Środa, 17 października
Małgorzata, Wiktor, Marita, Ignacy, Lucyna, Antoni

Gorąco w lokalnych strukturach PiS na spotkaniu z premier. Jadwigę Sikoń wyrzucą z PiS?

22.04.2018 20:54:34 PAN 60 17482

Trudne pytania o kondycję lokalnych struktur padły podczas spotkania z wicepremier Beatą Szydło. - Jest wąska grupa działaczy, którzy strzegą swoich profitów. Powiem wprost: żyją z polityki. Ludzie tutaj na PiS, ale nie wiem czy tak będzie zawsze - mówiła działaczka partii, Jadwiga Sikoń.

Wojciech Włodarczyk, szef biura poselskiego Wiesława Janczyka, odpierał zarzuty i zarekomendował jej wykluczenie z PiS.
- Ludzie tutaj dobrze głosują, głosują na Prawo i Sprawiedliwość, ale nie wiem czy tak będzie zawsze. Parę rzeczy mnie tu niepokoi - powiedziała wieloletnia działaczka PiS Jadwiga Sikoń, zwracając się do wicepremier Beaty Szydło, będącej jednocześnie wiceprezesem partii.
Jadwiga Sikoń pytała wicepremier, czy wpłynie na partyjnych kolegów. - Jest wąska grupa działaczy, którzy strzegą swoich profitów, powiem wprost: żyją z polityki. Ci ludzie nie poszerzają struktur - zarzuciła.
Jako przykład podała historię Jana Sikonia, jej zmarłego przed rokiem szwagra, opozycjonisty internowanego w PRL za tworzenie struktur rolniczej solidarności i udział w strajkach chłopskich, który po konflikcie z szefostwem limanowskich struktur PiS został wyrzucony z partii na kilka lat przed śmiercią.
- Raz komuniści wyrzucili go z Polski, dając mu bilet w jedną stronę. A drugi raz wyrzucili go koledzy z partii, na parę lat przed śmiercią. Czy tak należy postępować? Bo jeśli ten wspomniany opozycjonista znalazł tylko w swojej gminie Łukowica stu młodych ludzi, którzy się chcieli zapisać do PiS, a nie zostali przyjęci - mówiła.
Zarzuty Jadwigi Sikoń odpierał Wojciech Włodarczyk, członek Zarządu Powiatu Limanowskiego, na co dzień szef biura poselskiego Wiesława Janczyka. Nie tylko mówił, że są one nieprawdziwe, ale zapewniając o swoim patriotycznym pochodzeniu stwierdził, że syn działaczki nazywa go ZOMO-wcem i ORMOW-wcem w Internecie. Na koniec zarekomendował wykluczenie wieloletniej działaczki PiS ze struktur partii.
- Musiałem po prokuraturze chodzić i się tłumaczyć, z niczego, za nic. Tylko za to, że poprosiłem by śp. Jan Sikoń z panią Węglarz nie przychodzili już na spotkania, bo dochodziło do różnych konfliktów, robiło się zamieszanie. Jest mi przykro. Dziś syn pani Jadwigi; ja muszę iść do sądu, choć ojciec patriota, matka patriota, z jednej i z drugiej strony, a ja jestem wypisywany w komentarzach jako ORMO-wiec, ZOMO-wiec i nie wiadomo kto. Dlatego muszę sprostować to, co powiedziała pani Jadwiga Sikoń - mówił Wojciech Włodarczyk. - Tym bardziej jest mi przykro, że wprowadza się pewną dezinformację, zwłaszcza wśród członków. Uważam że trzeba wystąpić również o wykluczenie pani Jadwigi Sikoń - dodał na koniec.
Wymianie zdań przysłuchiwała się Beata Szydło. Zapewniła, że porozmawia na temat konfliktu w lokalnym PiS z Jadwigą Sikoń i Wojciechem Włodarczykie, a jednocześnie zaapelowała do działaczy i sympatyków partii, by nie kłócili się między sobą.
- Jest takie starte polskie przysłowie: zgoda buduje, niezgoda rujnuje. W Polsce nam naprawdę jest potrzebna zgoda. Potrzeba, żebyśmy zaczęli ze sobą rozmawiać. Możemy się ze sobą różnić, na tym polega polityka, bo każdy ma prawo do własnych poglądów - powiedziała Beata Szydło. - Mam apel i prośbę: żebyście państwo się nie kłócili ze sobą, byście rozmawiali - dodała.
udostępnij
Komentarze (0)
Komentarze
Nowe
Popularne
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in