. 11:00 poseł stawił się w prokuraturze w Szczecinie. Tam został zatrzymany przez Centralne Biuro Antykorupcyjne, o czym poinformował jego pełnomocnik Roman Giertych.
- Prokurator uznał, że należy zatrzymać i przymusowo doprowadzić posła Gawłowskiego. Przyczyną jest obawa, że będzie unikał stawiennictwa przed organami wymiaru sprawiedliwości - napisał na Twitterze Giertych. Jak poinformował w kolejnym wpisie, parlamentarzysta czeka teraz na przesłuchanie.
Według Prokuratury Krajowej, „obszerny i skrupulatnie zgromadzony materiał dowodowy” wskazuje na to, że w związku z pełnioną w rządach PO-PSL funkcją sekretarza stanu w Ministerstwie Środowiska poseł Stanisław Gawłowski przyjął jako łapówki co najmniej 175 tysięcy złotych w gotówce, a także dwa zegarki o łącznej wartości prawie 26 tysięcy złotych. Zarzuty, które prokuratura zamierza ogłosić posłowi, dotyczą również nakłaniania do wręczenia łapówki w wysokości co najmniej 200 tysięcy złotych oraz ujawnienia informacji niejawnej i plagiatu pracy doktorskiej.
We wrześniu 2010 roku Stanisław Gawłowski, ówczesny wiceminister ochrony środowiska, został honorowym obywatelem gmin Mszany Dolnej oraz Niedźwiedzia. W uzasadnieniach uchwał rad gmin napisano, iż Stanisław Gawłowski „od lat wspiera inicjatywy gospodarcze i społeczne ważne dla rozwoju gmin”.
Podziękowania wiceministrowi składali wójtowie gmin Mszana Dolna – Tadeusz Patalita, oraz Niedźwiedź – Janusz Potaczek, a także starosta powiatu Jan Puchała. Samorządowcy „podkreślali jego ogromną rolę, jaką odegrał w staraniach o koncesję na badania odwiertu w Porębie Wielkiej, który jest kluczem do budowy basenów geotermalnych”. - Bardzo dziękujemy za ogromną pomoc, na jaką mogliśmy liczyć przy staraniu się o koncesję, dzięki niej i potwierdzeniu badań będziemy mogli przystąpić do oficjalnych rozmów z inwestorami - mówił w 2010 roku podczas spotkania z wiceministrem starosta Jan Puchała. - Jesteśmy na dobrej drodze do realizacji zadania, które od wielu lat było marzeniem nie tylko mieszkańców gminy Niedźwiedź, ale całego powiatu limanowskiego.
Wiceminister wraz z samorządowcami, a także prezesem spółki „Gorczańskie Wody Termalne” Markiem Mąkowskim i dyrektorem Gorczańskiego Parku Narodowego Januszem Tomasiewiczem, wizytował miejsce, w którym znajduje się odwiert wód geotermalnych w Porębie Wielkiej.
Natomiast w 2011 roku jako wiceminister Stanisław Gawłowski gościł w limanowskim magistracie. Przybliżył samorządowcom założenia nowej ustawy o gospodarce śmieciowej, która wchodziła w życie 1 lipca 2013 roku, ale już od 1 stycznia 2012 roku niektóre z jej zapisów zaczynały funkcjonować. Mówił również o inwestycjach w sieć kanalizacji czy o pieniądzach na przydomowe oczyszczalnie ścieków.
Ostatnia wizyta Gawłowskiego w regionie miała miejsce prawdopodobnie w styczniu ubiegłego roku – wraz z dwójką innych parlamentarzystów PO spotkał się z mieszkańcami Limanowszczyzny w ramach akcji #PolskaObywatelska.
***
Łapówki w związku z przetargami
Z materiały dowodowego wynika, że w sierpniu 2011 roku ówczesny poseł i wiceminister środowiska Stanisław Gawłowski przyjął w swoim domu korzyść majątkową w postaci co najmniej 170 tysięcy złotych w gotówce od jednego z przedsiębiorców. W zamian, wykorzystując swoją pozycję wiceministra, oferował przedsiębiorcy pomoc w zdobywaniu wielomilionowych kontraktów od Zachodniopomorskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Szczecinie.
Wiceminister nakłaniał także przedsiębiorcę do wręczenia dyrektorowi Zachodniopomorskiego Zarządu Melioracji łapówki w kwocie co najmniej 200 tysięcy złotych. Argumentował, że to warunek, aby firma przedsiębiorcy funkcjonowała i utrzymała się na rynku. Pieniądze zostały przekazane, a dyrektor Zachodniopomorskiego Zarządu Melioracji Tomasz P. jest obecnie jednym z głównych podejrzanych w tzw. aferze melioracyjnej i został tymczasowo aresztowany.
W toku postępowania ustalono, że wygrywający przetargi przedsiębiorca – za radą ówczesnego wiceministra Gawłowskiego – wręczał osobom decydującym o wynikach przetargów łapówki w wysokości 2-3 proc. wartości kontraktów. Jeden z nich, dotyczący modernizacji i odbudowy brzegów morskich oraz ochrony Mierzei Jamneńskiej, opiewał na prawie 21 milionów złotych. Kwoty łapówek sięgały kilkuset tysięcy złotych.
