Środa, 17 lipca
Aneta, Bogdan, Aleksy, Jadwiga, Martyna

Grad zniszczył trzy wsie

26.08.2011 13:36:55 0 3001

Korzenna. Zniszczone uprawy, zdewastowane sady i szklarnie, uszkodzone samochody i obrażenia głowy u ludzi - to skutki trwającego niecały kwadrans gradobicia. Straty spowodowane czwartkową nawałnicą nie są jeszcze podsumowane, ale już teraz wiadomo, że będą ogromne.

Żywioł uderzył między godziną 18. a 19. głównie w Łyczanej, Trzycierzu i Jasiennej. Najpierw pociemniało niebo, zerwał się wiatr, a w chwil ę później na ziemię zaczął spadać grad – najpierw mały, a potem wielkości kurzych jaj. Niszczył wszystko, co napotkał na drodze.

- To był gruby grad – jak kurze jajo, czasem większy. Taki kanciasty, ostry… Baliśmy się, że nam szyby w domu powybija… - opowiada Maria Foczek z Łyczanej.

Szklarnia, którą prowadziła z mężem, wyglądała jak po wybuchu bomby.

- Wszystkie szyby wiszą tak, że się nawet do środka wejść nie da. Tak z góry tylko widać, że pomidory poniszczone leżą na ziemi – płacze pani Maria.

Skutki gradobicia widać szczególnie w sadach. Mnóstwo jabłek leży na ziemi, drzewa są połamane, a siła uderzenia gradu była tak duża, że na wielu gałęziach zostały tylko fragmenty jabłek.

- Od ponad trzydziestu lat prowadzimy sad i niejeden grad już widzieliśmy, ale takiego jak ten wczoraj i takich zniszczeń, to jeszcze nigdy. Poniszczyło nam prawie wszystkie owoce na 30 tys. drzew… - mówi Danuta Jasiorowska z Jasiennej.

Zmasakrowane są także uprawy kukurydzy i buraków. Uszkodzenia widać na budynkach – w ścianach są dziury, a blacha na dachach jest powyginana.

Ludzie starający się ochronić w pośpiechu swoje samochody narażali się na rany głowy, siniaki na ciele. Jedna osoba doznała wstrząsu mózgu. Zdarzało się też, że spadający grad powodował rozcięcia skóry na grzbiecie bydła pozostawionego na łąkach.

Sytuacja jest tym trudniejsza, że nawałnica miała lokalny charakter, a w takich razach na szczególną pomoc ze strony państwa raczej liczyć nie można. Głównie sprowadza się ona do możliwości uzyskania preferencyjnych kredytów. 

- Analizujemy wszystkie możliwości, będziemy się zwracać o pomoc wszędzie tam, gdzie to tylko możliwe - zapewnia Wiesław Kracoń, przewodncizacy Rady Gminy.


Źródło: GAMAR


Fot.: GAMAR

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in