Zegarki za stanowisko
Jak wynika z ustaleń śledztwa, poseł Stanisław Gawłowski przyjął ponadto korzyść majątkową w postaci dwóch zegarków marki Tag Heuer o łącznej wartości prawie 26 tysięcy złotych. Otrzymał je w czerwcu 2011 roku od zastępcy dyrektora do spraw Administracji, Informatyki, Marketingu i Współpracy z Zagranicą w Instytucie Meteorologii i Gospodarki Wodnej Łukasza L. W zamian deklarował utrzymanie przez Łukasza L. stanowiska zastępcy dyrektora w Instytucie Meteorologii i Gospodarki Wodnej, nad którym to Instytutem Stanisław Gawłowski sprawował nadzór jako Sekretarz Stanu w Ministerstwie Środowiska.
Zegarki te zostały wskazane wcześniej Łukaszowi L., poprzez wysłanie mu ich zdjęć drogą mailową. Prywatny adres mailowy Łukasza L. został uprzednio przekazany Stanisławowi Gawłowskiemu przez Mieczysława O., który od 1 czerwca 2006 roku do 31 maja 2015 roku pełnił funkcję Dyrektora Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej i był przełożonym Łukasza L.
Zegarki zostały dostarczone Stanisławowi Gawłowskiemu do Ministerstwa Środowiska przez jednego z kierowców Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej w zapakowanej torbie z napisem: „Do rąk własnych”. Oba zegarki Stanisław Gawłowski nosił później na rękach.
Poparcie udzielone dyrektorowi IMGW
W zamian za korzyść majątkową w postaci dwóch zegarków marki Tag Heuer o łącznej wartości prawie 26 tysięcy złotych Stanisław Gawłowski, pełniąc funkcję przewodniczącego komisji konkursowej, której zadaniem było powołanie dyrektora Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej, obiecał również protekcję Mieczysławowi O. w ponownym wyborze na to stanowisko. W kwietnia 2011 roku komisja rekomendowała kandydaturę Mieczysława O. i utrzymał on dotychczasową funkcję.
Ówczesny wiceminister środowiska Stanisław Gawłowski, w zamian za tę łapówkę obiecał również poparcie dla kandydatury Mieczysława O. w wyborach na stanowisko wiceprezydenta Światowej Organizacji Meteorologicznej w Genewie. Mieczysław O. objął je w maju 2011 roku.
Były dyrektor Instytutu Gospodarki Wodnej i Meteorologii Mieczysław O. w śledztwie prowadzonym przez Zachodniopomorski Wydział Zamiejscowy Prokuratury Krajowej jest dziś podejrzany o nakłanianie swojego podwładnego Łukasza L. do wręczenia korzyści majątkowej Stanisławowi Gawłowskiemu w zamian za zapewnienie sobie i Łukaszowi L. przychylności wiceministra środowiska i popieranie ich w konkursach na kierownicze stanowiska w Instytucie Meteorologii i Gospodarki Wodnej oraz za poparcie na stanowisko wiceprezydenta Światowej Organizacji Meteorologicznej w Genewie. Ponadto w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w kierowanym przez niego Instytucie, które prowadzi Prokuratura Okręgowa w Warszawie, na Mieczysławie O. ciąży kilkadziesiąt zarzutów dotyczących m.in. korupcji, oszustw, podrobienia dokumentów i przekroczenia uprawnień służbowych w celu osiągnięcia korzyści majątkowych.
Były dyrektor Instytutu Gospodarki Wodnej i Meteorologii Mieczysław O. jest tymczasowo aresztowany w postępowaniu przygotowawczym nadzorowanym przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie.
Ujawnienie tajemnicy i plagiat
Prokuratura zamierza ponadto postawić posłowi Stanisławowi Gawłowskiemu zarzut ujawnienia nieuprawnionej osobie informacji niejawnej o klauzuli „zastrzeżone”. Dotyczyła ona pisma skierowanego przez Szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego do Ministra Środowiska. Niejawne informacje zawarte w tym dokumencie Stanisław Gawłowski przekazał innemu podejrzanemu. Takie bezprawne działanie ówczesnego wiceministra środowiska naruszyło prawidłowe wykonywanie zadań Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w zakresie rozpoznawania, zapobiegania i wykrywania przestępstw.
Poseł ma także usłyszeć zarzut popełnienia plagiatu w pracy doktorskiej, którą obronił w Społecznej Wyższej Szkole Przedsiębiorczości i Zarządzania w Łodzi, uzyskując w marcu 2011 roku tytuł doktora nauk ekonomicznych. Z zeznań świadków, a także z opinii biegłych wynika, że przygotowując pracę doktorską, przywłaszczył sobie autorstwo cudzych utworów.
„Afera melioracyjna”
Główne, korupcyjne zarzuty, które prokuratura zamierza postawić posłowi Stanisławowi Gawłowskiemu, są związane z prowadzonym od maja 2013 roku śledztwem w sprawie tzw. afery melioracyjnej. Dotyczy ono nieprawidłowości przy realizacji o co najmniej 105 inwestycji o wartości kilkuset milionów złotych, prowadzonych przez Zachodniopomorski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Szczecinie.
W toku śledztwa zarzuty usłyszało już 56 osób . Są wśród nich dyrektor i zastępcy dyrektora Zachodniopomorskiego Zarządu Melioracji, pracownicy jednostek terenowych tego zakładu, kierownicy budów w podmiotach wykonujących na jego rzecz usługi, a także przedsiębiorcy.
Postępowanie w tej sprawie prowadzi Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego pod nadzorem Zachodniopomorskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Szczecinie.
udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in